Wyniki wyszukiwania dla hasła: tasiemiec glista ludzka


no, pewnie. sprobuj bedac doroslym np. zjesc
pomidora, ktory spadl na glebe, rozwolnienie
murowane. o ile tylko rozwolnienie.
a takie dziecko zanim sie nie zacznie taplac
w wizirach, bakteriobojczych kopach, dezynfekujacych
cifach, grzybobojczych ochach i innych anty-achach
zje tego pomidora i poprosi o jeszcze....


tak, tylko szkoda ze zalozenia tych badan nie obejmowaly tych
wszystkich przypadkow dzieci ktore z powodu brudnych rak i zywnosci
zapadly np. na czerwonke... ostre zapalenie przewodu pokarmowego i
pare jeszcze innych milych chorob od ktorych mozna umrzec.
Ze juz o pospolitym robactwie jak tasiemce, glisty ludzkie, motylice
watrobowe nie wspomne.


!




tak, tylko szkoda ze zalozenia tych badan nie obejmowaly tych
wszystkich przypadkow dzieci ktore z powodu brudnych rak i zywnosci
zapadly np. na czerwonke... ostre zapalenie przewodu pokarmowego i
pare jeszcze innych milych chorob od ktorych mozna umrzec.
Ze juz o pospolitym robactwie jak tasiemce, glisty ludzkie, motylice
watrobowe nie wspomne.


Ani dzieci lezacych w sterylnych szpitalach, pasionych antybiotykami,
bo kontakt z rowiesnikiem w szkole wywoluje nawrot zapalenia
coraz to innego kawalka drog oddechowych.

A.


Poszukuje systematyki następujących roślin i zwierząt:
- Sosna zwyczajna,
- Gronkowiec złocisty,
- Rak pustelnik,
- Paproć zwyczajna,
- Błotniarka stawowa,
- Mech chłonny,
- Tasiemiec uzbrojony,
- Mech chłonny,
- Żółw błotny,
- Glista ludzka,

Chodzi mi o:
*Królestwo:
*Typ:
*Gromada:
*Rząd:
*Rodzina:
*Rodzaj:
*Gatunek:
Można pisać na gg:
4989071

Mogą być linki!!!

Z góry dziękuje.

Skoro się wam podobało to mam jeszcze jeden, może jest trochę niesmaczny i nie przystoi go opowiadać kobiecie, ale w sumie kierowcą jestem, a kierowcy muszą śmiać się ze wszystkiego i obowiązują go wszystkie kawały nawet te z odrobina pikanterii

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...


Może nie jakieś śmieszne, ale takie trochę weterynaryjne

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice
bakterie. Pyta się:
- Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj! Antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupoty gadacie - mówi tasiemiec i dalej i żre. Nagle widzi
uciekająca z walizkami glistę ludzką.
- Ty, glista! Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!
Tasiemiec tym razem wystraszył się, spakował się i idzie w dół jelita.
Idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze.
- Co się stało? - pyta tasiemiec, a glista na to:
- Uciekła mi kupa o czternastej!

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...


Syn zwraca się do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci!
- Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!
- A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!
- Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer...


Hrabia pyta kamerdynera:
– Janie, czy cytryna ma nogi?
– Raczej nie, proszę pana.
– Niech to szlag, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty.

Kawał tyczy się spraw zdrowotnych, więc umieszczam go tutaj

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się:
- Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj, antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupoty gadacie.
Siedzi sobie dalej i żre. Nagle widzi uciekającą z walizkami glistę ludzką. Pyta się:
- Te glista, co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!
No to tasiemiec się wystraszył, spakował się i idzie w dół jelita, idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze. Więc pyta:
- Co się stało?
A glista na to:
- Uciekła mi kupa o czternastej!

Mras, Basia ma rację. Diabeł często tkwi w szczegółach. Nie doprowadzasz spraw do końca. Piszesz o robakach, a nie zajmujesz się tym, czy jak? Jest cos takiego jak glista ludzka, owsiki, tasiemiec, a te robale dają takie dolegliwośći bólowe, łącznie z przelewaniami, ze hej! A lamblioza? Tak samo. To MUSISZ wyjaśnić. Leki są niedrogie, leczenie trwa niedługo, człowiek wraca do zdrowia. Może masz nietolerancję jakiegoś składnika pokarmowego, ale o tym nie wiesz. Wiele zdrowych osób, tzn bez NZJ nie toleruje niektórych pokarmów. Dlatego zacheciłam Cię, byś napisał, co jesz- przeanalizuj dokładnie dietę. Zbadaj kał. zanim zafundujesz sobie badanie za parę tysięcy, zrób badania podstawowe. Wg mnie to nieodpowiedzialne, żeby porywać sie na takie kosztowne badania, a nie doprowadzić i nie wyjaśnić podstawowych podejrzeń, które w dodatku musza być wziete pod uwagę, by wykluczyć vs potwierdzić CU/CD.

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...

Mary, wesołego? opowiem Ci kawał, chcesz?

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...

lepiej?

ale mam dzisiaj dobry humor szkoda tylko, że nie mam czasu żeby napisać cząstkę

Widząc setki kłamstw medycyny i zabijanie lekami moze cos w tym jest.

Potwierdze zę zdrowe ludy nie obżerają się węglowodanami i bakterie zazwyczaj żywiące sie cukrem są pod władzą organizmu i gdy nie zaczyna się węglowodanożerstwo sytuacja sie nie odwraca.

Inna sprawa z robakami duzymi... co na to powiesz?? Tasiemiec bruzdogłowce glista ludzka?? z takim bydlem duzym już układ odpornościowy sobie nie proadzi a złapać można...

Co do tych bakterii wirusów to spoko przecież wiadomo na wszystkiem są bakterie wirusy są wszechobecne dopiero gdy organizm jest słaby wtedy mogą zagrozić... gdy jest czysty mocny nic go nie ruszy...


Inna sprawa z robakami duzymi... co na to powiesz?? Tasiemiec bruzdogłowce glista ludzka?? z takim bydlem duzym już układ odpornościowy sobie nie proadzi a złapać można...


Złapać można, tak samo jak wychodząc z domu można wpaść pod samochód. Jednak prawdopodobieństwo jest na tyle znikome, że nikt się nie boi wyjść z domu, więc analogicznie nie powinniśmy się bać, że złapiemy tasiemca. Nie dość, ze prawdopodobieństwo też jest wystarczająco znikome, to jeszcze można takiego tasiemca usunąć za pomocą współczesnej medycyny.

w temacie pasozytow - moja dziewczyna studiuje medycyne - i na patomorfologii miewa sekcje zwlok. poprosilem ja, zeby spytala patomorfologa czy czesto podczas sekcji (a sa one bardzo doladne, ze sprawdzaniem poszczegolnych organow wlacznie) spotyka sie z pasozytami. facet ktory ma ponad 10 lat doswiadczenia i pewnie ponad 1000 sekcji na koncie powiedzial ze nigdy nie spotkal sie np z tasiemcem czy glista ludzka, widywal za to 3-4 razy slady po wlosniu (chyba jakies cysty o ile czegos nie przekrecilem).

oczywiscie na stole leza rozni ludzie - od bezdomnych meneli po biznesmenow. mysle ze spokojnie mozna zalozyc ze niemal 100% tych ludzi jadalo zywnosc obrobiona termicznie

wiec kwestia jedzenia na surowo w kontekscie pasozytow pozostaje wciaz otwarta - jednak chyba z nieco wieksza szansa na to, ze jest to opcja bezpieczna - lub - dosc bezpieczna

pozd
WiRAHA

http://www.forum.gniezno.com.pl/images/reklama.jpg


:hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha:

a zeby bylo "na temat"

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą
antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony
myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu
antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na
żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do
ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...

ej cyztalam ze w europie co 3 osoba na robiaki a w stanach chyba 95 % kurde jakies nie realne mi si eto wydaje... jakis zryty byl ten artykuł... ej pisalo ze kolesia bardzo swedzialo oko... zadzwonil po pogotowie... poszedl do lustra i ze niby zobaczyl robaka... zanim dotarl do szpitala to jzu tamtem dolazl do mozgu... i podobno w calym ciele ich mial miloiny i przezy tylko dzieki intensywnemu leczeniu ktore trwalo 8 lat...to ja mam nadzieje ze to jakas sciema byla...
fuj chyba zwymiotuje...
Słyszałam, że dzieci maja owsiki...że jest coś takiego jak glista ludzka albo tasiemiec ale żeby aż tak

(22:02) <+Exarkun> cos wam wkleje
(22:02) <+Exarkun> Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się:
(22:02) <+Exarkun> - Co się stało?
(22:02) <+Exarkun> - Uciekaj tasiemiec, uciekaj, antybiotyki nadchodzą!!!
(22:02) <+Exarkun> - Ee tam głupoty gadacie.
(22:02) <+Exarkun> Siedzi se dalej i żre. Nagle widzi uciekającą z walizkami
(22:02) <+Exarkun> glistę ludzką.
(22:02) <+Exarkun> Pyta się:
(22:02) <+Exarkun> - Te glista, co się stało?
(22:02) <+Exarkun> - Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!!!
(22:02) <+Exarkun> No to tasiemiec się wystraszył, spakował się i idzie w dół jelita, idzie,
(22:02) <+Exarkun> idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze.
(22:02) <+Exarkun> Więc pyta:
(22:02) <+Exarkun> - Co się stało???
(22:02) <+Exarkun> A glista na to:
(22:02) <+Exarkun> - Uciekła mi kupa o czternastej!!!

Ulicą biegnie olbrzymi pies, przerażony, sierść zjeżona, ogon podkulony. Przewraca śmietniki, wpada na ludzi, skamle żałośnie. Jakiś facet z ciekawością patrzy co się dzieje i widzi, że tego wielkiego psa goni jakiś malutki kundelek, mniejszy od jamnika. Zatrzymuje przerażonego wilczura i mówi:
- No co ty, przed takim szczeniakiem uciekasz? Przecież jedno kłapnięcie zębami i...
A pies na to żałośnie:
- A ty wiesz jaki on ma zimny nosek?

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie. - Hej, bakterie, gdzie biegniecie? Bakterie na to: - Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki! I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:- Co jest? Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami. - Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz? - Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki! I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się: - No co się stało, czego beczysz? - A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...

4 zakonnice umierają i trafiają do nieba. Przed barmą do raju stoi Swiety Piotr i mówi:
SP- dobra swięte czy nie swięte,przyznać się,która miała do czynienia z mężczyzną??
podchodzi pierwsza i mówi:
1- ja dotknełam penisa jednym palcem
SP- dobra tam stoi miska z wodą swieconą, zanuż tam palec i możesz pójsc do raju.
Podchodzi druga i mówi:
2- ja złapałam penisa całą dłonią
SP- włóż tą dłoń do miski z wodą swieconą i możesz przejsć.
Podchodzi trzecia.....nagle wyrywa sie czwarta przed tą trzecią i mówi:
4- jak ta zanuży tam dupę to ja tego nie wypije!!!!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice
bakterie. Pyta się:
- Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj! Antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupoty gadacie - mówi tasiemiec i dalej i żre. Nagle widzi
uciekająca z walizkami glistę ludzką.
- Ty, glista! Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!
Tasiemiec tym razem wystraszył się, spakował się i idzie w dół jelita.
Idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze.
- Co się stało? - pyta tasiemiec, a glista na to:
- Uciekła mi kupa o czternastej!

spoko-oko-rokoko

może przygarnie, bo ma już pokaźną kolekcję pasożytów, mało ludzi hoduje zawodowo pasożyty

tasiemiec, tasiemiec bąblowiec (rzadki okaz, bo zwierzęcy), motylica wątrobowa, glista ludzka owsiki, no i ostatni hit *nowość* wspaniała urokliwa parka tęgoryjców dwunastnicy

Pani w szkole mówi do dzieci:
- Dzieci, kto z was wie, kto rządzi w Polsce?
Zgłasza się Jasio.
- Ja wiem, ja wiem, ja powiem!
- No dobrze - mówi pani - powiedz, Jasiu.
- W Polsce rządzą tacy dwaj bracia, co ukradli księżyc.
- No dobrze. A kto z was wie, jaka partia rządzi w Polsce?
Zgłasza się Krzysio.
- Ja wiem, ja wiem, ja powiem!
- No to proszę, powiedz nam.
- W Polsce rządzi PiS! - mówi Krzysio.
- Dobrze - mówi pani. - A kto z was wie, co oznacza ten skrót - PiS?
Zgłasza się Maciuś.
- Ja wiem, ja wiem, ja powiem!
- No to proszę, powiedz, Maciusiu.
- Podp*przymy i Słońce!

--

Siedzi tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi uciekającą glistę ludzką.
- Glista, co się stało?
- Szybko, uciekaj, antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupstwa gadasz - mówi tasiemiec i dalej żre. Po chwili widzi drugą uciekającą glistę ludzką.
- Glista, co się stało?
- Szybko, uciekaj, antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupstwa gadasz - mówi tasiemiec, ale myśli sobie: "To już druga uciekająca glista ludzka, coś w tym musi być!" Spakował się więc i ruszył w dół jelita. Nagle widzi zapłakaną glistę siedzącą na walizkach.
- Glista, co się stało, dlaczego płaczesz?
- Uciekła mi kupa o czternastej...


akurat jesli chodzi o zarażenie od zwierzat to nie jest tak strasznie
.....

O takim właśnie stosunku do szkodliwości pasożytów odzwierzęcych pisałam wyżej.
Więc moze przypomnę choćby o dwóch:
- tasiemiec, którego jaja dostają się wraz z odchodami zwierząt do kurzu i gleby.
Przez dziecei zlizywane są wraz z brudem z rąk. Nie ma w zasadzie gatunku zwierzęcia , który by nie posiadał właściwego dla siebie gatunku tasiemca.
Wyklute z jaj larwy wgryzają się w najbliższy organ. Ludzkie leukocyty nie wykrywają wroga, bo jest dla nich niewidzialny, oddzielony szczelną scianką.
Dalej wiadomo, hodujemy postać dorosłą tasiemca.
Tasiemce powodują liczne dolegliwości, jeszcze większe powodują wirusy roznoszone przez tasiemce . Zatruwają organizm.
- obleńce, które posiadają wszyscy pacjenci z kliniczną depresją.
Pacjenci z depresją mają najczęściej również mózgi zainfekowane : tęgoryjcami, glistą kocią i psią. włosieniem krętym. Mózgi te z tego powodu nie mogą wytwarzać dostatecznej ilości neurotransmiterów, bądź zachować między nimi równowagi. etc, etc. etc.
Wiele metali ciężkich, które dzięki zatruciu chemią wszystkiego dookoła, kumulujących się w ciele człowieka, powoduje , że formy pośrednie pasożytów, które tak jak np. w przypadku przywry jelitowej powinny siedzieć w ślimakach, lądują w jelitach człowieka.

Pozdrawiam

No to ja dla przykladu wpisze sie pierwszy i powiem cos o sobie

Imię: Kamil
Nazwisko: Dziuba
Nick: Camilo
Wiek: juz nie jestem nastolatkiem, chlip 20
Zainsteresowania: Kompy, glownie Linux i takie tam, gotowanie!
Znak zodiaku: romantyczny Skorpionek
Wzrost: stanowczo za maly
Waga: stanowczo za duza
Kolor oczu: Niebieski
Kolor włosów: ciemny blondynek
Ulubione film: "Szosty Zmysl" "Fisher King" "Wywiad z wampirem"
Ulubiony reżyser: Spilberg
Ulubiona ksiązka: Nie mam takiej
Ulubiony pisarz: Terry Pratchett, Aleister Crowley, Anthony de Mello
Zawsze marzyłem o: szczesciu... jakie to banalne
Oczekuję na... na jakis cud
Ostatnio rozczarowałem sie: Oj sporo tego bylo...
Zwierzak, którego hoduję: tasiemiec, motylica wątrobowa i glisty (ludzkie)
Ulubiony sposób spędzania czasu: beztroskie hasanie nago po lasach z siekierka w dloni i kilogramem baleronu pod pacha i podkradanie koz proboszcza a tak na powaznie to, lubie spedzac czas cos ogladajc
Motto życiowe: "Czyn swoja wole niechaj bedzie calym prawem"

I to tyle, dziekuje za przeczytanie

Podpowiem jeszcze paręę miłych pasożytów... jeden z moich ulubionych- glista ludzka, gdy larwa jest tak duża że nie może trafić z powrotem do krwi wędruje przez oskrzela, tchawicę, krtań do gardła, gdzie zostaje połknięta (nie muszę chyba tłumaczyć objawów towarzyszącym tej wędrówce). Ciekawym okazem jest również włosień kręty wywołujący trychinozę.Jeśli jesteś romantykiem wybierz motylicę wątrobową lub też -jeśli lubisz zdrobnienia motyliczkę. Ogarnięci namiętnością i nierozłączni nie obejdą się bez przywry krwii. Jeśli lubisz zwierzęta szczególnie psy,a pasję tę dzielisz z ukochaną, nie obejdziesz się zapewne bez tasiemca bąblowcowego (świetnie brzmi mój ty bąbelku) , kręćkowego lub psiego. Dla kobiet kochających wyskokowych chłopców, dbającym o higienę mam niepowtarzalną propozycję - co byście powiedziały na owsiczka??
To tak żeby miło wam było na serduszkach:D. Porad udzielała Shiza.


wysher:


Nie strasz Tasiem...



to ze ja jestem leniwy nie znaczy ze Ty tez taki jestes wedlug mnie studia dla wielkich pasjonatow bo inni sie mecza, chociaz pozniej stwierdzilem ze jak na to ze nie chodzilem na wyklady ("na 8 rano wyklady kto to widzial,phi.. czlowiek o 2 w nocy spac dopiero sie kladzie ") to i tak jakos mi szlo

kiki:

wyshi, tasiemiec marudzi bo tam na zajeciach nie roscinali zadnych tasiemcow uzbrojonych



tylko gliste ludzka jak dostalem skalpel to az flaki lataly po sali jedna z ciekawszych akurat lekcji , ja jako samiec alpha w bialych przezroczystych rekawiczkach (zostalo do dzis ) i samice z grupy widzace mnie jak pewnie i szybko patrosze pasozyta


a plemnik to nie życie? no tak roślinka...


Bez przesady . Równie dobrze możemy wsadzać do pierdla za przecięcie się nożem podczas krojenia chleba, bo przecież zabiliśmy kilka komórek . Trzeba ustalić pewną kwestię: czy dziecko, nawet jeszcze nienarodzone, to własność rodzica? Bo plemnik, tasiemiec, glista ludzka, wszy itp. oraz wszystkie komórki to nasz własność i póki co możemy z nią robić co chcemy- nikt nas nie wsadzi do pierdla za ucięcie sobie palca. A czy dziecko to własność matki, nawet jeśli znajduje się ono jeszcze w jej brzuchu...?


siedzi tasiemiec w jelicie i żre, nagle nadbiegaja bakterie i krzycza:
- tasiemiec tasiemiec uciekaj bo antybiotyki nadciagaja!
ale tasiemiec nic sobie z tego nie robi i dalej żre, za chwile wpada glista ludzka z walizeczka i krzyczy:
- tasiemiec tasiemiec uciekaj bo antybiotyki nadciagaja
tasiemiec pomyslal i stwierdzil ze moze pora sie stad zabierac, podąża do wyjscia a tam siedzi glista na walizeczce i płacze, tasiemiec pyta co sie stalo a glista na to:
- uciekła mi kupa o czternastej...

...oj widze ze poziom dowcipow w tym temacie zaczyna miec tendencje jak warszwska gielda :p


I nie porównuj Istoty Ludzkiej do jakiś tasiemców i innych glist bo to po prostu urąga godności ludzkiej. [/quote]
Aha katolstwo ponad prawem i wyznacznikiem prawa dla kazdego ?! -.- pytam kurwa A czemu nie buddyzm? Gdzie to takie stworzonka rówinez maja wysoką range.[/quote]
Jeśli założyć, że państwo ma chronić życie istot ludzkich, to ma chronić też życie płodów, które są biologicznie ludźmi. Nie katolstwo, ani nawet mityczne "katolewactwo", ale logika i nauki ścisłe:)

angel_Dust mocne

Jasiu robił sobie śniadanie i przypadkowo rozlał mleko. pyta się taty:
- Tatusiu, gdzie jest szmata?
- Poszła do sklepu.

_____________________________________________________________________

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i zre. Nagle widzi biegnace w panice
bakterie. Pyta sie:
- Co sie stalo ?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj, antybiotyki nadchodza !
- Ee tam glupoty gadacie.
Siedzi se dalej i zre. Nagle widzi uciekajaca z walizkami gliste
ludzka.
Pyta sie:
- Te glista, co sie stalo ?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodza !
No to tasiemiec sie wystraszyl, spakowal sie i idzie w dol jelita,
idzie, idzie, doszedl do konca, i widzi gliste ludzka, ktora siedzi
na walizkach i placze. Wiec pyta:
- Co sie stalo ?
A glista na to:
- Uciekla mi kupa o czternastej !

Ciekawe czy to tylko obraz szkoły wyolbrzymiony chwilowo przez media czy faktycznie skrajna agresja jest tak powszechna.

Jest. Wiem, bo niedawno byłem jeszcze w gimnazjum. To nie jest szkoła-jeśli okażesz słabość, będziesz napiętnowany, dopóki nie zmienisz klasy lub szkoły. W każdej klasie mozna znaleźć kilku takich, których wszyscy się boją, bo 'on potrafi w****ol spuścić'. W takim układzie opcje są następujące:
-przyłączysz się do nich jako akolita, famulus, lub chłopiec na posyłki
-nie przyłączysz się do nich i tym samym zostaniesz pariasem
-zmienisz klasę
-odbierzesz sobie życie
Na jakieś pokojowe układanie się nie ma co liczyć-równie dobrze można podpisać traktat o pokojowej koegzystencji z tasiemcem albo glistą ludzką.

Aha i last but not least zlikwidować pedagogikę i związane z nią absurdalne tezy o wychowaniu bezstresowym, równym statusie ucznia i nauczyciela...

Czyli wrócić do kar cielesnych, klęczenia na grochu i tym podobnych? Może też do tortur i palenia czarownic na stosie?

W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili sięsekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niegoz Rosji.- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę.Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka.- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.
---------------------------------------------------------------------------------
Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre.Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się -Co się stało? -Uciekaj tasiemiec, uciekaj, antybiotyki nadchodzą!!! -Ee tam głupoty gadacie. Siedzi se dalej i żre. Nagle widzi uciekającą z walizkami gliste ludzką. Pyta się -Te glista, co się stało? -Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!!! No to tasiemiec się wystraszył, spakował się i idzie w dół jelita, idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi gliste ludzką, która siedzi na walizkach i płacze. Więc pyta: -Co się stało??? A glista na to: -Uciekła mi kupa o czternastej!!!
-----------------------------------------------------------------------------------
Amerykanska firma zatrudni sekretarkę do pracy w wiezowcu. Wymagania: obsluga faksu, komputera i stingera.


no jak już się trafi na czas składania tych jaj to chyba trudno je w laboratorium przegapić co? Jejku...proces spacerku larw przez ludzki organizm jest "rozczulający"...a fe....

A z tego co mi wiadomo glista składa jaja co 20 dni. Zakładając, że można je w kale znaleźć przez kilka dni od złożenia, nie dziwi mnie fakt, że czasem komuś wychodzi za 8 razem...

Co do rozmnażania - mam jakieś przebłyski z wiedzy wpajanej dawno temu, że większości pasożytów nie przeszkadza brak partnera do rozrodu, tylko nie pamiętam czy u glist tak jest czy nie...
No i znalazłam, te przebłyski to o tasiemcu było. Znaczy się - jak się nam trafi osobnik męski glisty - badania koprologiczne nic nie wykażą...

Zadaje sobie czesto pytanie: Po co sie tak meczymy z tym AZS?
Przeciez jest na ta chorobe antidotum!
I pewnie wie o tym kazdy kto zglebil swa wiedze o tym problemie.
Dlaczego nie korzystamy z szansy?
Nikt nie moze zaprzeczyc, ze przeciez: 'wpuszczenie' do organizmu tasiemca zlikwiduje problem AZS!
Juz dzieci nawet wiedza to z lekcji biologii.
Moze ktos mi odpowiedziec na pytanie:
Co stoi na przeszkodzie takiego rozwiazania???????????
Dodam tylko, ze bedac dzieckiem mialem gliste ludzka-bylem wtedy zdrowym chlopcem...
Piotr Rubik-Zdumienie

Dodam tylko, ze bedac dzieckiem mialem gliste ludzka-bylem wtedy zdrowym chlopcem...

Bądź nasza forpocztą i spróbuj tasiemca na sobie. Poważnie mówię.
A glista większości jednak nie służy... W każdym razie my za glistę dziękujemy, za dużo problemów z utrzymaniem

no nawet żurawie olały Kraśnik...w szambie dobrze sie rozwijają glisty ludzkie i tasiemce,one na pewno nas nie opuszczą.
Raz widziałem żurawia ale nie przy zalewie tylko obok po drugiej stronie,tam gdzie sa stare stawy,bardziej naturalne.Sztucznego żurawie nie lubią.Z lotu ptaka zobaczyły wielkie, zielone CUŚ rozwijające się pod taflą wody i uciekły w popłochu.

Możesz ją też nastraszyć, że przez taki niechlujny i niehigieniczny tryb życia może narazić sobie i swoje dzieci na nabawienie się jakiś pasożytów począwszy od zwykłych owsikach u dzieci, glista ludzka, a nawet tasiemiec, u niej rzęsistek. Mówię o tym, bo skoro sama nie dba o swoja higienę to pewnie też nie myje dokładnie owoców i warzyw, nie zmienia często pościeli nie wiem jak ze stanem toalety itp

Panie Jarku, na ile skuteczny może być u kota ludzki Zentel (albendazole)? Ulotkę ma dość obiecującą - glisty, owsiki, tęgoryjce, tasiemiec bąblowca, włosogłówka, ale nie wiem czy można to stosować u zwierząt... Pytam bo w przeliczeniu na masę ciała wychodzi dość tanio-co przy stadku służbowych kotów jest raczej istotne, no i jest sporo w jednym

Floryda. Miami. Umiera stary Kubańczyk. Koledzy emigranta otoczyli lózko:
- Jakie jest twe ostatnie życzenie, Pedro Gonzaga e Fuentesie Calbajero y Fabrizia Llosa?
- Chciałbym po raz ostatni ucałować nasza kubańską flagę.
Poszli nestorzy kubańscy szukać flagi. Jednak nie mogli znaleźć. Wreszcie wracają do konającego:
- Flaga jest. Ale wytatuowana na dupie Juanity.
- Cóż, niech będzie... - wystękał stary Kubańczyk.
Przyprowadzili koledzy Juanite, zdjęli jej majtki. Ta wypiela pośladki, a starzec cmooook w wytatuowana flagę.
I nagle, swymi starymi, wysuszonymi dłońmi odwraca błyskawicznie Juanite.
- Co robisz, Pedro?!
- Chciałbym jeszcze pożegnać sie z Fidelem.

Przychodzi mężczyzna po 3 zmianie do domu. Otwierając drzwi i widzi zjeżdżającą nago żonę po poręczy od schodów. Pyta:
- Myszko co robisz?
- Grzeje ci pieroga.

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się:
- Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj! Antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupoty gadacie - mówi tasiemiec i dalej i żre. Nagle widzi uciekająca z walizkami glistę ludzką.
- Ty, glista! Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!
Tasiemiec tym razem wystraszył się, spakował się i idzie w dół jelita. Idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze.
- Co się stało? - pyta tasiemiec, a glista na to:
- Uciekła mi kupa o czternastej!

Te trzy na pięc loli z plusem +
Natomiast przy pozostałych to o mało nie puściłem pawia

Sprawdziłem własnie telefonicznie zawartośc swojego zeszytu i okazalo sie ze mam tam zapisane, żeby zrobić "trucizny itp" czyli do końca książki. na pewno trzeba znać jednego z tasiemców i gliste ludzką, reszty nie wiem... Ale pewnie jak zawsze wszystko trzeba będzie znać z tej książki. Były tam też choroby pasozytnicze, nowotworowe, czynniki chorobotwórcze... etc.

płazińce to organizmy o prymitywnej budowie. wirki moze pochodza od parzydełkowców a ich przodkowie mogli być podobni do planuli. tu sa tesiemce prrzywry... eee skrrzelowce... wymiana azowa bezposrednio przez powierzchnie ciala, układ krazenia otwarty, tasiemiec nie ma ukladu pokarmowego gdyz jest on pasozytem i brak ukladu to jedno z przystosowan pasozytow. jest pasozytem wewnetrznym. i mozna by jeszcze duzo gadac... a obleńce? bezkręgowce, zyja praktycznie wszedzie, w wiekszosci sa rozdzielnoplciowe, bardzo czesto nie maja zywiciela posredniego. wykonuja energiczne ruchy całym cialem, potrafia sie utrzymac w jelicie zywiciela. układ nerwowy drabinkowy, są to np. glista ludzka (powoduje glistnice) owsik, wlosien spiralny... i tez by mozna jeszze ghadac... xD

Hmm, gdybym stosował dietę podobną do Twojej, to zmiany w diecie poległayby najprawdopodobniej na ... dołożeniu drugiego pączka z rana i opychaniu się tłustymi rzeczami . To drugie bym wyeliminował na dwa dni przed startem .

PS. Nie chcę, aby w moim organiźmie tasiemiec musiał walczyć z glistą ludzką o pokarm .

-Tak... Jak wyjdziecie z tej świątyni, to opuszczę ciało Shadyi...- powiedziało "to coś".
-A co to za stwór gada? Tasiemiec?- zdziwiła się Carmen.- A może glista ludzka?

[Sorki, nie mogłam się powstrzymać... xxxD Tak to jest, jak się chodzi do klasy o profilu biol-chem... xxxD]

Robie film na biologię i potrzebuję filmów i zdjęc związanych ze stosunkami antagonistycznymi i nieantagonistycznymi:

a)Komensalizm-to relacja ,w której jedna populacja odnosi korzyści,a dla drugiej jest to obojętne np.:ptaki budują gniazda w drzewach ;padlinożerca zjada resztki po drapieżcy;
b)protokooperacja-to relacja w której obie populacje odnoszą korzyści,ale współpraca ta nie jest dla obu stron np.:bawół afrykański+bąkojad(owad);rak pustelnik + ukwiał
c) symbioza-to ścisła zależność między dwoma organizmami,nie mogą bez siebie żyćnp.: glony i grzyby w poroście, rośliny motylkowe i bakterie brodawkowe;

Stosunki antagonistyczne to
a)Drapieżnictwo-to relacja w której istnieje drapieżnik i ofiara. Drapieżnik chwyta ,zabija i zjada swoją ofiarę;
Cechy drapieżcy
-ostre kły i pazury
-doskonałe zmysły
- umięśnione nogi
-szybki bieg
-kontrastowe barwy
-częste polowania w grupach
Cechy ofiary
-doskonałe zmysły
-maskujący kolor ciała
-sprawność , zwiność itd.
b) pasożytnictwo-to relacja w której pasożyt wykorzystuje swego żywiciela przyczyniając się do jego choroby czasem nawet śmierci.
Pasożyty zewnętrzne
-wszy
-pchły
-kleszcze
-grzyby itd.
Pasożyty wewnętrzne
-tasiemce
-glista ludzka
-owsik
-pierwotniaki itd.
c)konkurencja międzygatunkowa-to relacja w której nisze ekologiczne gatunków pokrywają się i dochodzi do współzawodnictwa np.: o pożywienie czy miejsce do życia (szczur śniady i szczur wędrowny)
konkurencja wewnątrzgatunkowa-wynika ona z dokładnego pokrycia się wymagań życiowych organizmów tego samego gatunku.W celu uniknięcia konkurencji populację często "schodzą" sobie z drogi

Wchodzi zakonnica do baru i mówi:
- Setkę czystej poproszę!
Barman zdziwił się, ale nalał. Po chwili zakonnica:
- Jeszcze jedną.
Barman zdziwiony, ale nic, znów wlewa. Po chwili zakonnica:
- I jeszcze jedną!
Barman nie wytrzymał i mówi:
- Ależ siostro, czy to wypada?
Zakonnica:
- Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego. Nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, więc jak mnie w takim stanie zobaczy, to się może zesra.

Jasio pyta Małgosię:
- Jak punk udaje żabę?
- ?
- Łapie muchy i zjada.
- A jak punk udaje bociana?
- Łapie żaby i zjada?
- Nie. Wącha butapren, staje na jednej nodze i robi odlot.

Wspominając 50 lat małżeństwa, żona przeglądała szafę i znalazła szlafrok, który miała na sobie w noc poślubną. Założyła go ponownie i przyszła do męża.
- Kochany, pamiętasz to?
Mąż oderwał wzrok od gazety i mówi:
- Tak, miałaś to na sobie w naszą noc poślubną.
- Pamiętasz, co wtedy do mnie mówiłeś?
- Pamiętam, pamiętam - mężczyzna nie był w nastroju, ale zaczyna wspominać. - Mówiłem: "Och, kochanie, rozpalam się na twój widok, wezmę twoje piersi i będę ssał z nich życie, aż z rozkoszy mózg ci poskręca".
- Dokładnie tak powiedziałeś, kochany! - kobieta poczuła przypływ namiętności. - A dzisiaj, po pięćdziesięciu latach, mam ten sam szlafrok na sobie! Co chcesz mi dziś powiedzieć?
Mąż:
- Misja zakończona powodzeniem.

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice
bakterie. Pyta się:
- Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj! Antybiotyki nadchodzą!
- Eee tam, głupoty gadacie - mówi tasiemiec i dalej i żre. Nagle widzi uciekająca z walizkami glistę ludzką.
- Ty, glista! Co się stało?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą!
Tasiemiec tym razem wystraszył się, spakował się i idzie w dół jelita.
Idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze.
- Co się stało? - pyta tasiemiec, a glista na to:
- Uciekła mi kupa o czternastej!

Dziadek chce iść z babcią do łóżka, ale babcia nie ma ochoty. Dziadek mówi:
- Chodź ze mną do łóżka, dostaniesz stówę.
Babcia zastanawiała się przez chwilę i się zgodziła... Po seksie dziadek
wstaje, ubiera się i daje babci stówę.
Babcia zapala światło i mówi:
- Ale to jest stara stówa!
Dziadek na to:
- Stara d..a - stara stówa!

//ja zaraz dodam za proszenie o piwo

ri

Słyszałam, że dzieci maja owsiki...że jest coś takiego jak glista ludzka albo tasiemiec ale żeby aż tak
teraz czytam ze u dzieci moga byc lamblie i one z taka wysypka moga wystepowac...

Są dwie rzeczy, które mnie brzydzą najbardziej na świecie!Znaczy jest dużo takich rzeczy,ale tych dwóch nie jestem w stanie ścierpieć... Mianowicie...Tasiemce i inne urocze pasożyty typu motylica wątrobowa tudzież glista ludzka...No i ...chyba najgorszy...WłOS W JEDZENIU!!!

To coś jak pchła, tasiemiec i mrówkojad na Antarktydzie. O__o


Hmmm a gdyby tak zrobic Rpga w kliamatch Interkosmosu ^_^? Tasiemiec vs Glista ludzka ^o^. Walcza o dominacje w jelicie grubym T_T

Koniec na litość boską o tych tasiemcach! Ja też nie mam za wesołych wspomnień odnośnie odpytywania z różnic pomiędzy glistą ludzką a tasiemcem ehhh. Rozróżnienie tych dwóch bestii wbrew pozorom nie jest łatwe, kiedy stoi się przy tablicy

- Imię? - bezmyślnie powtórzyła elfka, wodząc oczami po zebranych – Moje imię? Jestem... jestem Sallania, pani Kayano.

Druidka nie umiała opanować pewnego odruchu zdziwienia. Ton, z jakim elfka zwracała się do niej był bardziej, niż nietypowy. Oczywista, wszystkie elfy wyjątkowo szanowały druidów, traktując ich niemal z takim samym uwielbieniem, jak niektórzy fanatycy religijni w Imperium traktowali kapłanów Aesira. Mimo to uprzedzenia rasowe z reguły lądowały wyżej niż szacunek do profesji i mało który elf zwracał się do człowieka na per "pani". Sallania zwracała się z kolei do Kayany co najmniej, jak gdyby czuła się jej bezwzględnym poddanym. W jej głosie aż nadto wyraźnie dało się wyczuć niemal służebne nuty.

Kayana nie wykluczała jednak, iż to tylko złudzenie. Że za służalczość bierze zwykłą, ludzką (czy też może elfią) wdzięczność. Mogło być i tak.

- Z... z ich pracowni nigdy nie dobiegał nawet dźwięk. Nigdy! - rzekła przejęta, jakby wierząc, iż wiadomość ta faktycznie niesie ze sobą jakieś nad podziw ważne przesłanie – W kuchni znajdował się niewielki gong... gdy chcieli jeść, lub jakiś innych posług, siłą magii sprawiali, iż gong wydawał z siebie dźwięk. Ja wtedy miałam być gotowa, czekać przy wejściu do piwnic.

Kayana, ze swoją znajomością arkanów magii na poziomie nowicjusza nie potrafiła wysnuć jakichś szczególnie odkrywczych teorii na temat fenomenu gongu. Czyżby magowie tak bardzo cenili sobie prywatność, że cały teren piwnic obłożyli czarem tłumiącym wszelkie dźwięki, zaś z kucharką porozumiewali się przy pomocy magicznego gongu? To dziwna teoria, lecz jedyna, jaka przychodziła w tej chwili druidce do głowy.

Sallania strapiła się wyraźnie. Mimo to jej głos powoli odzyskiwał pewność siebie.

- Mówili tak wiele o tak dziwnych rzeczach... rzadko z nimi rozmawiałam na tematy inne, niż dotyczące mojej pracy. A że najczęściej byli ze mnie zadowoleni, nie było potrzeby rozmawiać ze mną. Rozmawiali ostatnio szczególnie dużo o czymś, co nazywali "Lurianin". Nie wiem co to może być – uśmiechnęła się przepraszająco – z kolei jestem bardziej niż pewna, że dużo uwagi poświęcali różnym roślinom i zwierzętom... to zabrzmi głupio, ale na pewno badali tasiemce, wszy, kleszcze, glisty, czy nawet huby! Mieli słoje pełne tych paskudztw, a ja często ścierałam z nich kurze... nie wiem, po co mieliby się tym zajmować?

Marcus świsnął cicho przez zęby.

- Pasożyty. Badali pasożyty – odezwał się po raz pierwszy od dość dawna.

Jedzie facet furmanka kolo autostrady. Nagle wyprzedza go motocyklista bez
glowy... Jedzie jeszcze kawalek i znowu wyprzedza go motocyklista bez glowy....
Powtarza sie to pare razy az w koncu chlop wola:
- Hela! Wez no wrzuc kose gdzies na gore...

................

W szkole dzieci sie chwala swoimi zwierzatkami. Henio mówi:
- Mam rybki, które umieja skakac jak delfiny.
Dzieci na to "ale jazda, niemozliwe". Małgosia mówi:
- A ja mam chomiki, które potrafia zonglowac!
Wszyscy od razu zazdroszcza Malgosi, ale wyrywa sie Jasio:
- A ja mam sowe na kólkach!
Tego bylo za wiele. Nikt nie chcial uwierzyc Jasiowi, wiec ten zaprosil wszystkich
po lekcjach do domu. Stloczyli sie przy drzwiach, Jasio zadzwonil.
Z drugiej strony do drzwi podjechal na wózku inwalidzkim dziadek Jasia, otworzyl
mu i juz-juz chce odjechac, ale Jas wola za nim:
- Dziadek, dziadek, kiedy ostatni raz miałeś kobietę ?
- Hu hu!

.................

Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i zre. Nagle widzi biegnace w panice
bakterie. Pyta sie:
- Co sie stalo ?
- Uciekaj tasiemiec, uciekaj, antybiotyki nadchodza !!!
- Ee tam glupoty gadacie.
Siedzi se dalej i zre. Nagle widzi uciekajaca z walizkami gliste ludzka.
Pyta sie:
- Te glista, co sie stalo ?
- Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodza !!!
No to tasiemiec sie wystraszyl, spakowal sie i idzie w dol jelita,
idzie, idzie, doszedl do konca, i widzi gliste ludzka, ktora siedzi
na walizkach i placze. Wiec pyta:
- Co sie stalo ???
A glista na to:
- Uciekla mi kupa o czternastej !!!

...................

Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga
z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli naprężoną w ten sposób skórę policzków.
Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer.
- Przyniósłby pan ją jutro, malo to razy sie tak juz zdarzalo ?

Dobra...
Przerwę wam tego tasiemca!!! HAHAHA!!!! Choroba ze mną nie wygrała, a więc mnie wzmocniła!!!
Teraz powstałem jako ,,cham" i dlatego przerwę wam tego tasiemca, tudzież Glistę ludzką...
No dobra....dobrze się wprowadziłem po przerwie??

Oto fragment artyku3u o tematyce medyczno- paso?ytniczej, zamieszczonego w tygodniku Wprost 25 lipca 2004

GLISTY LECZ! ASTME l ALERGIE
Wkrótce w aptekach oprócz pijawek bedzie mo?na kupia jaja w3oso-glówki ?winskiej - robaka paso?ytuj?cego w jelitach. Badania prowadzone przez prof. Joela Weinstocka z TJruven;;ty of Iowa .y/kaza3y, ?e s? one skutecznym lekiem na schorzenia jelita grubego, takie jak wrzo-dziej?ce zapalenie okre?ni-cy i chorobe Le?niowskie-go-Crohna. - W ostatnich 50 latach lawinowo ros3a liczba osób cierpi?cych na te schorzenia w krajach uprzemys3owionych. Na pocz?tku lat 90. zrozumieli?my, ?e jest to zwi?zane z tym, i? pozbywamy sie paso?ytów jelitowych - mówi ,Wprost" prof. Wein-stock. Okazuje sie, ?e te robaki potrafi? blokowaa dzia3anie uk3adu odporno?ciowego cz3owieka. Gdy ich zabraknie, dochodzi rlo nadmiernej aktywacji mechanizmów obronnych i uszkodzenia zdrowych tkanek, gdy? nasz organizm ?y3 w symbiozie z korzystnymi dla niego paso?ytami przez ponad trzy miliony lat.
Uczeni sprawdzili to, podaj?c pacjentom z zapaleniem jelit jaja paso?ytów. Wybrali w3osog3ówke ?winsk?, która nie wywo3uje u ludzi chorób - nie mo?e sie rozmna?aa w ludzkim organizmie i jest z niego usuwana po kilku tygodniach. U 50-70 proc. leczo-J nych ust?pi3y wszystkie objawy choroby. - Podawane w szklance napoju jaja nie maj? smaku i s? tak ma3e, ?e praktycznie nie widaa ich go3ym okiem -twierdzi prof. Weinstock. Jeden z jego pacjentów przed leczeniem cierpia3 na biegunke, zmuszaj?c? go do odwiedzania toalety 25 razy dziennie; dzieki robakom wróci3 do aktywnego ?ycia.
Jaja pobierane s? od ?win z laboratoryjnej hodowli, a nastepnie oczyszczane i sterylizowane. Po wysuszeniu mog? bya pakowane w kapsu3ki i przechowywane w lodówce nawet przez rok. Wkrótce powinny trafia do powszechnego u?ytku. - Pracujemy te? nad innymi paso?ytami i innymi chorobami, w tym stwardnieniem rozsianym -zdradza prof. Weinstock. Wiadomo, ?e glisty i przywry z rodzaju Schistosoma s? w stanie zapobiegaa astmie i innym chorobom uczuleniowym. Przekona3 sie o tym dr Alan Brown z Massachusetts Institute of Technology. Uczony przypadkowo zarazi3 sie wnikaj?cym przez skóre tegoryjcem dwunastniczym, który wraz z krwi? dociera do jelita i przyczepia sie do jego ?cian. Od tego czasu me?czy1nie przesta3 doskwieraa katar sienny. Naukowcy pracuj? ju? nad lekami wzorowanymi na substancjach chemicznych uzyskanych z robaków, m.in. spokrewnionych z tasiemcami przywr znajduj?cych sie w naczyniach krwiono?nych (preparat bedzie mo?na wykorzystaa do obni?ania we krwi nadmiaru cholesterolu i trójgli-cerydów).

Knurek ty to każde zwierze lubisz!!! ja zresztą też lubie świnki szczególnie takie młodziutkie!! ale jestem ciekawa czy lubisz tasiemce glisty ludzkie itp.

Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.

Spotykają się trzy bociany, stary, średni i bardzo młody i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień.
- Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary.
- Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni.
A najmłodszy:
A ja straszyłem studentów w Poznaniu.

Wychodzi zakrwawiony kangur z autobusu.
- Co ci się stało? Pyta stojący obok człowiek.
- Ktoś próbował mi wyrwać torbę!

Lew zwołał naradę:
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
A żaba przedrzeźnia:
- Zieplaliśmy siem tu fsiyscy.
LEW: Khm, khm, Zebraliśmy się tu...
Żaba: Zieplaliśmy siem tu..
LEW: ZIELONE, Z WYŁUPIASTYMI OCZAMI WOOOOOOON Z LASU!!!
Żaba: KROKODYL, [+++18+++]..... !

Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich starą, brudną krowę. Jeden z byków mówi:
- Pałka, zapałka, dwa kije kto się nie schowa ten kryje!

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...

- Dlaczego słoń nie może mieć dzieci z zebrą?
- Bo nie potrafi z niej zdjąć tej cholernej piżamy w paski

Facet złapał złota rybkę, a ta mówi do niego:
- Wypuść mnie a spełnię twoje dwa życzenia.
- Dlaczego dwa? Pyta facet.
- A bo ja jestem mała rybka.
- Dobrze mówi facet, chciałbym, aby w moim mieście nigdy nie zabrakło gorzały.
Pstryk i życzenie się spełniło.
- A teraz drugie życzenie. Mówi facet.
- Chciałbym, aby w Czeczeni był pokój.
- Nie mogę spełnić tego życzenia bo jestem małą rybką i jest to dla mnie za duże zadanie.
Na to facet.
- To bym chciał, aby moja żona wyładniała.
Rybka na to:
- Jak masz jej zdjęcie to pokaż.
Facet pokazuje zdjęcie żony, rybka patrzy, patrzy i mówi:
- Te facet masz mapę, gdzie jest ta Czeczenia.

Michał dzisiaj miał na przyrodzie do oglądania tasiemce i glisty ludzkie w formalinie. ( ohyda ). Powiedział,że następnym razem weźmie ze soba puste woreczki.

tasiemiec -> Glista ludzka

Ja nie wiem gdzie o tym kiedyś gadali, tylko kiedyś tam nauczycielka na biologii w szkole nam opowiadała m.in. o jogurcie przy temacie o tasiemcu o ile dobrze pamiętam, albo gliście ludzkiej.

glista ludzka,motylica watrobowa, tasiemiec

tasiemiec ,fajna sprawa glista ludzka RULEZZZ

witam się po odrobaczeniu...


Skoro po odrobaczeniu to witamy, witamy A co miałaś - glistę ludzką, czy tasiemca ?

kruk, bo wrona zżera mi wiśnie z drzewa i strasznie mnie to wkurza

Tasiemiec, czy glista ludzka ???

Czosnek (poniższą treść pozwoliłem sobie skopiować z portalu o2 bez zgody rzecz jasna ale za to w dobrej wierze... )

Niektórych z nas drażni już sam jego zapach. Okazuje się jednak, że Ci, którzy są jego zwolennikami, postępują racjonalnie. Czosnek ma bowiem szerokie zastosowanie lecznicze. Można go stosować również w celach profilaktycznych, na przykład raz w tygodniu, w weekend i nie być skrępowanym nieprzyjemną wonią z ust, za którą jest niestety odpowiedzialny.

Czosnek pochodzi ze starożytnych Chin, gdzie poszukiwano środka zapewniającego długowieczność ówczesnym cesarzom. Znany był też Rzymianom, którzy uważali, że poprawia kondycję żołnierzy oraz Egipcjanom, którzy docenili jego właściwości bakteriobójcze. Zalety czosnku dostrzegł Hipokrates, który polecał go jako lek na choroby układu oddechowego i pokarmowego. Jego walory zauważyli zwolennicy medycyny naturalnej. Właściwości lecznicze czosnku są potwierdzone naukowo.

W skład czosnku wchodzi allicyna o działaniu przeciwbakteryjnym, trójsiarczek dwuallilu o podobnym działaniu oraz siarkowe związki lotne, które wspomagają walkę z chorobami dróg oddechowych. Spośród witamin najwięcej jest witaminy C oraz B. Ponadto czosnek zawiera potas, magnez, fosfor i żelazo. Jest dość kaloryczny - 146 kcal/100g.

Właściwości czosnku

przeciwdziała zwapnieniu tętnic,
obniża poziom tłuszczu i cholesterolu we krwi,
obniża stężenie cukru we krwi,
powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych (wskazany przy osłabieniu wzroku na tle naczyniowym, tzw. chromaniu przestankowym),
działa kojąco przy wzdęciach, niestrawności oraz wpływa korzystnie na procesy fermentacyjne w jelitach,
przeciwdziała pasożytom jelitowym - owsikom, glistom ludzkim i tasiemcom,
korzystnie wpływa na potencję i zaburzenia w przemianie materii,
działa wzmacniająco,
zapobiega zatruciom metalami ciężkimi oraz skutecznie działa w wypadku zatrucia ołowiem,
pomaga w gojeniu ran,
pomaga w leczeniu przeziębień i chorób układu oddechowego,
zmniejsza ciśnienie krwi,
dezynfekuje drogi moczowe,
ułatwia zasypianie,
łagodzi bóle głowy,
zwiększa apetyt,
redukuje tkankę tłuszczową,
zdaniem niektórych naukowców zapobiega rozwojowi nowotworu.

W chorobach dróg oddechowych, przy katarze, bólach żołądka, miażdżycy i przy nadciśnieniu tętniczym można pić nalewkę przygotowaną ze 100 g rozdrobnionego czosnku zalanego 0,5 l spirytusu. Całość gotowa po tygodniu. Powinno się pić 2 - 3 razy dziennie po 20 - 30 kropli. Do celów profilaktycznych wystarczy spożywanie czosnku raz w tygodniu.

Przeciwskazania do spożycia czosnku

karmienie piersią,
ciąża,
niskie ciśnienie,
ostre nieżyty żołądka i jelit,
problemy z krzepnięciem krwi,
cukrzyca,
zażywanie niektórych lekarstw.

Po zjedzeniu czosnku nieprzyjemna woń wydobywa się najpierw z ust i żołądka, a potem związki siarki wydzielają go przez skórę i płuca. Fakt, że czosnek przenika do wszystkich części ciała świadczy o jego skutecznym działaniu. Można jednak zwalczyć nieprzyjemną woń zjadając niektóre owoce, zioła lub warzywa.

Co niweluje nieprzyjemną woń?

zielona natka pietruszki,
jogurt lub mleko,
tymianek,
mięta,
goździki,
miód,
czerwone wino,
trybula ogrodowa,
skórka z cytryny lub z pomarańczy,
jabłko,
seler,
kminek,
zielona fasola.

Dobre, to teraz moja kolej

Dlaczego faceci mowia o swoich czlonkach "moj przyjaciel"?
- Bo pragną wierzyć, że ten kto kieruje ich życiem - jest ich przyjacielem.

Kiedy mezczyzna jest wart 5 zł.?
- Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy.

Hipopotam leży u siebie w błocku i odpoczywa po trudach dnia codziennego.
I odpoczywa tak już trzeci tydzień, i leży, i leży. To sobie pośpi, to przewróci się na drugi bok. I tak w kółko.
Wkoło niego jeździ synek na rowerku. Nagle przybiega do taty hipopotama i płacze:
- Tatusiu, tatusiu rowerek mi się popsuł, proszę, napraw mi go!
A hipopotam na to:
- No weź k... teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek!!

Jako, ze juz troche pojezdzilismy po facetach to..

Blondi kupiła sobie sportowy wózek, jakieś Porsche czy coś. Już na
pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon.. dym z
pod kół, wziuuu... trzask, prask, pierdut! i naczepa w rowie... Porszak
zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondi typu "no
co, przecież nic się nie stało". Z kabinki Scanii wygramolił się mocno
wkurwiony szofer, wyciągnał z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na
asfalcie. Następnie wyciągnął blondi, postawił w tym kółku i krzyczy:
- Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondi staneła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku.
Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie...,
blondi nic, stoi i się uśmiecha...
- Czekaj no cholero... - pomyślał facet wyciągając majcher. Spruł dokładnie
tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondi hihoce...
- Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię... - facet poleciał po kanistrer,
oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondi, a ta wciąż stoi, tylko
buźka jej śmieje:
- Hihi.. haha.. hihiii..
- No i co w tym takiego śmiesznego?
- Hihi...a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka, hihi!...

Dlaczego kobieta ma o jeden zwoj mozgowy wiecej od konia?
- Zeby podczas mycia podlogi nie pila wody z wiadra

- Czym się różni kobieta od Boga?
- Bóg jest nieograniczenie miłosierny, a kobieta niemiłosiernie ograniczona.

Troche absurdu?

Co robi zaba uderzona 20kg mlotkiem?
- rownomiernie we wszystkich kierunkach

Małgosia ma pierwsza miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje Jasiowi swój
problem. Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem, i rzecze:
- Nie wiem, Małgośka, na mój gust, to Ci jaja urwało.

Szef do pracownika:
- Panie Kowalski w tym tygodniu przychodzi pan juz czwarty raz spozniony, dlaczego?
- Poniewaz to czwartek.

No i dalej..

Żydzi mają ukamienować Magdalenę. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Nagle leci kamień i TRACH... w Magdalenę!
Jezus odwraca się i mówi:
- Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz...

Gielda. Pokoj z mnostwem komputerow i stadem ganiajacych sie ludzi w czerwonych szelkach. Z kazdej strony slychac okrzyki:
- Podnies do dwoch! Kupuj! Kupuj wszystko!
- Opusc dziesiec i sprzedawaj!
- Cztery w dol! Puszczaj!
Jeden makler zamyslony patrzy w okno i nagle mowi melancholijnie:
- Snieg spadl...
Chwila ciszy. Zaskoczenie na sali, nagle jeden z maklerow krzyczy do zamyslonego kolegi:
- To sprzedawaj!

Dla wielbicieli taty Tadzia

Jasio mówi do taty:
- Tato, kocham Andrzeja!
- Andrzeja??? Przeciez to Zyd!

Dla zdesperowanych..

Maz budzi zone w nocy
- Kochanie, Kochanie obudz sie - mam dla Ciebie pigulke na bol glowy.
- Ale misiu, mnie przeciez nie boli glowa...
- Haa! Mam Cie...

Siedzi sobie w jelitku tasiemiec i je. Nagle patrzy a tu bakterie uciekają i
krzyczą:
-Uciekaj tasiemiec antybiotyki nadchodzą!!
Tasiemiec sobie myśli mam jeszcze dużo czasu. Nagle widzi jak glista ludzka
ucieka zwielką walizką i krzyczy:
-Uciekaj tasiemiec antybiotyki nadchodzą!!
-A tam-mówi tasiemiec i dalej sobie je. Po pewnym czasie myśli sobie:Jak glista
już uciekła to trzeba uciekać. I ucieka. Idzie, idzie, patrzy a tu glista
siedzi na walizce i płacze.
-Co się stało?-pyta tasiemiec.
-Uciekła mi kupa o 14.

Trzy zakonnice rozmawiaja. Pierwsza mowi:
- Wczoraj, gdy sprzatalam biuro ksiedza, znalazlam tam stos pornosow!
- I co zrobilas z nimi? - spytaly sie zakonnice.
- Wywalilam je do smietnika.
Druga siostra:
- Gdy odkladalam wyprane ubrania ksiedza do szafy, znalazlam tam opakowanie
prezerwatyw.
- I co zrobilas? - spytaly sie znow zakonnice.
- Przedziurawilam je szpilka.
Trzecia siostra zemdlala.

Ksiezna Diana poszla do nieba. U bram wita ja swiety Piotr i mówi:
- Wiem córko, ze na Ziemi bylas ksiezna, ale tutaj w niebie wszyscy sa równi, wiec zdejmij te korone.
- To nie korona. To alufelga.

To tyle ze mnie narazie..

daję opo dziś, cieszyć się proszę dedykacja dla wampir, która niedawno dołączyła do grona powalonych ludzi czytającyh moje opo (moje puci puci, ja tak o Was pieszczotliwie )

Wracali do biura w raczej ponurych nastrojach. To znaczy, początkowo zły humor miała jedynie Di, ale dość szybko udzielił się on pozostałej dwójce. Jechali w milczeniu. W końcu Adam (który nie potrafił nic nie mówić przez czas dłuższy niż dziesięć minut), odważył się odezwać.
- I co o tym wszystkim myślicie?- zapytał.
- Chodzi ci o sprawę?- głupkowato spytał John.
- No raczej. Macie jakikolwiek cień podejrzenia?
- Nie bardzo… Zabijanie dla torebki? Rozumie, ludzie są dziwni, jednorazowy wybryk bym zrozumiała, ale serię zabójstw?- Diana włączyła się do dyskusji.
- Fakt, to wszystko robi się coraz dziwniejsze.
- I jeszcze ta głupi Biscmoot, która niepotrzebnie utrudnia całe śledztwo!- zauważyła, jak Johny i Adam wymieniają znaczące spojrzenia- Co jest? Odezwała się? Chce współpracować?!
- Nie… O co ci chodzi? Przecież nic nie mówiliśmy.
- Ale…- zaczęła Di.
- Opowiadałem wam ten kawał o tasiemcu?- przerwał jej Adam.
- Co najmniej tysiąc razy- burknęła niechętnie. Natychmiast przestała przejmować się tajemniczymi spojrzeniami. Kawał o tasiemcu był jednym z najgorszych form poprawiania nastroju, jakie stosował chłopak.
- Ale nie zaszkodzi opowiedzieć jeszcze raz- stwierdził optymistycznie. Otóż, posłuchajcie mnie uważnie, moje dzieciaczki- ton jego głosu przypominał teraz ton przedszkolanki- Otóż, siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła.
John zdobył się na wymuszony uśmiech, Diana nawet nie próbowała udać rozbawienia.
- Zmienisz kiedyś repertuar?- mruknęła ze znudzeniem.
- Nie przewiduję takiej opcji. Po co zmieniać coś, co jest idealne?- wyszczerzył się Adam.
- Jasne…- wreszcie dojechali na miejsce. Zdaje się, że wszyscy odetchnęli z ulgą.
Kiedy tylko Di weszła do mieszkania, rzuciła się do telefonu. Niestety, nie miała na sekretarce żadnej wiadomości. Od dnia, kiedy pokłóciła się z Alex minęły już dwa tygodnie. Dziewczyna wiele razy zbierała się w duchu, żeby zadzwonić do przyjaciółki, wyjaśnić nieporozumienia, przeprosić… Zawsze jednak coś ją powstrzymywało. Nie wiedziała, jak Al zareagowałaby na ten telefon.
Raz, jeden jedyny raz odważyła się zadzwonić. Niestety, numer był zajęty. Nie odważyła się na to po raz drugi.

Użytkownik "Paleo" <paleo@BEZTEGOcyber-rights.net> napisał w wiadomości
news:ccm2ds$kc$1@venus.artexim.pl...
Mariusz Waszak napisał(a):

wynalazki wynalazkami ale czy nie jest tak ze slynne prady selektywne
ktorych
skutecznosc i bezpieczenstwo tez nigdy nie zostalo zbadane


Prądy selektywne są bardzo podobne co do stosowanych parametrów, jak inne
prądy stosowane przez współczesną medycynę w tysiącach gabinetów
fizjoterapii.
Nie można więc powiedzieć, że nie zostały przebadane pod kątem ewentualnych
zagrożeń.
Co do skuteczności, to ja sam byłem zdumiony, kiedy po kwadransie zabiegu
facet zaczął podnosić duży palec u nogi. Przez dziesięć lat miał
podkurczony, po wylewie.

sa w wielu
> wypadkach aplikowane na wszystko co przyjdzie do glowy?

I bardzo dobrze. Dziedzina jest dość nowa, więc wymaga eksperymentowania.

niedlugo podejrzewam katar tez sie bedzie leczylo pradami S aplikowanymi
miejscowo na nos


I tu byś się bardzo zdziwił Nie na nos, ale na płuca.
Od dziecka miałem katar sienny. Po jednym zabiegu, zrobionym jak na astmę,
alergia zmniejszyła się u mnie o 90%. Teraz, czasami zapominam wziąść
chusteczkę do kieszeni. Przedtem nosiłem co najmniej trzy.
Jestem wdzięczny lekarce, że zaeksperymentowała na mnie. W instrukcji
Kwaśniewskiego nie ma wymienionej alergii.


a stad juz niedluga droga do fascynacji takimi cudami techniki jak oberon
czy
zapper,


Piszesz tak, jakbyś był kolegą czarnegojanka i Adamo, którzy pilnują
interesów przemysłu farmaceutycznego
W świecie fizyki, techniki, rezonans jest faktem. Dziwne by było, gdyby nie
występował w organizmach żywych.
Na biotechnologii UG robiono badania nad wpływem zmiennych pól
magnetycznych na mikroorganizmy. Badania dały pozytywne wyniki. Nie podam Ci
bliższych namiarów, bo informatorka skończyła studia i pracuje w Sydney.

no bo jak prady sa takie cudowne to i inne tego typu urzadzenia tez
> musza

Z innymi urządzeniami może być różnie. Jak jednak jest, nie dowiemy się, jak
nie spróbujemy.


jak do tego dolozymy histeryczny lek przeciwko pasozytom ktory sie
pomiedzy
niektorymi opty zdarza


Pasożyty są faktem. Począwszy od tasiemców i glist, przez pierwotniaki, do
bakterii i wirusów. Liczba współżyjących z nami mikroorganizmów przekracza
liczbę komórek naszego ciała, a waga wynosi ok. 2 kg. Zdecydowana większość
żyje z nami w przyjaźni, ale są także szkodliwe.

to mamy idealny grunt do dzialania dla sprzedawcow
wszelkiego rodzaju cudow natury i techniki byleby tylko glosno krzyczeli
ze
ich preparat nie jest uznany przez oficjalna medycyne


Problem jest w tym, że oficjalna medycyna wydaje miliardy dolarów na
wytwarzanie nowych leków i w związku z tym wydaje także grube miliony na
walkę z konkurencją, która mogła by zagrozić jej interesom. Możemy z grubsza
przyjąć, że nie wydadzą ani centa na dyskredytowanie czegoś, co nie działa.
Jeżeli więc coś mocno atakują, to znaczy, że wiedzą, że to stanowi
zagrożenie, że jest skuteczne.


najlepsze pieniadze robi sie na ludzkiej glupocie i nie ma co sie dziwic
ze
ludzie z tego korzystaja


Tu masz rację. Chodzenie co tydzień do lekarza i proszenie, żeby wypisał
nową receptę, bo te poprzednie leki nie pomogły.......

Pozdrawiam
Leszek

REKLAMA:
Mala wioska wioska gdzies w gorach. Chlopcy graja w pilke na boisku kolo drogi. Slychac krzyk matki:
- Fabio do domu!
- Zaraz mamo...
Pokazany samochod szybko jadacy po kretych serpentynach. Pilka wypada z boiska na ulice, za nia leci maly chlopczyk (Fabio). Szybko jadacy samochod wpada w wybiegajacego na ulice malca. Pisk opon, brzek szkla,wrzask widzacej to matki.
Napis na koncu filmu (w transkrypcji):

SzKODA FABIA

* * *

Two cannibals were talking. One said, "I hate my mother in law". The other replied, "Well, just eat the noodles!"

* * *

bardzo piękna "sztuka" by jim sherman. tytuł - "hu is the new leader of china".

występują:
GEORGE - dżordż dablju
CONDI - condi rice, jego doradczyni

(We take you now to the Oval Office.)

George: Condi! Nice to see you. What's happening?
Condi: Sir, I have the report here about the new leader of China.
George: Great. Lay it on me.
Condi: Hu is the new leader of China.
George: That's what I want to know.
Condi: That's what I'm telling you.
George: That's what I'm asking you. Who is the new leader of China?
Condi: Yes.
George: I mean the fellow's name.
Condi: Hu.
George: The guy in China.
Condi: Hu.
George: The new leader of China.
Condi: Hu.
George: The Chinaman!
Condi: Hu is leading China.
George: Now whaddya' asking me for?
Condi: I'm telling you Hu is leading China.
George: Well, I'm asking you. Who is leading China?
Condi: That's the man's name.
George: That's who's name?
Condi: Yes.
George: Will you or will you not tell me the name of the new leader of China?
Condi: Yes, sir.
George: Yassir? Yassir Arafat is in China? I thought he was in the Middle East.
Condi: That's correct.
George: Then who is in China?
Condi: Yes, sir.
George: Yassir is in China?
Condi: No, sir.
George: Then who is?
Condi: Yes, sir.
George: Yassir?
Condi: No, sir.
George: Look, Condi. I need to know the name of the new leader of China. Get me the Secretary General of the U.N. on the phone.
Condi: Kofi?
George: No, thanks.
Condi: You want Kofi?
George: No.
Condi: You don't want Kofi.
George: No. But now that you mention it, I could use a glass of milk. And then get me the U.N.
Condi: Yes, sir.
George: Not Yassir! The guy at the U.N.
Condi: Kofi?
George: Milk! Will you please make the call?
Condi: And call who?
George: Who is the guy at the U.N?
Condi: Hu is the guy in China.
George: Will you stay out of China?!
Condi: Yes, sir.
George: And stay out of the Middle East! Just get me the guy at the U.N.
Condi: Kofi.
George: All right! With cream and two sugars. Now get on the phone.
(Condi picks up the phone.)
Condi: Rice, here.
George: Rice? Good idea. And a couple of egg rolls, too. Maybe we should send some to the guy in China. And the Middle East. Can you get Chinese food in the Middle East?

* * *

siedzi tasiemiec w jelicie i żre, nagle nadbiegaja bakterie i krzycza:
- tasiemiec tasiemiec uciekaj bo antybiotyki nadciagaja!
ale tasiemiec nic sobie z tego nie robi i dalej żre, za chwile wpada glista ludzka z walizeczka i krzyczy:
- tasiemiec tasiemiec uciekaj bo antybiotyki nadciagaja
tasiemiec pomyslal i stwierdzil ze moze pora sie stad zabierac, podąża do wyjscia a tam siedzi glista na walizeczce i płacze, tasiemiec pyta co sie stalo a glista na to:
- uciekła mi kupa o czternastej...

Aha prosiłbym o bardziej merytoryczną argumentacje a nie katomoherowe uniesienia i egzaltacja pierdolenia o zyciu poczetym itd --.--

Jeżeli dajmy na to wyjechałeś do Las Vegas, spijałeś burbona, wciągałeś kokę na kilogramy przez miesiąc i nagle spotkałeś kobietę swojego życia, po czym się z nią tej samej nocy ochajtałeś i jakiś miesiąc później budząc się na potężnym kacu moralnofizycznym odkrywasz, że owa dama ma aparycję Luciano Pavarottiego i jej wewnętrzna głębia sprowadza się do tego, że praktycznie jej nie ma, co robisz?


c) Nie wlamała sie na moj teren-sam ją zaprosilem...wiec w takiej sytułacji grzecznie panią o aparycji niczym Pavarotti wyprosze z mojego domu, jesli zas odmówi i bedzie podle trzymała sie futryny wtedy w imieniu obrony swojej własnoci pomysle o radykalniejszych środkach albo wezwaniu odpowiednich słuzb które tą "slicznotkę" z mej posesji usuną.
[quote="Zgniłek"]

Nie jestem katolikiem i jestem tolerancyjny (wg. Giertychowskiej definicji) i nie opowiadam się w 100% po stronie pro-life/pro-choice, ale uważam, że twoja postawa jest lekko przegięta.

Moja postawa w tej sytulacji jest szczerze mówiac zadna , to nie mnie rodzic dzieci i tym samym zastanawiac sie nad ich aborcją , uwazam jednak ze panstwo nie powinno pchac sie roli wielkiego moralizatora ktory obywatelce X w imię wartosci Y (i tu mamy lewacctwo:P narzucany komus do wyznawania wartosci Y) zakaże wszelkiej czynnosci zwiazanej z jej "terenem" (notabene brzuchem) ,
A ja zas uwazam ze buddyzm jest piękny i dlatego wszystkim narzucic trza wartosci buddyzmu i tym samym wprowadzam ustawowy zakaz usuwania (i tym samym mordowania! o matko święta!) wszelakich tasiemców glist i innych pasozytów (w koncu wg buddyzmu w tych stworzonkach mogą sie znaleźć ludzkie dusze a to "najwieksza swietosc"-a one znalazły sie tam tylko dlatego ze człowiek sam nieodpowiedzialnie zjadł zywnosc na której byly zarodniki ;]-niech zatem przyjmie to z odpowiedzialnoscią ) - brzmi absurdalnie? tak samo mozna traktowac zakazywanie komus aborcji, to niech od GŁÓWNEJ ZAITERSOWANEJ zalezy (i ewentualnie jej meża) czy to "cos" traktowac jako skarb cudo i w ogóle..czy własnie jako pasozyta którego nalezy usunąc, jedyne potepinie jakie mozna by zapewnic takiej kobiecie niech bedzie potepieniem moralnym(np ekshomunika jesli jest katoliczką czy wytykanie palcami na ulicy) a nie potepieniem prawnym.

[quote="Zgniłek"]
Weź pod uwagę, że są wynalazki nazywane prezerwatywą, pigułką antykoncepcyjną, spiralą i koniec końców środkiem wczesnoporonnym, które są ogólnodostępne, a jak komuś bardzo zależy i się postara to są dostępne za darmo. Istnieje instytucja domów dziecka. Jeżeli ktoś decyduje się na współżycie bierze na siebie odpowiedzialność za jej ewentualne skutki. Jeżeli się nie mylę, to jednym z elementów wolności jest właśnie branie odpowiedzialności za to co się robi, a nie tylko i wyłącznie możliwość robienia co się chce.
oczywiscie ze takowe innowacje istnieją i ten kto chce dla własnej wygody niech ich uzywa
Wspominasz o domach dziecka , miło tylko szkoda zes nie wspomniał KTO MA utrzymywac te domy dziecka- bo ja jakos kurna nie moge zrozumiec tego ze panstwo mnie okrada za to jakas parka której na oczy nie widzialem porzuciła dziecka którego równiez nawet na oczy nie widzialem a mam to dziecko niewiadomo w imię czego utrzymywac (ale zapewne ktos zaraz wyskoczy z jakimis hasełkami solidaryzmi narodowego heh...)

Naturlanie wolnosc rodzi odpowiedzialnosc ale czemu masz byc odpowiedzialny za zycie intruza który znalazł sie na twoim terenie mimo tego iz nikt go tam nie zapraszał?

[ Dodano: |20 Sty 2009|, 2009 00:16 ]

dlaczego Mojzesz wyprowadzal Izraelitów przez morze??
Bo wstydzil sie isc z takimi ludzmi przez miasto.

Tasiemiec widzi uciekajacą bakterię, która krzyczy:
-tasiemiec!! uciekaj!! antybiotyk idzie!
Tasiemiec nie przejął się, bo to tylko bakteria, wiec co mu tam antybiotyk.Ale za chwile biegnie z walizkami glista ludzka i krzyczy:
-tasiemiec, pakuj sie i uciekaj bo antybiotyk idzie!!
Wiec teraz juz i tasiemiec stwierdzil ze to coś powaznego, spakował i podąża ku wyjsciu.Ale na koncu drogi natyka sie na zaplakana bakterie, ktora siedzi na walizce i płacze. Pyta ja: - CO sie stalo?! Czemu beczysz??
- Bo mi ostatnia kupa o 14.00 odjechala-odpowiada bakteria

Rabin i ksiadz nie zyli w zgodzie, ciagle przekomarzajac sie o swoje racje.Ktoregos dnia ksiadz stwierdzil ze to nie chrzescijansku, na dluzsza mete nie ma to sensu i sam postanowi cos zmienic w tej kwestii. Tak wiec umył mu samochod, jako gest dobroci i pojednania. RAbin jak zobaczyl co robi kaplan, wsciekl sie i na drugi dzien gdy ksiadz wracal na parafie spotkal lezacego pod swoim samochodem Rabina ktory ucinal mu rure wydechowa. Krzyczy do niego: -Rabinie!! CO ty robisz z moim samochodem?wykrzyknik
-Jak to co?!-odpowiada Rabin-ty wczoraj ochrzciłes moj samochod, to ja dzis twoj obrzezam.

Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem odwrotną pozycę ?
>> > Żona: Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w
>> fotelu i będę
>> > pierdzieć.

********************

- Właśnie rozwiodłam się z mężem.
>> > - Czemu ?
>> > - Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest
>> Bogiem.
>> >

*******************

Córka pyta matkę:
>> > - Czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki kobieta aż
>> do chwili ślubu
>> > nie zna swojego męża?
>> > - Tak kochanie, ale to zdarza się w każdym kraju...

Facet postanowił wybrać się z żółwiem do kina. Trzyma zwierzątko
pod pachą, podchodzi do kasjerki i prosi o bilet.
- Poproszę jeden normalny i jeden ulgowy, dla żółwia.
- Przykro mi, ale to nie jest zoo, nie może pan wejść z żółwiem!
- Ależ to mały żółw, zachowuje się cichutko, przecież nikomu nie
będzie przeszkadzał.
- To porządne kino, proszę nie blokować kolejki!
- Ależ proszę pani, kupię dwa normalne...
- Nie i już. Następny!
Facet odszedł jak niepyszny, za zakrętem wsadził sobie żółwia w
spodnie i po chwili wrócił do kasy - pod pachą miał już tylko
pudełko z popcornem, w ręce kolę. Tym razem dostał normalny
bilet bez większych problemów. W środku seansu postanowił
pozwolić biednemu zwierzęciu pooddychać trochę świeżym
powietrzem - rozpiął więc rozporek, aby żółw mógł w końcu
wychylić szyję.Rozmowa w tym samym rzędzie - kilka siedzeń dalej:
- Stary - widziałeś?
- Co?
- Ten facet tam - ma interes na wierzchu...!
- No i co z tego? To erotyczny film - ty też prawie masz.
- No... ale mój nie wcina popcornu!

Mikołajowa porcyjka kawałów:

Rząd Ukrainy zastanawia się co zrobić z ziemią wokół Czernobyla.
- Nie możemy tam nic uprawiać, ani ziemniaków, ani kukurydzy...
- Możemy zasiać tytoń, a na paczkach papierosów umieścimy napis:
"Ministerstwo Zdrowia ostrzega po raz ostatni" .

--------------------------------------------

Aby lepiej objaśnić problem klasie, nauczyciel posłużył się przykładem:
- Gdybym stanął na głowie, krew, jak wiecie, spłynęłaby do niej, i zrobiłbym się czerwony na twarzy.
- Tak - odpowiada klasa.
- Więc dlaczego, gdy stoję w pozycji normalnej, krew nie spływa z głowy do stóp?
Jeden z uczniów odpowiedział:
- Ponieważ pana stopy nie są puste.

--------------------------------------------

Pewien rozwiedziony facet, szczęśliwy, że po 15 latach kończy się jego comiesięczny obowiązek płacenia alimentów, powiedział do swojej córki
w dniu jej 18-tych urodzin:
- Dziecko drogie, weź ten czek i wręcz go swojej matce. Powiedz jej, że to jest ostatni czek jaki ode mnie dostanie w swoim życiu. Proszę Cię też, żeby? potem do mnie przyszła i opisała mi wyraz jej twarzy i reakcję... Dziewczyna wzięła czek i pojechała do matki, po jakimś czasie wróciła...
- I co !? Jak zareagowała - niecierpliwił się mężczyzna.
- Kazała Ci powiedzieć, że nie jesteś moim ojcem...

--------------------------------------------

Jaś ma problem z przecinkami-zupełnie nie wie, gdzie je stawiać.
Po powrocie ze szkoły chłopak oznajmia mamie:
-Znowu pała z dyktanda...
-Niemożliwe! - mówi kobieta. - Pokaż zeszyt!
Matka czyta, co napisał syn: "Do chaty wszedł myśliwy na głowie, miał czapkę na nogach, nowe buty, z cholewami w zębach, papieros w oczach, świeciła mu radość."

--------------------------------------------

Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci.
Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w
skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje.
Dziecko odpowiedziało:
- Rysuję Boga.
Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała:
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda.
Nie przerywając rysowania dziewczynka odpowiedziała:
- Za chwilę będą wiedzieli.

------------------------------------------

Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych, profesor rozmawia z kandydatką:
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez minister Gilowską?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce edukacyjnej Romana Giertycha?
Dziewczyna milczy.
- A wie Pani kto to jest Jarosław Kaczyński?
- A nazwisko Gosiewski z jaką funkcją w państwie kojarzy się Pani?
Dziewczyna milczy. Profesor myśli ze jest niemową
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Bieszczad panie profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
- Kurde, może by tak wszystko pierdyknąć i wyjechać w te Bieszczady!?

----------------------------------------

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą
antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony
myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu
antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na
żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do
ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14.00 uciekła...

--------------------------------------

Do gabinetu naczelnika więzienia wchodzi strażnik i mówi:
- Panie naczelniku, więzień z celi numer 128 zachowuje się skandalicznie. Trzeba go ukarać.
- Zróbcie mu dwa dni postu.
- Dwa dni temu już miał dwa dni postu.
- To dajcie mu na te dwa dni książkę kucharską do przeglądania!

-------------------------------------

Lekarz zalecił babci się oszczędzać, unikać chodzenia po schodach.
Minął rok i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
- No i jak się czujecie babciu?
- No bardzo dobrze, ale mam jedno pytanie czy mogę już wchodzić po
schodach ?
- Tak babciu.
- To chwała Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim piętrze po
rynnie bardzo mnie męczyło!


Witam!!

Oto moja dzisiejsza propozycja.

PESTKI DYNI

Korzystne: dla grupy krwi A i 0,

neutralne dla: niewydzielaczy grupy B,

niekorzystne dla: grupy AB i wydzielacza grupy B.

Dynia jest warzywem o imponującym kształcie, rozmiarze i barwie. Ale oprócz walorów estetycznych posiada również liczne wartości odżywcze. Jadalny jest zarówno miąższ owocu jak i pestki.

Pestki dyni bogate są w olej zawierający specyficzny fitosterol o nazwie cucurbitasterol. Fitosterole należą do złożonych substancji chemicznych, którym udowodniono profilaktyczne działanie w zapobieganiu schorzeniom prostaty.
Pestki dyni zawierają także sole mineralne wzbogacone fosforanami, błonnik, oraz niewielkie ilości enzymów, żywic, cukrów i związków białkowych.

Pestki dyni pomagają walczyć z trądzikiem i wypadaniem włosów.

Pestki dyni mogą być stosowane pomocniczo w leczeniu i profilaktyce stanów zapalnych skóry i błon śluzowych, łuszczeniu naskórka oraz w profilaktyce przeciwmiażdżycowej.
Stosuje się je również jako lek przeciwko pasożytom przewodu pokarmowego (tasiemcom i glistom ludzkim).
Pestki można jadać zaraz po wydrążeniu z owocu lub po wysuszeniu.

Posiadają witaminy A, B9, B15.

W piekarnictwie używane są do posypki na pieczywie, w cukiernictwie jako dodatek do ciast, a także jako dodatek do mieszanek ekologicznych zbożowych.*

Pestki dyni zawierają niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, żywice, aminokwasy (alanina, glicyna, kwas glutaminowy) fitosterole.
Przysmak ten wpływa także na procesy przemiany materii, a to ze względu na obecność lecytyny, która także bierze udział w syntezie przekaźników bodźców nerwowych. Wpływa w ten sposób na czynność mózgu i układu nerwowego.**

Nasiona składają się w 30-40% z oleju, który zawiera bardzo dużo fitosteroli i nienasyconych kwasów tłuszczowych, które hamują odkładanie się w tkankach złogów cholesterolu, a co za tym idzie zapobiegają miażdżycy.
Ponadto znajdują się w nich łatwo strawne białka, witamina E i mikroelementy; selen, magnez, cynk, miedź i mangan.
Stosuje się je od bardzo dawna w leczeniu stanów zapalnych nerek i pęcherza moczowego.
Dobre efekty spożywania tych nasion odnotowano u dzieci mimowolnie moczących się w łóżku.
Ze względu na znaczącą zawartość cynku, nasiona dyni stosuje się w leczeniu chorób skory takich jak trądzik, opryszczka, a także przy wrzodach żołądka i niegojących się ranach.

Nasiona te chętnie zjadane są szczególnie prażone. Są więc smaczne, zdrowe, pożyteczne i potrzebne każdemu w każdym wieku, a szczególnie dzieciom i ludziom starszym.

*http://edumed.com.pl/sklep.php/Pestki-dyni.html
**http://www.fit.pl/dietadlaciebie/dynia,114,18,11,1483,1577,2910,0,0.html
***http://www.biol.uni.wroc.pl/obuwr/festiwal/strony/zdrdynia.html

Bogdanie na szczęście na rynku jest wielki wybór bakalii. Wierzę, że kupisz odpowiednie.

Pozdrawiam .

nie obgryzaj paznokci!
To zdanie powtarzano ci do znudzenia w dzieciństwie. I co? jesteś już dorosła, a twoje paznokcie ciągle noszą ślady zębów.
Wstydzisz się podać rękę na powitanie, najchętniej całe życie chodziłabyś w rękawiczkach. Twoje paznokcie są po prostu zmasakrowane. Oprócz fatalnego efektu estetycznego, dodatkowo fundujesz sobie kłopoty ze zdrowiem. Przy okazji katujesz tych, którzy na ciebie patrzą. Czy wiesz, że namiętne oddawanie się obgryzaniu paznokci wygląda okropnie? I wzbudza wstręt obserwatorów: takie jest zdanie ponad 70% osób ankietowanych przez Instytut Badań Rynku i Opinii Publicznej. Przestań obgryzać. Nie jest łatwo? Jasne, ale da się zrobić!

problem leży w twojej głowie Czy zastanawiałaś się nad tym, kiedy najczęściej paznokcie lądują w twoich ustach? Prawdopodobnie dzieje się to wtedy, gdy jesteś zdenerwowana, podekscytowana (nawet pozytywnie). Tak jak palacz chwyta za papieros, ty bierzesz się za swoje palce. Podobny mechanizm występuje u osób, które "zajadają stres": czekoladowy batonik uspokoi nie tylko dlatego, że zawiera uspokajający magnez, on zaspokaja odruch ssania. Bardzo często palenie papierosów, pojadanie i obgryzanie paznokci idą w parze. Ten mechanizm ma swoje źródło we wczesnym dzieciństwie, kiedy to zaniepokojony niemowlak uspokaja się ssąc pierś matki. Zachowanie takie staje się odruchem, który utrwalony w późniejszym czasie, wykonywany jest nieświadomie. To, że akurat ty w odróżnieniu od twojej przyjaciółki, obgryzasz paznokcie, zależy od twojej podatności na stres i nieumiejętności jego rozładowywania. zwykle obgryzają paznokcie nerwusy, osoby nadpobudliwe.

dasz sobie radę! Masz dość pozadzieranych skórek i obgryzionych do krwi paznokci? Najważniejsze to uwierzyć, że kiedyś bez wstydu podasz komuś wypielęgnowaną dłoń. Masz do dyspozycji sporo metod i środków, które pomogą ci wyhodować piękne i mocne paznokcie:

• gorzkie płyny przeciw obgryzaniu paznokci; swoją ostrą goryczą zwrócą uwagę, że twoje palce właśnie znalazły się w okolicy ust

• w sytuacjach stresowych sięgnij po lekkie środki uspokajające: pomogą zapanować nad emocjami i jest szansa, że uratują ci paznokcie

• wybierz się do psychologa: jeśli inne metody zawiodą, specjalista pomoże ci zwalczyć zgubne nawyki; terapia u psychologa jest często konieczna, gdy paznokcie obgryza dorosła osoba i nie potrafi skończyć z tym przyzwyczajeniem

czym ryzykujesz obgryzając...

• paznokcie długotrwałe mechaniczne drażnienie paznokci doprowadzi w końcu do nieodwracalnego zniekształcenia płytki paznokciowej i ogólnego osłabienia paznokci, a może się skończyć nawet utratą paznokci! osłabione paznokcie rozdwajają się, łamią i stają się szare; ciągłe wkładanie rąk do ust często także skutkuje chorobami pasożytniczymi: osoba obgryzająca może się zarazić owsikami, glistą ludzką i tasiemcem, oraz schorzeniami bakteryjnymi żołądka lub jelit czy zapaleniem wątroby

• skórki pokaleczone, pogryzione do krwi są otwartymi wrotami dla wszelkiego rodzaju infekcji, od bakteryjnych po grzybicze; ponadto, z zakażonych skórek bardzo łatwo przenieść bakterie i grzyby na usta, co skutkuje aftami, pleśniawkami i zajadami

Oto garść rad tych, którzy wygrali tę nierówną walkę ze zgubnym nawykiem:

• miej zawsze coś w rękach, obracaj długopis, ołówek, baw się kulą wypełnioną np. grochem: to cię odstresuje i zatrzyma twoje dłonie daleko od ust

• maluj paznokcie, nie tylko gorzkimi preparatami, przeznaczonymi specjalnie do walki z tym nawykiem, ale i zwykłym kolorowym lakierem: paznokcie są wtedy twardsze i bardziej na nich widać twoją niszczycielską działalność

• staraj się myśleć, co się dzieje z twoimi rękami: gdy tylko wędrują do ust, w porę je powstrzymaj

Obcy<---Frodo<---Darth Vader <--- Ksiażę Persji (Prince of Persia)<--- Dumbledore <--- Andrzej Lepper <--- Lech Kaczyński <---- Donald Tusk <--- Czerwony Kapturek <---- Królewna Śnieżka<--- Calineczka <--- Smeagol <---Chuck Noriss <--- Ludo Bagman<--- Goblin<---Zgredek<--- Stworek<-- Jabba<--- Czesio<---Michael Jackson<--doda<--- Osama Bin Laden<--- al-kaida <--- Armaty z Chudley <--- Puchoni<---Darth Sidious<---Daniel Lloyd Davey<--- Luke Skaywalker<----Andrzejewiczka<--- Britney Spears<--- Alan Quatermain<--- Ronnie James Dio <--- Kazimierz Marcinkiewicz<--- Joe Monster <--- Van Helsing<--- Jonathan Davis <--- Magda M.<--- niania Frania <--- Szymon Majewski<--- Osioł <--- koń <--- słoń <--- mrówka<--- Marcin Krawul<--- Kubuś Puchatek<---mrówkojad <--- Dudlay <--- Freddy Kruger <--- baba Jaga<--- Mroova <--- Żwirek i Muchomorek <--- ciasteczkowy ludek <--- Szrek <--- Sam Fisher <--- Nemo <--- Mandaryna <-- Kuba Wojewódzki<---Pani Frau <--- Batman<----kaczor Donald<--- myszka Miki <--- Pluto<---Gandalf <--- Renata Begger <--- Mundugus<--- Piotruś pan <--- Sauron<--- Legolas<----Nikolas<--- Weihnachtsmann <--- Świstak<--- Noa Thalis <--- czekoladowa żaba <---Kat Thalis <--- Rainbow Six<--- Anna Shirley<----Smerfetka<--- Gargamel <--- Severus Snape<--- Rumcajs <--- James Potter<--- Basia<----Ibuprom <--- Apap<--- Mały Książę <--- Pan Samochodzik<--- Neil Armstrongm <--- Remus <---- Estera <--- Kawior <----Eragon <--- sałata<-- stonka <--- Gucio <--- Eliza Steinberg <--- Henryk IV Probus <--- Ludwik XVI <--- Łokietek <-- Mieszko <--- Wacek II <--- Jack Sparrow<--- Johny Deep <--- Św. Mikołaj <--- dziewczynka z zapalnikiem<--- Will Turner<--Gilderoy Lockhart <--- Ron Weasley<--- Mama Muminka <--- Smoczyca<--- Kajko i Kokosz <- Asterix i Obelix<--- Lara Croft <--- Danny Zuko <---- Goździkowa<-- Jas Kowalski <--- Tadeusz Norek<-- Eric Clapton<--- Jaś Fasola <--- Sandra Dee <--- James Bond <--- Wielbłąd<--- Sandra Buldock <--- Penelope Cruze <--- Cezary Pazura <--- Radosław Pazura <--- Ciapek <--- Jerzy Stuhr <--- Mandaryna <---- Christiano Ronaldo <--- Jerzy Dudek<--- Zenek Wójcik <--- baba Jaga<-- Malgosia <-- Yoda<--- Brus willis <--- Predator<--- Harry Potter <--- J.K.Rowling<----Napo <--- Dean Tomas <----Neville Longbotom <--- Padma Patil<--- Parvati Patil <--- Lord Voldemort <--- Hermiona Granger <--- górski troll<--- Graup <--- Napoleon <--- Pan Weasley <--- Poppy Pomfrey <--- Abraham Lincoln<--- Joe Satriani <--- dwóch gości w ciemnych okularach z reklamy Simplusa. Cool <--- Ivan i Delfin xD <--- Robin Hood<--- Hans Kloss <--- Czesio <--- Włodek Cimoszewicz<---Gwiazdka Sierp i Młot! <--- Jurij Gagarin<--Walentina Tierieszkowa<---Konieczko<--- Ędward Ącki ;]<--- Grzegorz Brzęczyszczykiewicz <--- Misiu Koterski Razz<S> Teletubisie<---Reksio<---Bielskie studio filmów animowanych<--- Semafor<---tak zwane Te.Że.We <--- Marilyn Manson<---Marilyn Monroe <--- Franklin Delano Roosevelt <--- Bill Clinton <--- William Walace <---- Kurczak Mały<---Arielka<---Fanfal Tulipan<---Szarik<---Sowiecko Polski Pios<---Breżniew<---ZSRR <--- Chiny <--- Kuba<---Kubuś Puchatek<---Miooodek =3 <--- Pszczółki <--- Szerszenie<---Mucha Tze-Tze <--- Pies Cywil <--- Czterej Pancerni<---T-34 <--- Rosomak<---polskie przerdzewiałe "blaszane" H1(Hammer) <--- M1 Abrams (amerykański, najlepszy czołg wszechczasów jakby ktoś nie wiedział) <--- Polskie F16 Smile <--- Airbus A300-600ST Beluga (największy samolot transprtowy na świecie) <--- Prywatny samolot Prezydenta RP <--- Mentos - Freshmaker<---Feel the kick <--- Try to make better your PC<--- Indiana Janes w poszukiwaniu Zaginionej Emerytury <--- Harry Potter i Skamieniały Filozof<---Harry Potter i Tajemniczy Smark na Firance! <--- Seria bajeczek "Hermiona..." - Hermiona u fryzjera<--- pogrom golarek <--- Wściekłe nożyce ogrodowe (sekator)<--- teksańska masakra piłą mechaniczną <--- Strażnik Teksasu <--- Bohaterowie "Mody na sukces"<--- Tasiemiec uzbrojony <--- Glista ludzka

W pewnym mieście zamontowano automat do wykrywania chorób. Trzeba było jedynie do tego automatu włożyć niewielką ilość krwii. Pewien facet postanowił to sprawdzić i włożył krew do automatu. Automat zaszumiał i wyskoczył wydruk:
- Masz zwichnięty nadgarstek.
Facet się wkurzył i postanowił jeszcze raz przetestować maszynę. Wziął troche krwi babci, dziadka, swojej i dodał spermę. Włożył do automatu. Maszyna zaszumiała i wyskoczył wydruk:
-Babcia zdrowa, dziadek zdrowy, a Ty przestań walić konia bo masz zwichniętny nadgarstek.

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko spierdalaj stąd, bo zaraz tu będą
antybiotyki! I pobiegły w dół przewodu pokarmowego.
Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wypierdalaj. Za pięć minut będą tu
antybiotyki! - I pobiegła w dół przewodu pokarmowego.
Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecak i wieje w dół
przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i
beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi kupa o 14tej uciekła...

Doświadczenie: Czy Rasiak po zdobyciu 8 bramek w II lidze angielskiej zostanie powołany do kadry
Obserwacja: Beenhakker powołał Rasiaka do reprezentacji.
Wniosek: Idzie zima, bo Beenhakker zbiera drewno.

Grzegorz Rasiak w różnych krajach :

Szwecja - Drewnsson
Rosja - Drewniczyn, Drewniakow, Próchniakow
Ukraina - Drewnienko
Hiszpania - Drewientes
Meksyk - Drewnialez
Chorwacja - Drevnić
Bułgaria - Drewnov
Czechy - Drevko
Azerbejdżan - Drewnoładze
Gruzja - Drevieneszwili
Łotwa - Drewnolskis
Francja - Drewouin
Szkocja - McDrewno
Grecja - Drewnopulos
Holandia - Van der Drwaal, Van der Wiór
Włochy - Drewnini, Viuretti
Nigeria - Quoda-Quoda
Brazylia- Drewninho, Rasialdinho, Rasialdo, Drewnaldinho, Drwalninho, Trocinaldo, Panelinho, Boazerio
Dania - Drewsen
Anglia - Woodman, Woodenleg
Finlandia - Drewnianen
Korea Północna - Kim-Pal Drong
Korea Południowa - Sek-Ra Siak
Niemcy - Drewnenbauer
Afganistan - Mohamad Drewnul
Paragwaj - Boazerio
Portugalia - Joao Drewniao
Białoruś - Drewienko
Rumunia - Drewnescu
Austria - Drewenberger
Urugwaj - de los Drewnos
Turcja - Drewnoglu
Tybet - Drewniaklama
Kolumbia - Drewinguez
Kamerun - Drewno"o
Litwa - Drewniauskas, Drevinćilius, Drevnilius
Arabia Saudyjska - Al-Drewneri
Norwegia - Drągjaer
Serbia - Drevnović
Boliwia - Drewnillo
Węgry - Farönk
Armenia - Drewnijan
Słowenia - Dźevnović
Irlandia - O"Drewnor. O"Deskor
Chiny - Drewno Tne-tung
Sri Lanka - Drewnasiri Stayaka
Jordania - Drewnullah
Izrael - Drewienblaum, Drewnienstein
USA - Mc"Drewniac
Grenlandia - Drewnoqoq
Kazachastan - Drewnałdajev
Indie - Sri Drewbaba
Czeczenia - Drewnałbajev
Argentyna - Drewnistuta
Kostaryka - Drewnchope
Słowacja - Drevnigrajek
Japonia - Drewnokata
Tanzania - Drewnamwazi. Deskakwazemba
Madagaskar - Baobab
Mongolia - Dżingis Korynazjadałgath
Peru - Huana Tzshciniaq Tartaaq
Ekwador - Panelin Drewniado

Na co chorowali średniowieczni poznaniacy?

To śmierdzące badania, ale nie dla parazytologów i historyków. Naukowcy z Poznania zbadali odchody mieszkańców sprzed kilku wieków. To pierwsze tego typu badania w Polsce
Dla archeologów doły kloaczne to prawdziwe skarbnice. Ludzkie ekskrementy mają bowiem znakomite właściwości konserwujące. Tak więc naukowców z Poznania, którzy prowadzili badania archeologiczne przy ul. Dominikańskiej, nie zdziwiły wydobyte ze średniowiecznych latryn przedmioty: gliniane garnki, dzbany, kubki, fragmenty szkła okiennego, kijanka (czyli drewniana łopatka).

Prace wykopaliskowe w tym rejonie miasta prowadzone są od kilku lat. W 2001 r. archeologom udało się odkopać sześć latryn - najstarsze datowano na początek XIV w. W tym roku odkryto kolejne doły kloaczne. - Byliśmy zaskoczeni, bo zazwyczaj na podwórkach była jedna albo dwie latryny. My tymczasem doliczyliśmy się już dziewięciu - opowiada archeolog Piotr Wawrzyniak.

Zawartość latryn zainteresowała nie tylko archeologów. Prof. Anna C. Majewska z Katedry i Zakładu Biologii i Parazytologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu przebadała próbki z dołów kloacznych. Jaja pasożytów, które odnalazła w ludzkich odchodach sprzed lat, pozwalają odpowiedzieć na pytanie, jak się odżywiali dawni mieszkańcy tego rejonu miasta i w jakich warunkach sanitarnych żyli. W kale z XIV-wiecznej latryny znaleziono jaja przywry kociej oraz tasiemca bruzdogłowca szerokiego. To pasożyty, które dostają się do organizmu ludzkiego po zjedzeniu surowej, zarażonej ryby. - Osoby zamieszkujące przy ul. Dominikańskiej musiały się żywić takimi właśnie rybami - mówi prof. Majewska.

Archeolodzy potwierdzają, że Żydzi zamieszkujący przed setkami lat tę część miasta jedli sporo ryb. I na pewno nie dbali o czystość w swoim otoczeniu, o czym świadczą z kolei znalezione w próbkach z latryny XVI-wiecznej jaja m.in. glisty ludzkiej i włosogłówki. Jako że człowiek nie zaraża się tymi pasożytami bezpośrednio od drugiego człowieka, można wnioskować, że ludzkich ekskrementów używano do nawożenia upraw. Lub że w miejscu, w którym mieszkali dawni poznaniacy, nie przejmowano się tym, gdzie wyrzuca się zawartość nocnika...

- Warunki higieniczno-sanitarne w średniowieczu były znacznie gorsze niż dziś, ale aż tak bardzo tragicznie nie było. Nasi przodkowie pili przecież dużo wina i piwa, a te mają właściwości bakteriobójcze i dezynfekujące. No i żywność była znacznie zdrowsza niż obecnie - zaznacza historyk, prof. Tomasz Jasiński. Mimo to naukowcy badający odchody sprzed wieków i tak musieli zachować wszelkie środki ostrożności: prowadzili prace w maseczkach i rękawiczkach. - Poznań kilkakrotnie nawiedziła przed wiekami epidemia cholery, czarnej ospy i dżumy, która w 1514 roku pochłonęła 10 tysięcy osób, czyli około połowę wszystkich mieszkańców miasta - zaznacza prof. Majewska.

Z pobranych z latryn odchodów udało się naukowcom wyizolować jaja kilkunastu gatunków pasożytów, kilka z nich nie występuje już w Polsce. Nie wszystkie pasożyty udało się też rozpoznać. - Dlatego zrobione przeze mnie zdjęcia prześlę do znanego na świecie Centrum Zwalczania Chorób w Atlancie. Może oni będą umieli zidentyfikować to, co wykryliśmy - zapowiada pani profesor.

- Ubolewam, że tego typu badania prowadzi się tak rzadko, zwłaszcza w Polsce, bo jak się okazuje wiele moglibyśmy się jeszcze dowiedzieć - komentuje prof. Jasiński. We Francji, po badaniach XI i XII-wiecznych dołów kloacznych, okazało się, że ubodzy mieszczanie odżywiali się znacznie zdrowiej niż mieszkańcy dworu. Ci ostatni jedli bardzo dużo mięsa, często niedogotowanego i przez to zarażonego pasożytami.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań