Wyniki wyszukiwania dla hasła: tatuaz japonski tatuaz japonski

SOLAR LS to producent medycznych, kosmentycznych i chirurgicznych
urządzeń do usuwania tatuaży, przebarwień na skórze, depilacji i
przeprowadzania operacji w dermatologii, urologii i chirurgii
plastycznej. Intensywny nacisk na badania i rozwój pozwalają wprowadzać
firmie nowe rozwiązania w nowych dziedzinach medycyny. SOLAR LS
prowadzi badania nad system denystycznym do "bezkontaktowego" borowania
zębów. Wysokiej klasy urządzenia są reprezentowane przez sieć
dystrybutowrów w wielu krajach, m.i. Wielkiej Brytani, Japonii, Kandady,
Niemczech i Szwajcarii.

http://www.solarlaser.com , http://www.solarlaser.com/medical.html





*Maciek "Babcia" Dobosz* ni au koto ha itsumo tanoshii

| Przepraszma pomyłak - pisałem z pamięci. Chodzi o Nankin a nie o
| Sznaghaj - zdobyty przez Japończyków 13 grudnia 1937 roku. W ciągu
| meisiąca wymordordowali oni około 300 tysięcy ludzi w tym około 100
| tysięcy wziętcyh do niewoli żołnierzy chińskuich. Niezły artykuł jest
| na Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_nanki%C5%84ska

To wiem. Bez urazy, zaskoczył mnie Szanghaj.. Rzeź Nankinu znałem, zanim
pojawis się temtaw wikipedii

| Podobnie - choć na mniejsza skalę - Japończycy działali w Singapurze

mógłbyś rozwinąć ?


Po rozpoczeciu wojny z USA i Wielką Brytanią na terenach zajętych
Japończycy postrzegali Chińczyków jako sprzymierzeńców Czang Kai Szeka
i Brytyjczyków w Birmie i mordowali ich jako "jednostki niepewne" i
antyjapońskie. W tzw. "masakrach chińskich" po zajęciu Singapuru
wymordowano około 5 tysięcy Chińczyków. Ciekawe jest to że jako jedno
z kryterium wyboru do eksterminacji było posiadanie tatuaży co jakbu
miało świadczyć o przynależności do tajnej chińskiej organizacji
antyjapońskiej.

Zdrówko


well, jedna z moich opinii na ten temat :

sa pewne grupy ktorych uczestnicy wlasnie przez tatuaz komunkuja ze do nich naleza
jak np taki karakurt trzynastokropki ma na odwloku kropeczki i kazdy widzi ze niebezpieczny











jak zobaczycie ww pajaka w domu to od razu mlotek i plask

wracajac do temat
chodzi mi ogrupy ludzi w delcie, jakuza(mafia japonska, polecam film brother),
sportowcy, subkultury,gwiazdy filmowe,muzycy, wiezniowie, itd...

common people ( tacy jak ja ) raczej sobie tatuarzy nie robia, pozatym jak sie zarazisz zoltaczka to bedziesz bardzo wsciekly na siebie ... i po co ci to

cya

Irezumi raczej w Polsce nie zrobisz - nie wiem jak sie sprawa ma z np. UK (gdzie tatuaze zdaja sie byc bardziej popularne), ale tak czy siak efekt dziarania maszynka nie bedzie taki sam jak ten uzyskany metoda tradycyjna.

Poza tym zwykle tego typu tatuaze zakrywaja spora czesc ciala i robi sie je latami.

Oczywiscie nie zniechecam i mam nadzieje, ze byc moze ktoregos dnia bedziesz w stanie przywitac takie dzielo na swoim ciele.

Pozdrawiam!

PS.

kosa: Moze nie tyle technika wykonywania tatuazu, co jego typ - wyrazu irezumi uzywa sie najczesciej do okreslania, ze tak powiem "body-suit'ow", czyli tatuazu zakrywajacego prawie cale cialo - patrz ichniejsza gangsterka - Yakuza.

Samo slowo zas w jezyku japonskim oznacza "tatuaz" jako taki - podejrzewam, ze autochtoni tak samo okreslaja tatuaze zachodnie - ale to juz musial bys jakiegos dorwac i zapytac.


Mamy kolejne potwierdzone zgłoszenia artystów, którzy pojawią się na festiwal tatuażu w Krakowie. Będziemy gościć podobnie jak w ubiegłym roku Waldiego i Osę z Wiednia oraz przyleci do nas z Japonii najsympatyczniejsza Chunky May May. Oprócz tego pojawi sie po raz pierwszy w Polsce czeskie studio Freihand z Tomem i Fishero. Dołączyło również polskie studio Maniac Tattoo, którego gościem w boksie będzie węgierski artysta, "Muzyk".
Ostatnie polskie studia to Body Art Factory z Radomia, Cleanfun z Wrocławia, Monster z Poznania, Pandemonium z Gdańska oraz Ultra Tattoo z Wrocławia.
Będziemy was również zapoznawać ze sztuka przekłuwania ciała dzięki obecności włoskiego piercera, Bruna i jego Ironexperience.
Zapraszamy do odwiedzania ich stron internetowych, galerii i umawianie się bezpośrednie na tatuowanie podczas konwencji.

a). Obrzydliwe.
Nie ma nic bardziej dla mnie zniesmaczającego jak wspomnienia w głowie, obrazy przed oczami (np. o ukochanej, św. pamięci małżonce) a skóra owej osoby prażąca się nad kominkiem.
Osobiście nie jestem "za" w moim przypadku.
A co ktoś inny już sobie powiesi to jego sprawa, ja w to nie ingeruję (oczywiście jeżeli jest to zgodne z prawem lub wolą obu stron. Ale tutaj byłby kolejny wywód).
b). Nie.
Zostanę skremowany i pochowany w czeluściach i odwiecznych głębinach morza. "Cały", bez dziur w skórze.
c). Nie.
Patrz odpowiedź na pytanie "a)", wbrew pozorom odpowiedź ta łączy się z odpowiedzią do pytania "a" i "b".
d). Nie.
Chociaż orientowałem się o "skalpowaniu" (nie wiem czy można to tak nazwać) w kulturze Japońskiej, tam to już były całe "garnitury" zdejmowane z osób, często przechowywane w gablotach jak i "luzem".

I w Przygodach Indjany Dżonsa (pamięć mnie zawodzi, nie pamiętam który odcinek) gdy był w jaskini gdzie szaman (nie ten z forum ) wyrwał serce z klatki piersiowej własną dłonią. Tam wszędzie dookoła wisiały skóry ludzkie, ale chyba bez tatuaży.

tradycyjne trybale [borneo, thaiti, ta-moko itp]

Każdy z tych stylów ma diametralnie inne narzędzia. Chcąc tatuować tradycyjnie nie powinno się ich zastępować zastępczakami bo to już nie sztuka tradycyjna a tradycyjny wzorek. Poza tym jest to czasem o wiele trudniejsze od maszynowania. Przykladem tu może być tatuaż japoński, bambus z iglami ulożonymi w pęczek o przykladowym przekroju kwadratu, do tego bocznie ścięty. Z magnum tego nie da się zrobić. Można samemu zmajstrować ale Hori Hiro nie tatuuje w ten sposób z braku kasy na sprzęt tylko z powodu niesamowitej precyzji w paluchach (sory paluch) i latach praktyki.
Choć podobno znane są historie o przepięknych wzorkach robionych szpilką przywiązaną do zapalki. Tyle, że tatuator ma ograniczoną murami ilość klientów

ja na ten temat otrzymalam kiedys odpowiedz taka, ze w Europie jest tylko jeden facet , który wykonuje japonski tradycyjny tatuaż metodą tebori i jest to Horikitsune (czyli Alex Reinke), uczeń Horiyoshiego, a tatuuje on w Niemczech. jedynym sensownym rozwiązaniem jest więc, albo lecieć do niego, albo czekać na artystów z Japonii pojawiających się od czasu do czasu na konwentach.

a czy sa inne sposoby,te sa wszystkim znane ,kiedys przegladalam i czytalm jakies artykuly i zastanawilam sie nad japonskim tatuowaniem tradycyjnym,czy oni maja te same sposoby bo przygladajac sie zdjeciu wydawalo mi sie,ze papier na ktorym byl wzor niewygladal na kalke,oczywiscie wiekszosc maluje wzory bezposrednio na ciele,niestety jeszcze niebylam w japoni zeby cos takiego na wlasne oczy zobaczyc ,jakiegos starszego japonczyka w zaciszu chatki o letkiej kostrukcji ;d;d;d;d a przeciez duzo znich -tatuazy zapieraja dech w piersiach

a macie sposob na czarna skore? ;d;;d;d;d;;d;d;;d;d;d;d;d;;d pozdrawiam

witam wszystkich, gorąco polecam studio tattoo Guru Tattoo Wroclaw ul.Kotlarska 30, robię drugi tatuaż u Grześka, wcześniej nie wielki na ramieniu, w tej chwili znacznie większy japoński wzór (tzw rękaw i pół klatki piersiowej) i jestem zdecydowanie zadowolony!!!, perfekcyjne wykonanie i pełen profesjonalizm w kształtowaniu i samym dziaraniu tatuażu, http://www.tattoo.wroc.pl/

po dluzszej ciszy w koncu zebralem sie w sobie i poszedlem do kultu pogadac o tatuazu ktory od dluzszego czasu chodzil mi po glowie ... no a ze w necie piszczalo ze kiepsko z terminami to po umowieniu sie na strasznie odlegly termin u Rogala w polowie maja spytalem sie czy moze maja czas zrobic jakies malenstwo w miedzyczasie ... i tak dnia nastepnego stalem sie nosicielem kolejnego dziela autorstwa Dave'a (wielkie dzięki - jak tylko zrobię fotę to wrzucę tutaj ... no i do tego po raz kolejny bede tatuowany 13 dnia miesiaca ... biorac pod uwagę symbolikę 13 w sztuce tatuaży uśmiech pojawia się na mojej twarzy ... no a z racji tego ze wlasnie znalazlem lepsza prace moj plan rusza z kopy i podjerzewam ze w tym roku pojawi się na mojej skorze jeszcze przynajmniej kilka tatuazy... ew zbiore sie na zrobienie rekawa tylko nie bardzo jest u kogo (stylistyka stricte japońska) ... w kazdym razie ... najblizszy tatuaz bedzie przedstawial cieniowane logo supermana z biala roza (w kolorze) opleciona wokol litery S ... ... a jak przedstawiaja sie wasze wiosenne plany ? peace...

Witam

A więc że interesuje mnie japoński tatuaż bardzo ciekawi mnie jego symbolika.A mianowicie po przeglądnięciu masy wzorów zastanawia mnie znaczenie geiszy z katana w głowie:P aha i jest ona zazwyczaj obcięta przy tym i mocno zakrwawiona.Bardzo ciekawie się to prezentuje stąd pytanie co to oznacza?

Pozdrawiam
Nowicjusz

EDIT:Tu taki przykładowy: http://www.bmezine.com/ta...bmepb287713.jpg

Witam.. Jak widac jest to mój pierwszy post na forum wiec witam wszystkich urzytkowników..
Chcialbym zrobic sobie tatuaz,- chodzi mi dokładniej o rybki koi..
Szukałem w necie ciekawych wzorów lecz nic nie udało mi sie znaleśc.. Może Wy posiadacie jakies ciekawe linki japonskimi tatto, jesli tak to prosiłbym bardzo o pomoc..
Pozdrawiam

Witam, za jakiś czas planuję zrobić dziarkę na łydce (coś koło 15-20cm wysokości) Szukam wyjątkowego wzoru(jak kolwiek głupio i pospolicie to brzmi) Nie chce żadnych oklepanych tribalów tylko coś ciekawego, myślałem nad jakiś tatuażem japońskim lub coś podobnego. Na pewno widzieliście kiedyś wzór który was zachwycił i uważacie że nadawał by się na łydkę. Proszę więc was o pomoc w tej kwestii. Wiec raczej w kolorze, wysokość koło 15cm, miejsce łydka, najlepiej bez żadnych przekazów, ani obrażania czego kolwiek (żadnych jezusków itp...)

Myślę że coś w tym stylu było by ok, macie więcej takich pracek?
http://images.hyperspaces...Tattoos/aaw.jpg

Witam

Jest to mój pierwszy post na tym forum więc chciałbym się przywitać ze wszystkimi.Jak pewnie się domyślacie to chciałbym zrobić sobie tatuaż a mianowicie chodzi mi o japońskie wzory, i tu rodzi się pytanie czy znacie jakieś strony z wzorami japońskiego tatuażu, nie chodzi mi o litery bo tego jest masa.I jeszcze jedno do ludzi którzy mieszkają bądź wykonywali tatuaże w Olsztynie czy mogli by kogoś polecić.

Pozdrawiam
Nowicjusz

EDIT:Info o tatuażystach w swoim mieście znalazłem niżej więc to pytanie nie aktualne.Czekam na jakieś wzory:)

ja kiedyś pisałem pracę dyplomową na temat działania i srruktur mafii na całym świecie.Na temat Yakuzy też.więc w japonii były klany "gumi"-rodziny.Każda "gumi" miała swoje symbole jedni smoki inni ryby a inni tygrysy tak więc był to rodzaj odróżnienia każdej poszczególnej rodziny.A co do tatuowania ludzi z "Yakuza" to na początku sprawdzana była ich wytrzymałość na ból tatuowania, lecz pózniej stwierdzono, że tatuaż może nosić osoba zasłużona dla "rodziny" tak więc jeśli ktoś dał dupy nie wywiązując się z danego postanowienia to obcinał sobie palce.I tak wygląda w skrócie historia "YAKUZA"

ja kiedyś pisałem pracę dyplomową na temat działania i srruktur mafii na całym świecie.Na temat Yakuzy też.więc w japonii były klany "gumi"-rodziny.Każda "gumi" miała swoje symbole jedni smoki inni ryby a inni tygrysy tak więc był to rodzaj odróżnienia każdej poszczególnej rodziny.A co do tatuowania ludzi z "Yakuza" to na początku sprawdzana była ich wytrzymałość na ból tatuowania, lecz pózniej stwierdzono, że tatuaż może nosić osoba zasłużona dla "rodziny" tak więc jeśli ktoś dał dupy nie wywiązując się z danego postanowienia to obcinał sobie palce. I tak wygląda w skrócie historia "YAKUZA"


Nie dość że oblatani w Tattoo to jeszcze z BM zaczynali chcieli wygryźć inne "plemiona" hehe

gusta guściki...jak rozmowa o przewadze whisky nad wódką Pawła cenię za to że jego orientale są japońskie stylowo tematycznie i znaczeniowo. większośc artystów w Polsce zrobi ci tatuaż stylizowany na japoński bez pojęcia o głębszych aspektach. jeśli chodzi o artystów takich jak Davee, Kosa czy Tofik to ich styl to nowa fala nie mająca nic wspólnego z tatuażem tradycyjnym. nie ukrywam że bardzo ich cenię i pewnie za jakiś czas wyląduję pod ich igiełkami i zapewne rzucę tylko zarys tematyczny i pozwolę na totalny freehand

witam,
szukam konkretnego studia tattoo w kielcach. Będzie do wykonania tatuaż w stylu japońskim(ryba wyskakująca z wody, glonów i kwiatów) lub oldschoolowy( serce ze skrzydłami). Wiem, że duża różnorodoność pomiędzy wzorami, ale chcę zeby to bylo naprawde dobrze wykonane- a może polecicie różne studia do róznych tattoo??tatuaż oczywiście w kolorze na plecach albo na klatce piersiowej! a może macie linki do szukanych wzorów bo jeszcze konkretnego nie wybrałem??
pozdrawiam

hehe ni u mnie w miescie sam na wlasne uszy slyszalem jak tatuator mowil ze po 12h sciagac folie, ze bron boze wczesniej:P


w zaleznosci od miejsca, "mocy" tatuazu, skory klienta 24h-48h - styl japonski i amerykanski, przywieziony prosto z japan. co 4-5h zmiana, umycie, smarowanko i folia. goi sie lux. przy zajebiscie trudnych i ruchliwych miejscach tudziez chujowej pracy - gojenie caly czas na folii (co 4-5h zmiana itd).

bardzo czesto kaze tez klientowi zalozyc folie na czas spania.

nie wiem co sie tej folii tak boicie gdy na calym swiecie uzywa sie jej jak najdluzej i efekty tego widac na kazdym dobrym tattoo zza naszej granicy.

nic sie nie odparza a kto widzial dawidowe i moje kolory ten wie ze in plus to wychodzi.

ja zawsze daje ulotke co i jak i instruuje , jeden koles smarował tatuaz niveą bo mu tak babcia powidziaął ze jej doktor tak powiedział.......

a co do tego ze cały dzien trzeba dbac..w sumei folia jest wygodnijsza bo utrzymuje środowisko(wilgoc) i tatuaż nie zaschnie , a co za tym idzie nie wytworzy sie strupek czyli wróg każdego z Nas:).... do tego foli chroni przed środowiskiem zewnętrznym jak otarcia , brud, itp........... no ale faktycznei trzeba kontrolowac ,przemywac i od czasu do czsu dać poodychc świerzemu tatuażykowi

co do tego SPIRYTUSU czytałęm w jakieś publikacji naukowej że Hori (Japońscy mistrzowie tatu) przecierali spirytusem świeży tatuaż ażeby po wygojeniu był intenstywniejszy kolor, w sumie wydajke mi się że taki zabieg moze wywołac jaksiś skutki uboczne , no i w sumie w aspekcie bólu to tez może być neiciekawie....
ale slusząłem że ktoś z ,,ELITY" naszych rodizmych tatuatorów tak robi z niktórymi klientami.......

lol ... ależ to w żadnym wypadku nie jest temat w stylu "czy to boli" ... tylko zastanawiam się nad następnym miejscem na tattoo .. ... i chyba jednak zdecyduje się zrobić na lewej piersi ... ale za to mam kolejne pytanie ... ... czy jest w polsce jakiś "spec" od japońskiego tatuaży ? ... nie chciałbym całego sleeva zrobić u kogoś kto nie bardzo wie jak ... co prawda to jeszcze odległa przyszłość ... ale jak przeczytałem że najlepsi mają terminy zarezerwowane na 2 lata do przodu to wolę zacząć szukać teraz ... no i jeszcze jedna sprawa ... jak wygląda kwestia robienia tattoo na konwencjach ? ... bo może warto zaczekać z niektórymi do np. następnego TattooFestu ? ... peace

Witam
Chcę zrobić sobie tatuaż (pierwszy), tzw. rękaw. Ma to być japońska stylizacja a głównym motywem mają być ryby na ramieniu. Całość będzie w czarnej cieniowanej tonacji. Jestem z Krakowa ale wybrałem studio Juniorink z Warszawy po oglądnięciu ich galerii. Pomyślałem że chyba warto się przejechać.
Chciałbym poznać opinie o tym studiu. Czy można spokojnie oddać rękę do Juniora żeby wykonać taki wzór. Proszę o rady dla początkującego
Z góry bardzo dziękuję

valo,

Mle nie chodzi o sam motyw smoka (bo sama mam japonskie smoczysko) czy o samego tribala (bo jak napisalam tribal nie musi byc ani brzydki ani prostacki), a tylko o to ze watpie (jesli sie myle to mnie popraw) ze Twoj dragon-tribal jest Twoim wlasnym projektem, zrobionym i wymyslonym przez Ciebie, albo dla Ciebie. Czyms czego nikt inny nie ma.

Mysle ze mozna zrobic przepiekny wzor laczacy prostote, harmonie i moc tribala z sylwetka smoka, ale wiekszosc smokow-tribal jakie widzialam byla jakas prosta, 'niedokonczona", nieoryginalna, "bidna".

I znow. ZADNE studio w Lublinie nie zaoferuje Ci autorskiego tatuazu, a tylko to co w katalogach, czyli cos co ktos juz na sobie ma.

I z tymi iglami to nieprawda.

Witam Was.
Przed chwilą się zarejestrowałem na forum i już piszę z prośbą.
Poszukuję wzoru z motywem wojownika japońskiego - samuraja.
Tatuaż chciałbym zrobić sobie na ramieniu. Miałby to być samuraj popełniający seppuku, w tle chciałbym drzewo wiśni.
Spotkaliście się z takim wzorem?
A może ktoś, kto lubi rysować chciałby sprobować narysować taki motyw?
Co w ogóle myślicie o takim wzorze? Czy wzory japońskie bardzo są popularne wśród tatuowanych?
Chciałbym mieć na sobie coś oryginalnego...
Pozdrawiam!

Chcialbym tatuaz o tematyce japonskiej, postac w stylu Ukiyo-e...
Na cene oczywiscie nie patrze.
Konkretne osoby ktore rozwazam to:

http://www.jonnott.com/gallery.asp
(polecony na jakims forum o tatuazu w uk)

http://www.selfsacrifice.co.uk/gallery/rodrigo.htm
(dzieki yry za rade)

http://www.tatontattoos.com/tatoo_pl.htm
(dzieki napalm za rade, imo najlepsza galeria jakia widzialem)

http://www.blackstarstudio.pl/index1.php?src=karol
http://www.azazel.pl/stro...at=batoon_rozne
(ci panowie zostali mi polecenia jako ogolnie dobrzy w wawie...)

Witam!

Mam taki problem, ponieważ chcę zrobić tatuaż na przedramieniu, ale szukam jakiegoś motywu z kwiatami, przesiedziałem już w tym internecie tyle godzin i nie mogę nic konkretnego znaleźć, dobrze jak by się przeplatał jakiś japoński motyw.

Pozdrawiam.

[ Dodano: 15 Marzec 08, 12:49 ]

moim zdaniem warto byc po prostu soba, nic na chama jak nie sie nei kuma tribali to warto sie odszukac w czyms innym , styl to strasznei mocne slowo to raczej nazwa osobowosciowego tatuazu z uzyciem jakis charakteryustycznych srodków plastycznych opartych na zalozeniach oraz zawezonych w jakies kanonach jak dla mnie stylem jest biomechanika, old school, orientalny(nie mylic z tatuazem japonskim:P) sory ed hardy ani sailor nie wylansowali zadnego stylu tak samo jak my teraz korzystamy z trego co jest oni korzystali z dobytku tatuazu euroamerykanskiego wprowadzajc do niego inne elementy, edy zaczol korzytac z delikatnej kreski w skutek zcego powstal fine line jednak to nei on stworzyl styl ,,fine line" poniewaz takowy ,,styl" istniam od dawna w rysunku ..mysle ze temat do podjecia jest bardzo ciezki.....raczej samo zapytanie powwinno inaczej brzmiec... jak dla mnie sa ludzie i to w polsce którzy uzywaja chgarakterystycznych dla siebie srodków plastycznych, oraz zawezaj swoja tematyke a co za tym idzie sa rozpoznawalni.....Waldi jak dla mnie robi cos wielkiego ciezko dopasowac formy kubiczne do ciala a jemu sie to udaje z niesamowitym wyczuciem i smaczkeim choc nie jest przypadaj mi do gustu jego prace ..natomiast bardzo je cenie... temat chyab bardzo kontrowersyjny Sley ale mi milo:P fiu fiu

z symbolika maoryskiego tatuazu bedziesz mial problem, tez chcialem do tego dojsc ale bylo ciezko, sa albumy z gotowymi "rozkladowkami" ktore obrazuja gdzie dany element umieszczano na ciele ale dokladnej symboliki i znaczen nie znajdziesz a njlepszym rozwiazaniem bylby udac sie tam i pomieszkac z nimi a tak na serio to w pl ciezko wogole kupic tkaie publikacje, ja jeden bardzo ciekawy album przegladalem w studiu D3XS, najlepeij chyba polazic po roznych studiach is zukac moze cos znajdziesz
z moich poszukiwan dotarlem jedynie do informacji, ze co oczywiste rodzeje tatuazu i ich symbolika zmieniala sie wraz z danymi plemionami zamieszkujacymi rozne wyspy, najczesciej tatuaz na ciele kobiet nie mial innego znaczenia poza ozdabianiem ciala (stad jest podzial na wzory male i female ), natomiast u mezczyzn mial on decydujace znaczenie, wzor zalezny byl od hierarchi w plemieniu, a zeby stac sie mezczyzna mlodziency przechodzili zabiegi tatuaowania ktore czesto konczyly sie smiercia...wazna byla rowniez kolejnosc "umieszczania" wzorow na odpowiednich czesciach ciala...
genralnie wiadomo, ze np trojkaty ulozone odpowiednio symbolizowaly zeby rekina, najlatwiej jest chyba z tymi motywami zwierzecymi ale tka naprawde zeby zrozumiec symbolike nalezaloby przebywac i zrozumiec ta kulture, podobniej jak przy tatuazu japonskim...
byc moze znajdziesz jakeis ciekawe ksiazki na ebay ale sa cholernie drogie, jesli dotrzesz do czegos ciekawego daj znac
powodzenia

[ Dodano: 2007-09-12, 08:59 ]

nie tylko ostatnia moim zdaniem, wszystkie są dobre, popatrz na inne prace studia yellowblaze oprócz tatuażu japońskiego, tak naprawdę nie zachwycają, ale oczywiście w tematyce japońskiej pierwsza klasa, ja chcę takie plecy!!!

dodam jeszcze:

Jon Clue --->Galeria

Don McDonald --->Galeria

Uncle Allan ---> Galeria

stronka sie sypie coś

Ludzie co wy jakieś podziały męskie - damskie ???
Każdy robi to co chce i Amen.
Popatrz na tattoo japońskie fool kwiatów , rybek , ptaszków itp. a jakby nie było to wzory.
Nie powiesz jakiemuś "Jakuzie" że ma "pedalski" tatuaż
Odemnie tyle i "Huwk"

P.S Wytępuję tu na forum jako żółtodziób ale dziary robię od 1989 roku tak , że dużo już widziałem (i robiłem)

Pozdry Adi

Czesc,
Podjalem decyzje zrobic sobie pierwszy tatuaz.
Dlugo sie z tym oswajalem, gdyz swoje cialo bardzo szanuje i napewno ''czegos glupiego'' sobie bym nie zrobil.

Chcialbym miec tatuaz o tematyce japonskiej. Samuraja. Mam kilka wzorow i mam wizje w glowie ktorej te wzory sa czesciamy skladowymi. Mam styl i kolorystyke w jakiej ma byc to zrobione a sam wzor ma dla mnie osobiscie duze znaczenie.
Ogolnie nie bedzie to wierne kalkowanie obrazka, tylko cos bardziej mojego - wzorowane na 2-3 obrazkach.

Bardzo mi zalezy zeby trafic do najlepszego czlowieka w tej konkretnie tematyce.

Od kilku dni robie zwiad po internecie i z tego co rozumiem to w wawie powinienem sie oddac dla:
-Juniorink
-Azazel
-Blackstar

Cena nie gra roli, wiem ze kazde z tych studiow zrobilo by dobry tatuaz, ale nie o to chodzi. Chce miec zajebisty tatuaz robiony przez artyste a nie poprawny tatuaz zrobiony przez kogos kto ogolnie potrafi tatuowac.

Ktos mi pomoze w wyborze?

W gre wchodzi rowniez jakies studio w Lublinie - slyszalem ze Valhalla jest niezla?

z innego forum o tatuazach przeklojony temat,tam nie bylo wielkeigo odzewu wrzucam tu hehe :
Kojarzy sie zwykle z burakami, albo porstymi wieziennymi dziarami, jednak widizalem wiele zajebistych tatuazy zrobionych ta metoda w tym kilka prawie fotorealistycznych (jednak troche wyblaklych). Glownie urzywa tego stara recydywa jednak interesuje mnie czy jakis "profesjonalista" urzywa tego typu metod, pominawszy japonskie irezumi i rozne regionalne,egzotyczne klimaty. Dziaral ktos z was kiedys kolka? Jak tak to jakie efekty i wrazenia? Ogolnie co o tym sadzicie, czy praktyczne i prawdopodobne jest zeby w studiach oprocz maszynek urzywano kolek jako uzupelniania masyznowej roboty? Bo wiele takich tatuazy ma niepowtarzalna kreske i styl ktorych wedlug mnie masyznka sie nie da odtworzyc.Gadalem kiedys z 60 letnim gitem, calym obdziaranym, w tym w kilka naprawde zajebistych tatuazy ktorych pozazdroscilo by nie jedno studio, chodzi mi o proporcje,dbalosc o szczeguly, wycieniowanie a przy tym nie przedmuchanie i "przedobrzenie" ktory o tatuazach robionych maszynka czy to profesjonalna czy tez ze struny od gitary wypowiadal sie wrecz z pogarda i mowil ze maszynowa robota jest bez serca itd Kilku kumpli tez ma podobne zdanie. Tatuazy robionych ta metoda widzialem wiele,duzo z nich to byl kompletny syf, ale zdarzaly sie naprawde perelki, Zainteresowal mnie ten temat i jestem ciekaw czy ktos z "mainstreamu" bawi sie w cos takiego.Piszcie co wiecie

Wciąż nie odpowiedziałeś dokładnie na pytanie.

Ja jestem "sztywny" jak to napisałeś.
W h*j myślę o przyszłości.
Nie jestem "lajtowy"
Nie mam dystansu do siebie za grosz a tym bardziej do ludzi.
Mimo to, jestem na dobrej drodze do bodysuita.

Wniosek?

Tatuaże nic nie mówią o osobie. Najczęściej oczywiście, chyba, że na pierwszy rzut oka rozpoznasz szybko znaczenie np. japońskich symboli opisujących posiadacza tatuażu lub Pana z celi z napisem "Jebać sąd". Wtedy można coś wywnioskować.

Ile osób tyle tatuaży i charakterów.

Możesz uwielbiać kobiety z bodysuitami np. ale równie dobrze na tym się może skończyć bo spławią Cebie w mgnieniu oka.

NIE MA ZASADY.

po pierwsze primo chcialbym sie przywitac wiec ... WITAM

a teraz pytanie, macie jakis fajny link do jakiegos tekstu ktory wyjasni mi poszczegolne elementy i znaczenie tatuazu japonskiego? znalzlem kilka naprawde super wzorow i bardzo mi sie podobaja, sa jaskrawe w polaczeniu z czarnymi elementami, i sa wlasnie ciagle powtarzajace sie elementy jak np ryba itd. Z gory dzieki za linki i za ewentualne odpowiedzi.

pozdrawiam

"Interesującą osobliwością tatuażu japońskiego jest stosowany wyłącznie przezmieszkanki Nipponu tzw. tatuaż negatywny, wykonywany przez wcieranie w ranki po nakłuciach pudru ryżowego lub tlenku cynku. Tatuaż taki jest w zasadzie niewidoczny, ujawniając sie dopiero w postaci białych motywów na skórze po wypiciu alkoholu, w kąpieli lub w czasie zbliżeia. Nosi on nazwę ''kakusi-bori'', co dosłownie oznacza "tatuaż ukryty"."

źrudło Andrzej Jelski "Tatuaż"rozdz. "Osobliwości Japońskiego tatuażu" str 118

i co wy na to ????

Witam ! Szukam osoby znającej sie bardzo dobrze (powiedzmy -profesjonalnie) na tatuażach japońskich (nie chodzi tylko o samo wykonanie ale też znajomość historii etc), która mogłaby wystąpić przed większą publicznością i powiedzieć coś ciekawego na ten temat. Organizuje Dni Japońskie (19-21 maja) w Liceum im Tadeusza Reytana w Warszawie. Jest ktoś chętny ??? (jakby co nie przewiduje żadnego wynagrodzenia)

Witajcie!
Szukam ciekawego wzoru ying yang w całości skladajacego sie z wody i ognia. Tatuaż powienien miec do 10 cm srednicy kólki. Chcem go miec na łopatce albo pomiedzy łopatkami. Ma mieć typowo japońską kreske i kolorowe wykonanie, chciałabym aby był wycieniowany na brzegach, mogłby miec nawet jakis ornament z fal po stronie wody i plomieni po stronie ognia.

Dokładnie wiem jak powinien wygladać i jakie miec szczegóły moje pytanie brzmi
czy jest jakies studio ktore specjalizuje sie w japonskich tatuazach ?
Czy ktoś widzial juz podobny motyw, jesli tak to proszę o linka przeszukalam juz google i mimo popularnosci wzoru nie znalazlam nic co mogloby przypominac wybrany przeze mnie.
Czy studia wykonujace autorskie projekty sa w stanie cos tak konkretnego zaprojektowac?

Z gory dzieki za pomoc.

pisząc coś tak konkretnego chodziło mi o fakt że mam pomysl na to jak dokładnie ma to wyglądać a wzoru szukam juz długo i nie znalazlam takiego ktory by mi sie spodobał.
Chodziło mi o polecenie jakiegos konkretnego studia ktore w obrębie śląska zajmuje sie typowo japońskimi tatuażami.
Bo oprócz tego tatazu chce w niedalekiej przyszłości zrobić sobie rybkę koi.

Jestem z Gliwic i na około jest całkiem sporo studiów tatuażu, ale w żadnym nie zauważylam jakiś szczególnych japońskich tatuaży. Jestem fanką japońskiej kreski i wlasnie oprocz dobrej techniki szukam kogos kto dobrze odda to co mam w główce. A czytajac forum juz od paru godzin szukam w search opini o studiach z moich okolic i są bardzo różne i niejednokrotnie sprzeczne stąd pytanie.

Jeśli znalazłabym kogoś kto jest wstanie wykonać mi najpierw dobry projekt to jestem gotowa po tatuaz pojechać nawet do Gdańska

Z polaczenia mojej wizji i innych wizji
rdza : co do tych motywow moglabys cos unaocznic (w sensie linkiem zarzucic) bede wdzieczna
Co do motywu. Musza byc maski to pewne. Sek w tym, ze nie wiem w jakiej konwencji, a na necie w tym temacie widze glownie kupe goowna.
(coz w kwesti rozyczki bylo dokladnie tak samo )
Chinsko -japonskie wzorki to mnie juz przyprawiaja o jezenie siersci na karku. Oldschool odpada. Cartoon , no niektore wzory sa fajne. jednak raczej to nie moj styl blizej mi do biomechu. Lub cholera-wiejak-to-nazwac

Beksinski na tatuaz - zalezy co. IMHO jego "architektoniczne" prace moglyby wygladac dosc ciekawie. Ja jednak napewno rerpodukcji sobie na plecach nie strzele

Pomysl mam, tylko tak ogolny, ze az sie boje

pzdr
GreenEvil

Sposobów na oddanie sensu jest dużo.

It's up to You to make up Your life.
Only You can decide what your life will be like.

I na pewno parę bardziej poetyckich i lepiej brzmiących.

Ciekawi mnie natomiast, czy nie boisz się, że jakiś złośliwiec tak to przetłumaczy, że będziesz do końca życia chodzić ze zdaniem "kopnij mnie w zadek" wytatuowanym, na przykład na ramieniu?

A co ciekawi mnie jeszcze bardziej, to dlaczego chcesz mieć tatuaż w języku, którego nie rozumiesz (skoro prosisz o przetłumaczenie) i to w dodatku po angielsku? Ja bym już prędzej wybrał łacinę (carpe diem, albo coś)

Z miejsca przypomniała mi się ta strona: http://www.hanzismatter.com/
Jest na niej dużo przykładów przeinaczonych i źle napisanych tatuaży po chińsku i japońsku, czasem wychodzą z tego całkiem niezłe rebusy.

mmm koi - super

może znasz znaczenie koi - jeśli nie oto kilka słów ode mnie :

najpopularniejszym znaczeniem karpia jest - męskość i odwaga.
jednak na podstawie legend pochodzacych jeszcze ze starożytnych Chin karp jest również symbolem aspiracji oraz doskonalenia sie
w połączeniu z motywem wody symbolizuje odwage oraz zdolność do osiągania wyższych celów i pokonywania życiowych trudności.
bardzo często występuje również w połączeniu z innym tradycyjnym wzorem - kintaro
legenda opiera sie na historycznym wojowniku- Kintaro nawet jako dziecko był uzdolnionym chlopakiem o ogromnej sile.
ten typ tatuazu czesto obrazuje walke kintaro z karpiem (ktory tak jak wczesneij pisalem oznacza męskość i siłe) przez co ma również symbolizowć siłe , odwage ale głównie wytrwałość w działaniu
Koi oraz Kintaro jest waznym elementem corocznego Boys'Day festival w Japonii - tradycyjnie zostaja wystawiane flagi z tym motywem przez męskich potomków kazdej z rodzin.

jestem za tatuazami..najb.jednokolorowe...oczywiscie z pomyslem i artyzmem..i niekoniecznie musza byc duzych rozmiarow..najlepiej jesli sa to jakies symbole lub sentencje..sam nawet sobie kiedys chcialem zrobic cos w japonskim stylu ale nie znalazlem odp.mi wzoru

jesli napisy to oczywiscie najlepiej gdy sie wie co tam pisze..nie tak jak Doda ktora sobie walnela na rekach napisy w jidisz..do tego jeszcze z bledem

edit//

bardzo lubie tatuaze u kobiet...i tez raczej cos malego /mialem znajoma ktora miala 4..w roznych miejscach /

nie moge uwierzyc ze ktos kto oglada wali w klatkach a jednoczesnie czytuje tutejsze forum moze miec tak naiwne (raczej idiotyczne) zdanie na ten temat??? twoja teoria spiskowa zakrawa o roswell, strefe 11 i wiare 60% kalifornijczykow w odwiedzanie ich landu przez zielone stworki. poslugujesz sie argumentem ze ktos chce promowac jakis styl - HAST ma wielka racje piszac ze nie nikt nie ma monopolu na dana dziedzine i jego organizacja okrywa cale stany!!!
dac twoim tropem napiszmy scenariusz: ja john oyama wayne jestem "wlascicielem" stylu kalifornia ju-jitsu (kjj)
osrodki szkolenia pokrywaja caly glob (pamietajmy ze walki b. czesto odbywaja sie w japonii!!!), ale malo osob chce cwiczyc te hybryde... co robic do diaska? wiem! przekupie wszystkich zawodnikow walczacych (o sedziach nie wspominam)! co z tego ze jest ich bardzo duzo! przeciez kasy mam jak lodu to przekupie wszystkich! co z tego ze wszystkich trzeba wtajemniczyc w spisek i ufac ze nikomu nie wygadaja (trzeba miec wiare w drugiego czlowieka!) teraz tylko trzeba wystawic swojego zawodnika z tatuazem KALIFORNAIA JU-JITSU.COM! na plecach i sprawa zalatwiona!
prawda ze proste? nie wiem jak wy ale ja sie chyba przekonalem...
a teraz powaznie: widziales kiedys knockouty w UFC? dal bys sie tak pier...ac za kase (czesto minimalna), slyszales o wrestlingu? tam sie dzieja te rzeczy o ktorych mowiles a ci durni amerykanie i tak w to wierza wiec po co robic konkurencje czegos co dziala? i jeszcze jedno - widziales w jaki szal wpadl tyson w walce z hollyfieldem? niby czysta walka bokserow (duzo ograniczen i zasad) a tu nagle pras! i nie ma kawalka ucha! i jak tu wierzyc w ustawione walki i w to ze zawodnik da sie pokonac (meska duma) komus slabszemu... KASA TO NIE WSZYSTKO MATERIALISTO!!!

Z tym kogai to raczej mit jest to zwykły przyrząd do wielu celów bo jest to po prostu kawałek szpili, ale faktycznie jest tak jak pisał Shouryu, test na żywym to nie było to samo co na zwłokach. Jednak od każdej reguły są wyjątki i był jeden klan (nie pamiętam już teraz który a nie mam pod ręką książki z której czerpię wiedzę), który wystarał się o prawo do przeprowadzania testów na zwłokach. Miało to na celu właśnie testy dla samurajów w celu zaprawienia się w cięciu ludzi.
Ponadto według prawa zarówno skazaniec jak i zwłoki musiały być odpowiednie, nie mogło być na nich tatuaży, chorób skórnych itp.
Jednak gdy brakowało skazańców były przypadki wygrzebywania dla potrzeb testów ciał z cmentarzy, oczywiście było to przestępstwem ale pieniądz jest pieniądz a testowanie mieczy i zapisywanie tych testów na czpieniu było zwykłym biznesem.

Ale przyznaje ci rację Janie, co kraj to obyczaj, jednak jak widać skuteczny obyczaj bo w Japonii do dnia dzisiejszego złodziejstwo praktycznie nie istnieje a i przestępczość niska.

Pio Lee napisał/-a:

Jakby mi ktoś proponował wstąpianie do Yakuzy za jakąś sporą sumkę, to czemu nie.Ale perspektywa obcięcia palca też nie jest wspaniała...albo może...mają zarąbiste tatuaże......Wahałbym się :p.



Do Yakuzy nie wstępuje sie za pieniądze ani dla pieniędzy .. jesli juz byś sie do niej dostał "rodzina " by dbała o ciebie i otrzymywał byś wystarczająco pieniędzy by sie utrzymywać i by ci starczyło na przyjemności... zapewne wielkość twojego portfela była by uzależniona gł. od tego jak bardzo byłbyś przydatny "rodzinie" ..
co do tatuaży każdy jest inny i ma swego rodzaju " osobisty wyraz "... warto tu jednak powiedzieć, że zanim tatuowali się przestępcy, robili to cieśle, a później służyły one do oznaczania kryminalistów (jedna obręcz na ramieniu za każde przestępstwo).
(Słynne tatuaże japońskie, irezumi lub horimono, zasługują na osobny temat).
Tatuaże Yakuza to tatuaże wykonywane tradycyjną techniką (igły, młoteczek, barwniki otrzymywane z naturalnych składników etc.).
Jeśli chodzi o wzory to początkujący w organizacji mają możliwość wykonania pewnego niewielkiego wzoru. W miarę upływu czasu wzór ten jest wzbogacany o kolejne elementy aczkolwiek ostatecznie stanowiące harmonijną scenę, motyw. poza tym najbardziej charakterystyczną częścią tatuażu Yakuza są "naramienniki",ten motyw jest zarezerwowany dla oyabun`ów lub członków wyższych szczebli...

W przypadku piercingu jak i tatuażu jestem na tak - jednak byle z UMIAREM. W końcu wszystko jest dla ludzi, trzeba jednak posiadać poczucie dobrego smaku. Niestety dla jednego poczuciem dobrego smaku będzie wytatuowany struś pędziwiatr na lewej łydce, a na prawej diabeł tasmański (tak, widzieliśmy z Knopersem coś takiego x_X), dla drugiego 10kg metalu na twarzy, a dla trzeciego tatuaż orła na plecach, który macha skrzydłami gdy porusza ramionami XD.

Anyway, tatuaże? Podobają mi się, owszem. Siostra wytatuowała sobie na ramieniu 'dream' w kanji i wygląda naprawdę ładnie (no, ja bym sobie japońskiego znaczka nie wytatuowała ale to już kwestia gustu:P). Co będzie jak się znudzi? No wiadomo, usunąć można, ale to się liczy z kosztami. Dlatego nad tatuażem warto zastanowić się dwa razy :P. Czy ja jakiś planuję? Who knows...pewnie za jakiś czas ;p. A u facetów podobają mi się tatutaże na łydkach xD'

Piercing? Mam kolczyk w wardze (z prawej strony) i muszę stwierdzić, że jak dla mnie to świetna sprawa. Już się tak do niego przyzwyczaiłam, że za nic bym go nie wyciągnęła. Nawet jeśli moja mama twierdzi, że wygląda ładnie (w sensie, że nie jakoś 'wulgarnie') to nie może być źle. Prawda jest taka, że w momencie gdy zafundowałam sobie ten kolczyk już miałam ochotę na następny XD. No ale właśnie, trzeba trochę zdrowego rozsądku zachować. Na twarzy już na pewno więcej metalu sobie nie funduję :P. W każdym razie polecam, polecam xD.
Oprócz tego to w uszach mam kolczyki, w płatkach i chrząstce.

lasotka napisał/-a:

Chloe napisał/a:
Btw., w Japonii do niektórych onsenów i łaźni nie możesz wejść, jeśli masz tatuaż.

Serio?? ciekawe czym to jest spowodowane...



Ponieważ kojarzy się to z yakuzą.

Tatuaże- Jestem na tak, ale tylko u innych osób. Sama się nigdy nie zdecyduje na zrobienie sobie dziary. Najbardziej nienawidzę tatuaży z tyłu nad pupą u dziewczyn (Dżizaz na starość to już nie powiem jak to będzie wyglądać XD) jak i tatuaży na nodze ,precyzyjniej mówiąc na łydce.

Mój ulubiony temat na forach ^___^
Co do tatuaży.. Moim marzeniem jest mieć pionowy tatuaż na całych plecach z jakimś napisem po japońsku [jeszcze nie wiem jaki, jak przyjdzie co do czego, to oczywiście coś 'mądrego' wymyślę].
A co do piercingu.. Szykuję się na tragusa, venoma [chociaż z tym nie jestem jeszcze do końca pewna, poczekamy - zobaczymy, pewnie mi przejdzie ;)] i lowbertsa lub zwykłego lip ringa.

okeeej ;P inspiracja by gaara ;] a tak serio to na biodrze, bo jesli poszloby cos nie tak to mam mozliwosc ukrycia xD
a tak serio, tatuz to powazna sprawa, trzeba byc bardzo ostroznym i wcale nie jest tak przyjemnie ^^ a tatuaze 'na jakis okres' odpadaja. Zawsze zostaja kontury lub blizny ktore trzeba zakryc.

Chociarz dla mnie to lepsze niz kolczyk :|

offtop:
swoja droga, jakby znalazl sie ktos mily i wskazal mi japonskie kanji oznaczajace 'przyjazn' bo znalazlem tylko chinska wersje.. ;p

Kolczykom u chłopaków mówię NIE! xD No bo jak tak widzę, to pedziami troche zalatuje xD
Ale tatuaz jak najbardziej tak. Chociaz i tak uważam za szczyt tandeciarstwa tatuaż w "japońskie znaki"... Ale taki smok/fajny wzór/odlsql'owa czacha/scena z konającym Sasuke jajnie by wyglądała <D

Qrowsky napisał/-a:

żeczy



Piwo dla ciebie Qrowsky.

A co do tematu to uważam że jeżeli Jah chciałby żebyśmy mieli jakieś znaki na skóze zrobiłby nas w ciapki bądź paski. . .

Co do kolczyków to tylko i wyłącznie w uszach. Ewentualnie w wardze u kobiety bo to fajnie wygląda.

Co do tatuaża w japońskie/Chińskie znaki. Ty se strzelisz Honorowy Tygrys a naprawdę będzie to tchórzliwa dżdżownia XD'. Były takie przypadki. Osobiście widziałem Jeden Tatuaż który mi się spodobał a mianowicie był to wzór zaczynający się na dłoni a kończący na szyji. Może się do wydawać Dzikie ale przy posturze tego gościa i jego rysach serialnie fajnie to wyglądało.

Cytat:

skóze


Dla Ciebie też piwo ;)

AnKANE napisał/-a:


Też polecam :) Sama niestety takiego nie posiadam, ale mam znajomą, która nim dysponuje. Naprawdę niezła "cegła". Łatwo napisany, zrozumiały nawet dla kogoś, kto zaczyna "przygodę" z tym językiem :P



jest też "słownik znaków japońskich", który cegłą nie jest. ogólnie dość dostępny na rynku i często spotykany w salonach tatuażu! (sama pamiętam, jak jakiś czas temu tłumaczyłam kolegom ze studia o co w tym chodzi xD) jest to książka bodajże pana Nowaka (nie jestem pewna). nie powiedziałabym, ze jest jakaś wybitna, ale jest dość dobra. jednak polecam ją ludziom, którzy mają już jakąś wiedzę na temat tego języka.

co do pytania sasuke2307. mimo wszystko radziłabym hiszpański. mimo, że francuski jest bardziej przydatny to jednak nauka hiszpańskiego jest dużo prostsza. jeśli znasz angielski (a zakładam, że znasz, bo w obecnych czasach to jednak jest jakaś podstawa) to nie powinnaś mieć większych problemów. jeśli jeszcze dodatkowo znasz podstawy niemieckiego to w tym momencie hiszpański wchodzi jak woda ;)

Tą ankietę wygrywa Kane Hodder. Kane jest tak głęboko wczuty w Jasona, że ma tatuaż Kill na wewnętrznej stronie wargi oraz jeszcze jakieś dwa japońskie symbole oznaczające chyba atak i cośtam, ale to już w innych miejscach.

Najlepiej charakteryzuje jego predyspozycje następująca anegdotka. Kiedyś policjant przyszedł na plan bodajże 7. Plan właściwy od trailor parku dzieliło jakieś 300m. Kane oczywiście chodził tamtędy w pełnym rynsztunku. Samym stękaniem i ruchem sprawił, że policjant zemdlał (i jeśli wierzyć niektórym wersjom - zrobił kupę w majtki).
Krąży wiele takich historyjek o Kane'ie. Jest też jego legendarne 'Jason tak nie robi' w odpowiedzi na posunięcia fabularne niektórych reżyserów.

Obsada Kirzingera to dość duży błąd. To jest taku nu-Jason.

Englund jest dobry. Zabawny i klimatyczny. Aktorem jest on jednak klasy Hoddera. To aktorzy jednej roli. No, Kane pięknie dostał od Segala z dwururki i genialnie leżał bez życia na kanapie w tle w filmie Out for Justice.

No to Witam Was wszystkich.
Kocham zwierzęta i popieram FWZ Empatie Vive
Interesuje się piercingiem i play piercingiem i innymi body modification.
Cel : widlasty język i tatuaż od Kat von D lub od Chrisa Garvera.
Właścowie to nie mam ulubionego filmu. Lubię wilmy Burtona (oprócz Batmana)
i przepadam za japońskimi horrorami (chociarz niektóre są cienkawe)
Lubie książki Barkera i Kinga i wogóle lubie książki.
I mała jestem. Z 1993.
Moje ulubione postacie filmowe to Freddy i Jack i Edward
Lubie Deepa i Nicholson
i lubie rolki.
Robie strasznie dużo błędów ortograficznych bo mam dysleksjowy papierek ale staram się pisać poprawnie a za błędy przepraszam. Pisze nawet Defekt Mózgu zamiast Muzgó by potem poprawnie pisać mózg.

Taki tatuaż to głupota...

a co kotwice i czaszki są "mondrzejsze"
w UK tatuaże to dość popularne zjawisko, większość (tą którą widuję na ulicach, na morzem) chodzi wytatuowana bez względu na wiek czy pełć, a np. w takiej Japonii, tatuują się tylko przestępcy, i tatuaż nie jest dobrze widziany (dane od nauczyciela, co kilka lat mieszkał w Japoni).

ciekawe co zrobi posiadacz tego tatoo w momencie, w którym będzie chciał zmienić system, albo porzuci fotografię np. na rzecz rzeźbienia w mydle, czy kolekcjonowania podkładów kolejowych
kiedyś, w młodych latach chciałem sie tatuować, ale brakowało $, i dobrze, chodził bym teraz z jakimś "tribalem" na ręce

Aktualnie poszukuję rycin, drzeworytów oraz grafik przedstawiających samurajów średniowiecznej Japonii, rybki Koi oraz rozległe wzory japońskiego tatuażu. Studia jeszcze nie wybrałem ale chciałbym mieć już zarys tego co będę chciał tatuować. Gdyby ktoś natknął się na powyższe temat będę wdzięczny za linki. Mogą być na priva żeby nie spamować

Przykład

Pafcio napisał/a:
Porky's (przynajmniej dwie pierwsze części)

szukam tego od dawna, ale coś znaleźć nie mogę......


Równierz słyszałem i nigdzie tego nie ma.

Komedie już chyba wszytkie zostały tutaj wypisane Oprócz "Stary gdzie moja bryka?"

Więc dodam horrorów :
Boogeyman
Klątwa (japońska też)
Wyznawcy
Smakosz 2 ....
Silent Hill

Taka mała złośliwość :
Pewnie dla Saw_woman, NAJstraszniejszy horror to "ludzie w tatuażach"



Bo ?
--wiertarką z udarem go robią???? czy co ? Niby że japoniec taki odporny?

Z tego co pamiętam ( była kiedyś taka fajna stronka japońska po angielsku, skąd wziąłem część informacji, ale ją zamknęli, bo prezentowała wytatuowane ludzkie skóry, ofiarowane pośmiertnie jakiemuś muzeum , tam to wyjaśniano) głębiej wbijają igły. Europejski tatuaż jest płytszy, a więc i mniej trwały. Widziałem kiedyś w sieci fotki rosyjskich tatuaży więziennych ( na kobietach), po kilkunastu latach wyglądało to tragicznie, a nie wszystkie z nich były chałupniczej roboty. Oczywiście dziś jest z tym różnie, są pracownie w Japonii gdzie robi się tylko tatuaż tradycyjny, ten bolesny. Są takie gdzie się kombinuje ( maszynowo - kontur, wnętrze - ręcznie, igłami), są wreszcie i nowoczesne, gdzie z tatuażu japońskiego zostały tylko wzory.

To się kolega cieszy, szkoda, że takiego tatuażu nie można usunąć w pięć minut. Z drugiej strony nie wszyscy znają biegle język chiński, więc co tu się martwić..

A tak apropos początek tatuażu w Chinach nie cieszył się popularnością. Uważany był za przejaw barbarzyństwa, i stosowano go do napiętnowania kryminalistów. Dopiero w późniejszym czasie w skutek przemian kulturowych zyskał na popularności.

Japończycy natomiast wyspecjalizowali się w barwnym wzornictwie, które również w swych początkach służyło do piętnowania więźniów, lub do określenia pozycji społecznej. Dopiero od XVII w tatuaż w Japonii rozwinął się na wielką skalę.
Piękny japoński wzór


Dla porównania tatuaż z Tahiti


Pozdrawiam

atuaż ze wzorem japońskim który zamieściła powyżej Magda nieodłącznie kojarzy mi się z japońską organizacją przestępczą którą znamy pod nazwą Yakuza


Z tego, co wiem, słowo to nie określa organizacji ale osobę i znaczy mniej więcej tyle co "mafioso".
Z japońskimi tatuażami kojarzy mi się jeszcze jedno ekstremum. Otóż oglądałam kiedyś program o tradycyjnym japońskim tatuażu, który rzeczywiście mógł przyjmować formę dzieła sztuki, pokrywając całe ciało. A że, jak wiadomo, życie na tym świecie jest krótkie i niepewne, mistrzowie tatuażu po śmierci klientów zachowywali sobie ich skóry aby przedłużyć życie swego dzieła i pozwolić mu przetrwać dla potomności. Zmroziło mi to krew w żyłach, choć patrząc na przepiękne, bogato cieniowane wzory o żywych barwach rzeczywiście miałam wrażenie, że ciężko byłoby coś takiego złożyć do grobu.

A mnie się nie podoba. To drugi głośny tytuł (pierwszy to nowy PoP), w który nie zagram, bo główny bohater mnie odpycha.
Niestety bohaterka mnie nie urzekła. Mało powiedziane - jest irytująca. Może nie tak bardzo jak nowy Książę, ale nie jestem w stanie utożsamiać się z bohaterką, która wygląda jak piętnastoletnie, japońskie emo. Drażni mnie to (tatuaż to jest? ale taki prawdziwy czy z gumy balonowej?), co ma na oku i ręku. Nie podobają mi się też jej spodnie i buty.
Nie chcę być w jej skórze, nie chcę jej pomagać, dbać o nią...Nie chcę w to grać

Ja lubię, ale jak jest rozmyślany i bez przesady
Chciałabym bardzo zrobić sobie tatuaż, ale nie mogę, bo rodzice obetną mi głowę - od czasu gdy moja kuzynka dostała uczulenia na zwykłą hennę nie mam nawet co z nimi rozmawiać :(
Chciałabym mieć symboliczny znak z japońskiej kaligrafii, oznaczający "dobrą wiarę". I chciałabym go mieć na plecach albo w okolicy nadgarstka.

Ja miałam tatuaż z henny w wakacje. Mały znaczek japoński - przyjaźń. Niedługo, ale uciecha zawsze
A taki prawdziwy to bym chciała. Ale nie duży, wystarczyłby jaiś motylek, aniołek, własne imię po japońsku czy jakis znaczek. Na plecach, albo gdzieś w mało widocznym miejscu (bynajmniej nie na tyłku)

albo jak lewitowal i nagle pokazywaly sie na jego ciele tatuaze osob ktorych nie zna takim ludziom tylko rózdzki i szklanej kuli brakuje

skad wiesz ze to japonczyk, mi sie wydaje ze on jest w Japonii ale nie pochodzi stamtad bo zwraca sie do nich troche po angielsku... no wlasnie who is that guy

Wiesz, wszystko zależy od tego, co, kto rozumie, przez "coś z kopem". Zastanawiałeś się nad "Ghost in the shell" to dobry wybór. Jeśli chcesz coś kupić tylko ze względu na przesyłkę, to chyba nie ma sensu Ci proponować 1 tomu jakiejś mangi (chyba, że będziesz chciał potem kontynuować jej kupno).
Coś mocnego... Hmm... Może Heat?
Opis:

Oj, niełatwo się wybić w mafijnym podziemiu Japonii! Boleśnie przekonało się o tym wielu "młodych gniewnych", którzy zamiast wypłynąć w światku yakuzy, wypływali w pobliskiej rzece z kulą w głowie, bądź też ginęli bezpowrotnie, zmieleni przez tryby jednej z największych organizacji przestępczych świata. Dla Tatsumi Karasawy i jego ekipy nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Odkąd, w ciągu zaledwie dwóch dni przejmując prestiżowy klub hostess, przebojem (dosłownie) wdarli się do tokijskiego podziemia, wciąż pną się w górę, nie przebierając zresztą w środkach. Ponad wszelkie układy personalne stawia zasadę: "jak mi się ktoś nie podoba, dostaje po mordzie" - i, trzeba przyznać, realizuje ją z godną podziwu konsekwencją. Taki sposób bycia przysparza mu, rzecz jasna, wielu wrogów, którzy z chęcią obcięliby mu co ciekawsze fragmenty ciała. Muszą jednak uważać - kto spróbuje podskoczyć mężczyźnie z tatuażem żurawia, sam może bardzo, ale to bardzo źle skończyć...

John Mayer słynie z dziwacznych tatuaży, którymi lubi "ozdabiać" swoje ciało. Muzyk ma ogromną "orientalną dziurę" na całym ramieniu, a także parę innych rysunków stylizowanych na japońskie. Na klatce piersiowej Johna widnieje napis "Home Life", który podobno oznacza, że artysta nigdzie nie ma domu i zawsze jest w drodze - co nienajlepiej rokuje dla Aniston, która planuje założyć z nim wielodzietną rodzinę. Dodatkowo na sercu ma numer 77, czyli rok swoich urodzin.

Niedawno w wywiadzie John Mayer przeznał, że... namawia Jennifer, aby wytatuowała sobie jego imię. Obiecał, że jeśli to zrobi, on narysuje sobie jej portret... na plecach. W odpowiedzi na propozycję partnera, Aniston stwierdziła, że chętnie zafunduje sobie pierwszy tatuaż w życiu. Ale nie z całym imieniem, tylko literą "J".

Mamy nadzieję, że żartowała. Byłoby szkoda przyszłych dziewczyn Johna muszących wpatrywać się w portret jego byłej.

http://www.pudelek.pl/artykul/10364/wytatuuje_sobie_imie_kochanka/


Moim zdaniem lekka lipa, nigdy nie rozumiałem gwiazd w tym względzie. Najpierw się tatuują, potem rozstają i bawią z usuwaniem tych "dzieł".

uwazam ze Miya potrafi spiewac tylko jakos mu nie wychodza piosenki w sensie muzyki...czemu sadzicie ze on nie pobieral lekcji spiewu? np. hide pobieral lekcje spiewu ale jak spiewa Misery na zywo akompaniamujac sobie jedynie akustykiem to falszuje jak cholera ;P Miya tak jak hide ma bardzo zroznicowany glos i jak chce to robi z nim rozne dziwne rzeczy.

a teraz jesli chodzi o tatuaze to uwazam ze to mozliwe zeby nie wszystkie byly prawdziwe, chociaz z drugiej strony czesto jest tak ze jesli ma sie wiecej niz jeden tatuaz to wciaz chce sie wiecej a Miyavi jest do tego zdolny...ale uwazam ze to glupota robic sobie tatuaze tylko z tekstami-fakt wyglada to ladnie, ale dla nas gdyz nie znamy dobrze japonskiego i takie znaczki sa fajne ale jak to by wygladalo gdybym zrobila sobie tyle tatuazy z tekstami-beznadzieja...

Nie radzę robic w języku:/
Aha i na dodatek trzeba iść do kosmetyczki bo zamraża się język(tak jagby) przed przekuciem to takie jagby znieczulenie:)
Będzie wam bardzo ropieć w języku ponieważ jest tam zbyd duża wilgoć:/
Ale jak chcecie:/
Ja mam tylko po 2 dzirki w uszach ale chcę mieć w wardze tak jak Miyavi.
Ale nie mam zamiaru się do niego upudabniać tatuażami:)
Bo ma pełno jakiś na klatce na plecach ma Japoński alfabet!!! i na palcach ma jakieś słowo!!
Wjego jęzuky nie ma chyba słowa BÓL!!!!!

Jubel Ninja Scroll - ninja-włóczęga podróżujący po świecie bez konkretnego celu. Po prostu przemieszcza się z miejsca na miejsce wykonując po drodze za drobną opłatą różne zlecenia. Jest doskonale wytrenowany, świetnie walczy, a jego miecz jest szybki niczym wiatr i tnie wszystko co stanie mu drodze. http://www.film.org.pl/prace/ninja_scroll.html



Osiłek Smerfy - Najsilniejszy smerf w wiosce. Na obu ramionach ma tatuaż przedstawiający serce przebite strzałą. Uwielbia ćwiczyć , i często to on zastępuje Papę Smerfa jako przywódcę. Często też to on wykopuje Ważniaka poza wioskę. Ares Prime



Jon Misugi Kapitan Tsubasa - jeden z najlepszych japońskich piłkarzy, walczący z chorobą serca. Może być na boisku jedynie przez kilka minut. Bystry, obdarzony silną wolą i zdolnością przewidywania ruchów przeciwnika.



Osioł Shrek - Sympatyczny , ale niezwykle gadatliwy i uparty osiołek. Zawsze wpada na dziwne pomysły , ale jest pomocny. W zamian za ocalenie przed żołnierzami , został przyjacielem Shreka. Towarzyszył mu w wielu przygodach. Mąż Smoczyczy i ojciec kilku niezwykłych krzyżówek osła ze smokiem. Ares Prime


9 marca 2006r o godzinie 20:00 na alekino bedzie lecial film "Ostatnie życie we wszechświecie"

"Ostatnie życie we wszechświecie" to gratka dla miłośników nowego kina azjatyckiego i dalekowschodniej melancholii - niekonwencjonalna love story z Bangkoku opowiedziana przez najgłośniejszego współczesnego reżysera tajlandzkiego Pen-Ek Ratanaruang i sfotografowana przez współpracownika Wong Kar-Waia, Christophera Doyle'a.

Mieszkający w Tajlandii Kenji (Tadanobu Asano) jest Japończykiem i potencjalnym samobójcą. Młody mężczyzna pracuje w Bangkoku jako bibliotekarz; ma obsesję na punkcie porządku, segregowania i układania wszelkiego rodzaju rzeczy i przedmiotów. Jednocześnie Kenji fantazjuje na temat odebrania sobie życia i co jakiś czas podejmuje próby samobójcze - zawsze nieudane. Pewnego dnia Japończyk wybiera się na most aby z niego skoczyć. Zanim zdąży jednak urzeczywistnić swój zamiar, jest świadkiem wypadku, w którym ginie młoda dziewczyna. Na miejscu zdarzenia Kenji poznaje siostrę zabitej kobiety. Noi jest przeciwieństwem kompulsywnego bibliotekarza; jej żywiołem jest chaos, wszędzie gdzie się znajdzie wprowadza bałagan i nieporządek. Mimo różnicy charakterów, a może właśnie ze względu na nią, para bohaterów zakochuje się w sobie - co przychodzi im tym łatwiej, że oboje łączy skrajna samotność i wyalienowanie. Nie będzie to zwykły romans, zwłaszcza, że Kenji skrywa pewną tajemnicę - na plecach miłośnika książek widnieje tatuaż japońskiej mafii - yakuzy, a po Bangkoku szukają bohatera podejrzane typy.

info: alekino

..chodziło o 'nacodzień' - takich jest sporo :( .. .

i dokładnie tak jak piszesz - oni są jak w matrixie ;/ .. .

Mathew - 'otaku' to jedno z podstawowych określeń, które znają fani mangi i anime - jeśli tego nie wiesz, będąc np fanem Naruto, to tak naprawdę nic nie wiesz - i teraz dopiero widać efekty zaprzestania wydawania magazynu "Kawaii", który był kompendium wiedzy o mandze, anime a także ogólnie o Japonii (lekcje kanji, historia tatuażu Yakuzy, sztuki Go itd.)

W dzisiejszych czasach tatuaż przybrał dwie formy: symboliczną i dekoracyjną.
Forma dekoracyjna polega na stosowaniu określonego wzoru ze względu na jego wyjątkowy charakter estetyczny, dyktowany przez subiektywne gusta tatuowanego.
Forma symboliczna wiąże dany wzór z jakimś istotnym wydarzeniem z życia tatuowanego lub określa jakąś cechę jego osobowości.
Link do tatuażyku ... trochę go zmodyfikuję, aby był "mój" do końca ... oznaczać będzie krętość ludzkiego życia ... zakończenia to : początek i koniec bytu. Mają ten sam finał: Boga...
Zastanawiam się takze nad innym wzorem tatuażu- japońskie znaki, które oznaczają:radość, miłość, piękno, szczęście... będzie to forma symboliczna.
Natomiast forma dekoracyjna- podoba mi się tatuaż, chcę go mieć akurat w tym miejscu, skryty przed światem, pokazywany tylko wybranym osobom, będący elementem sztuki, która zawsze będzie przy mnie, stanie się częścią mnie, coś wyrazi ...
Taka mała filozofia tatuażu
A na sam koniec: tatuaz jest sexy ... będę się z nim lepiej czuła, "inna", niepowtarzalna ...

7 PUNKTÓW POD RZĄD w TIE-BREAKU, nie ma nawet co o IO marzyć i to trzeba sobie jasno powiedzieć.


Mozna marzyc i te marzenia się spełnią W maju nasze Złotka wywalczą awans w Japonii i zrewanzujemy się pozniej ZSRR za ta porażkę na olimpiadzie .Nasze panie walczyły do konca,włozyły wiele serca i wysilku w ten turniej. I za to trzeba im podziekowac.

ruskie mutanty z jednym facetem w składzie


a no była tam jedna z tatuazem,taka czarna.Wyglądała normalnie jakby z kryminału wylazła .Strasznie brzydkie sa te russkie,a fuj..

Jasne, że chodzi o wnętrze. Kurna zawsze wg wszystkich na forach chodzi o wnętrze. G prawda! Nie powiecie mi, że w pierwszej sekundzie nie oceniacie tylko wyglądu. Kto bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień. Nikomu się nie zdarzyło, że idąc ulicą skomentował czyjś wygląd tak czy inaczej? Poza tym dzieciaki w Japonii mają całkiem inną mentalność. Robią wszystko żeby się wyróżnić. Myślicie, że dlaczego styl japońskich kapel jest tak radykalnie inny od zachodnich konkurentów? Wielu nastolatków noszenie mundurków wkurza i farbują sobie włosy robią tatuaże na nosie, kupują kolorowe szkła kontaktowe i itp. Jasne, że w efekcie chodzi o wnętrze, ale wygląd też jest ważny. Nikt w pracy nie będzie ci mówił co masz nosić. A na kształotwanie wizerunku poza szkołą to troche poniewczasie bo to właśnie szkoła jest po to żeby go wykreować. Każdemu zależy żeby dobrze wyglądać na tle klasy.

Cybernetyka odpada, musiałbym okraść bank i jechać do japonii... w polsce mogliby mi do stawu najwyżej trabanta przyspawać ;]
Myślałem raczejś o czymś tańszym i mniej... permanentnym.
Farbki?

@Vranz - no... to teraz niech ją tylko dorwę i się dowiem skąd ona te tatuaże miała.

Tak, to jedna z największych jeżeli nie największa hodowla w Japoni. Pan Hirojoshi specjalizuje się w hodowli shamo (dostałem w prezencie kilka jajek). Miałem okazję u niego oglądać prawie godzinną walkę kogutów. Z tą wizytą wiąże się wiele niesamowitych przeżyć. Kiedy poprosiłem tego hodowcę, aby opowiadział mi o kulturze japońskiej i tradycji walki kogutów, Pan Hirojoshi rozebrał się wtedu do slipek i pokazał wytatuowane całe ciało od stóp do głów i powiedział - "to ja jestem kultura japońska".
Zgadnijcie kto w Japonii nosi tatuaże?
Aż sie prosi, aby takie nieprawdopodobne (a nazbierałem ich sporo) historie zacząć opisywać. Może na blogu, może w "Wolierze"?

Jak sie zdecyduje czemu nie. Poki co mamy w planach z moim Kraków w maju Ale czemu by o Twoje strony nie zachaczyc?
to i ja moze mam krakow w maju a moje strony czekaja na
Twoje zachaczenie

Wszystkim ciekawskim wysle, tylko, ze nie spodziewac sie rewelacji, bo sama projektowalam, jak moon powiedziala, jesli chodzi o malowanie zatrzymalam sie na poziomie 6latka... ale i tak kocham swoj tatuaz no i wlasciwie nie jest pelny, bo chce jeszcze cos japonskiego soie wydziarac, ale do tego potrzebny mi kaligraf, a kobieta ktora znalazlam w necei-kaligrafka, nie jest wystarczajaco dobra, wic poczekam jeszcze kilka lat na dokonczenie

73. TATUAŻ

Termin - może nich będzie do poniedziałku, do godz 21.00.

1. Kto i kiedy opatentował pierwszą elektryczna maszynkę do tauażu?

2. Jak nazywa się tradycyjna japońska odmiana tatuażu?

3. Dla maoryskiego wojownika wytatuowana twarz była wielkim powodem do dumy. Stanowiła jakby historię jego życia, świadczyła o zasługach oraz statusie społecznym. Jak nazywa się taki tradycyjny maoryski tatuaż?


4. Wśród amatorów tatuażu termin "biomechanika" kojarzy się tylko z jednym nazwiskiem. Kto jest twórcą tego stylu w plastyce?

5. Na poniższej fotografii jest pewna znana gwiazda. Kto to?

Czas już minął, pora rozwiązać konkurs.

Prawidłowe odpowiedzi:
1. Samuel O'Reilly w 1891 roku

2. Japoński tatuaż najczęściej nazywa się irezumi (wpuszczanie atramantu pod skórę) bądź horimono (rzeźbienie, rycie), natomiast tradycyjna japońska technika tatuowania przy pomocy bambusowego pręta z zamocowaną igłą nazywa się tebori.
Czasami używa się tez określeń gaman, irebokuro oraz jeszcze paru innych.

3. Ta moko

4. Hans Rudi Giger

5. Angelina Jolie

-----
Punktacja:

Aga - 5 pkt.
Wanilia - 5 pkt.
Mau - 5 pkt.
Anihilator - 5 pkt.
Krakowianka - 3 pkt.

Dzięki wszystkim za udział w quizie, a do następnej serii zapraszam Agę, która błyskawicznie odpowiedziała na wszystkie pytania

- Dzięki Tony ale przestańmy się kłócić - i spojrzał na Terego- wiesz to nawet niezły pomysł.
Jeszcze tylko maźniemy ci biały tatuaż na czole dostawimy kropkę tu wyjdzie japońska flaga więc znając niemiecki, francuski i rosyjski idealnie dogadasz się z Japanem więc nadasz się na szpiega.


Odpowiedź. O ile jest to tatuaż mieszczący sie w granicach przyjętych kulturowo i wyznaniowo, nieiwielkich rozmiarów - jest on tylko elementem upiększającym i tak ładne, najczęściej młode ciało. Należy przyjąć to jako modę do zaakceptowanie przez ogół.

W sytuacji gdy jest to tatuaż rzucający się w oczy swoim rozmiarem ( 1/2 tułowia - np. plecy ) bądź liczbą, bądż treścią - to jest on wyrazem zaburzeń osobowości. Człowiek "wytatuowany" chce zwrócić w ten sposób na siebie uwagę gdyż nie jest w stanie zrobić tego inaczej. Jego emocje wyraża rysunek na ciele. Tyle psychiatrzy.


ta teoria trzyma się kupy....

wracając do pytania z pierwszego postu, wniosek jest taki, że tatuaż w granicach zdrowEgo rozsądku jest ok, ale jak ktoś chce wyglądać jak członek yakuzy(japońskiej mafii) to powinien się głeboko zastanowić.....

ps
nie ma co sie obrzucać inwektywami o byle co....

pzdr

EDIT

na porzedniej strone wsparłem wilka80, i nadal zgadzam sie z tym co napisał w tamtym poscie....żeby nie było że jakaś chorągiewka ze mnie. Ot, wszystko jest dobre, byle robione z głową i umiarem.

Tatuaż. Chcę zrobić sobie w najbliższym czasie.
I uważam, że tatuowanie się tylko po to, żeby przyszpanować na plaży jest totalnie bezsensowne. Jak dla mnie, tattoo będzie coś oznaczał. Przypominał mi później pewien okres mojego życia (czy pierwszą dziewczynę, wydarzenie, które mnie spotkało i wywarło na mnie wpływ). Będę ten tatuaż kojarzył z czymś konkretnym, o czym chcę zawsze pamiętać, nawet gdy to minie. Rozumiem też tatuaż przedstawiający jakąś cechę charakteru. Ale dziarać się tylko po to, bo to modne (walne sobię japoński krzaczek, chociaż nie wiem co znaczy i będę kól)? Bez sensu i głupie, bo tatuaż ma się na całe życie.
Tak, to mówiłem ja Ingles, dziękuję <3

Tatuaż. Chcę zrobić sobie w najbliższym czasie.
I uważam, że tatuowanie się tylko po to, żeby przyszpanować na plaży jest totalnie bezsensowne. Jak dla mnie, tattoo będzie coś oznaczał. Przypominał mi później pewien okres mojego życia (czy pierwszą dziewczynę, wydarzenie, które mnie spotkało i wywarło na mnie wpływ). Będę ten tatuaż kojarzył z czymś konkretnym, o czym chcę zawsze pamiętać, nawet gdy to minie. Rozumiem też tatuaż przedstawiający jakąś cechę charakteru. Ale dziarać się tylko po to, bo to modne (walne sobię japoński krzaczek, chociaż nie wiem co znaczy i będę kól)? Bez sensu i głupie, bo tatuaż ma się na całe życie.
Tak, to mówiłem ja Ingles, dziękuję <3


No wlasnie o to chodzi o wyrazanie siebie w ten sposob !
Taki szczery i w 100% zgodny z nami
Bol itd w tym momencie nie maja znaczenia
jesli chcemy pamietac albo pokazac jacy jestesmy

Pierwszy raz dziaralem sie w 8 klasie podstawowki- wielki blad(miala byc glowa geparda a wyszlo cos co ludzie najczesciej nazywali oblokiem, wilkiem albo foka sic!). Na szczescie znalazlem dobrego tatuazyste ktory zrobil mi jakies 5 czy 6 lat temu dobrego cover-upa(smoka) i jestem bardzo zadowolony- ale wtedy juz dojrzalem do traktowania swojego ciala jak plotno i myslalem kilka lat czym to zakryc wiec wybor byl w pelni przemyslany. 3 tatuaz robilem takze w liceum jeszcze moze mniej myslalem ale bylem bardzo zdeterminowany i mimo uplywu lat nie zaluje tych 3 japonskich znaczkow(Aku Soku Zan- Slay Evil Imidately). Po swietach jak bede mial sianko ide dorobic kolejny element do rekawa (tym razem japonskie karpiki:). Bo jest to jedno z najprzyjemniejszych uczuc na swiecie (po sexie i jezdzie samochodem) kiedy sie wchodzi do studia i sie czlowiek zastanawia jak to bylo czy bolalo itd a potem juz tylko igla sunie po skorze a cialo wypelnia endorfina:D Tatuowanie jest naprawde jak narkotyk i pewnie osoby ktore sie dziaraly zgodza sie ze mna ze zaraz po czlowiek chce kolejny:)
Tatuaze mam na ramieniu i na zebrach (bolalo jak jasna ...) i owszem czasami paraduje w bezrekawniku po uczelni ze smokiem na wierzchu dla draki - ciekawe jaka bedzie reakcja wykladowcy^^
Co do piercingu czy przebijania ucha- kolczyk w brwi mialem ale mi wypadl bo musialem nosic lekko rozkrecony (gralem w pilke nozna i nie chcialem sobie krzywdy zrobic) i w uchcu tez mialem i tez mi wypadl (2 razy) a ze u mnie wszystko sie goi jak za dotknieciem magicznej rozdzki to po paru godzinach wszystko pozarastalo. Teraz jakos tak nie kreci mnie kolczyk w widocznym miejscu i kombinuje czy by sobie jezyka nie przebic.

Przepraszam Was za opóźnienie.

1. Kto był w narożniku Mark'a Coleman'a podczas walki z Ridrigo Nogueirą? (Podaj trzech.)
2. Który Polak ma kontrakt z rozwijającą się organizacją MMA na świecie? Dla ułatwienia dodam, że jest to przeciwnik PRIDE i UFC.
3. Który z japońskich zawodników jest podejrzany o kontakty z Yakuzą? Mogą świadczyć o tym, chociażby jego tatuaże na ciele.

1. Delly.
2. Holloway.
3. 18 lat.
4. Delly jest oryginalną dziewczyną ,twardo stąpającą po ziemi.Wybujała uczuciowość i mocna psychika pozwala osiągnąć jej największe cele życiowe .Interesuje się kulturą japońską ,lubi oglądać filmy anime.Chodzi na dodatkowe lekcje języka japońskiego. Ponadto trenuję sztuki walki, to jest Aikido oraz Taekwon-doi .Lubi grać w warcaby a także w bierki pod wodą. xD
5.
6.Pewnego dnia przystojny Finlandczyk poznał urokliwą mieszkankę
Toronto. Zakochali się w sobie i spłodzili tą szaloną osóbkę ,której dali na imię Delly. Dziewczynka wyszła z pochwy dnia 29 lutego. Tak więc urodziny obchodzi co 4 lata .Delly nigdy nie sprawiała problemów .Jej największym wybrykiem życiowym jest zrobienie sobie tatuażu, na wardze z napisem `bishojo`. Co w języku japońskim znaczy `piękna dziewczyna`.Przez pewien okres czasu mieszkała w Japonii , u swojej ciotki ( t.zw koleżanki mamuśki). Zakochała się w tamtym miejscu.Po studiach ma zamiar się tam wyprowadzić i wyjść za japońskiego tatuażystę. Oczywiście z tym małżeństwem ,nie myśli tak na poważnie xD.
7.Emily Gauthreaux

/zamiast Mitcha
jak coś ,nie planuję nowych postaci na najbliższy czas (;.
[A.: To to zatwierdzam i daję bana ]

Dlaczego harleyowcy nie pozdrawiają :
1.Przepadnie gwarancja jak będą pozdrawiać właścicieli nie amerykańskich produktów.
2.W swojej wypasionej kurtce skórzanej, pełnej ćwieków nie może podnieść ręki do góry
3.Nie pozdrawia z reguły motocyklistów, którzy maja swoje motory spłacone w całości.
4.Boi się , że wiatr może zdmuchnąć jego świeżo nabyte tatuaże.
5.Ma problemy ze znalezieniem swojej manetki, która pod wpływem wibracji gdzieś się może zsunąć.
6.Nie może rozróżnić czy go ktoś pozdrawia ,czy też zatyka uszy.
7.Potrzebuje obu rak do liczenia następnej raty ze swój motor.
8.Wyczytal gdzieś w gazecie ,że Japoński choper to w 60% harley ale lepszej jakości.

Wiem, o co Ci chodziło tylko, że ja mówiłem o czym innym. to swietnie sie dogadalismy X3 to byla ironia z mojej strony jakby co, jakos nie wyobrazam sobie Calmando Qual jako japonskiej wersji Creed. 'you can't save yourself' rozumiem raczej jako wyraz bezsilnosci jednostki, nie zwiazany w tym przypadku z poboznoscia. ale zeby powiedziec cos jeszcze musialabym miec caly tekst, wole nie ryzykowac interpretacji na podstawie wyrwanej z kontekstu linijki.

a jesli o satanizm idzie - to tez byla ironia, po prostu przypomnial mi sie Hibiki ktory na pytanie 'czemu masz ten tatuaz na szyi' odpowiedzial z wielkim wyszczerzem 'bo chce miec moc diabla', a na pytanie o muche odparl po prostu 'belzeebub'. poza tym satanizm ma teraz swoje wersje 'new age', kiedys moze polegalo to na czczeniu kozy, ale obecnie, za sprawa La Veya, wielu ludzi rozumie to jako kult samego siebie. [ze zacytuje "The Church of Satan claims that every individual can be his or her own god and is responsible for his or her own destiny. ("Satan" in their usage denotes a symbol and metaphor rather than a literal anthropomorphic deity.)"]

Włąśnie mam ten problem z ilością kawałków na silent bo tego oryginału mi brakuje:/ To też się pytałem:) Btw. Harlock, która płytka ma wg ciebie najbardziej chory i zarazem najlepszy klimat? Ciekaw jestem twojej opinii. Co do satanizmu...cóż jak ktoś słucha CoF to nie musi być satanistą <sam kupuje ich płyty a nie mam rogów itp:), natomiast do wszystkich tych symboli trzeba podchodzić z lekkim dystansem i traktować kompletne dzieło jako dzieło właśnie, jak ktoś lubi symbole to niech sobie tatuaż zrobi, a wydaje mi się że dużo większe zainteresowanie Hibiki by zrobił krzyżem przy takiej muzyce:) Ciekawy jest fakt samego odbierania satanizmu przez osoby trzecie nie szczególnie zainteresowane tematyką, bo z mojego doświadczenia wynika ze byle symbol którey nie jest na codzień używany w kościele <czytaj...publicznie w polsce> kończy skojarzony z sektą lub szatanem. W muzyce dla mnie np ważna jest głównie strona dźwiękowa, bo w zasadzie to mało tekstów japońskich znam w tłumaczeniach. Choć nie powiem...jak tak słucham tego rzeczonego CoF to lubie mieć tekst przed oczami, bo głupie to one nie są. Co innego jeśli chodzi i większość kapel black metalowych ze skandynawii z takim Mayhem na czele. Wracając natomiast do CQ, czy ich klipy były kiedykolwiek puszczane w TV czy tylko na DVD??

Odechciało mi się Horizontala w języku po tym, jak usłyszałam jakie to niewygodne... Za to taki Venom jest super: http://www.bmezine.com/pi...bmepb353769.jpg

A tatuaż.. Chciałabym taki pionowy napis japoński na plecach. Świetnie to wygląda.

całkiem przyzwoite te dziary ale cieniowanie i portrety takie sobie. strona bardzo fajna


Nie mamy jeszcze nowych zdjęć z portretów to co tam jest to stareeee

Cienie hm nie wiem ja z tego co mam jestem zadowolony.
Daria bardziej lubi klimaty japońskie. I właśnie w takim stylu będzie jej tatuaż autorski na konwencie w Łodzi . Jest szansa na wygranie , zobaczymy jak to będzie.

Siadam wygodnie, właczam telewizor, wybieram kanal kulturalny, zeby nie bylo, ze calkiem sesje zlewam i co slysze? Facet z czupryna pyta faceta z czupryna, ale w okularach: Jak wiem, zajmuje sie Pan teraz badaniami młodych Polakow. Młodych czyli tych do 35 roku życia. Nie ulega wątpliwości, ze grupa ta ma wiele rodzimych autorytetow do nasladowania, chociazby Jan Paweł II, wszyscy przeciez mocno przezyli jego smierc. Co młodych ludzi laczy? Czy istnieje jakas wspolna dla wszystkich nauka, mądrość?
- Gdybym miał wyrazic młode pokolenie w jakiejs sentencji, gdyby oni mieli to zrobic, no to nie watpliwie bylyby to slowa "Jest wąska w pasie, dobrze pcha sie". To chyba najbardziej popularne haslo, wsrod wspolczesnych Polakow... zaraz po tatuazach w jezyku japonskim "Moj ojciec jest lepszy od slonca, dociera wszedzie".
- Zartuje pan?
- A jest cos zabawnego w tym co powiedziałem?
- Nie no ale.. A co z kultura? Najwieksze dzieło, bohater młodych?
- Miś Pusz-UPek

No to zem sie doksztalcil.

wiadomo że nei samym piercingiem człowiek żyje i każdy ma jakieś hobby czasem tak posunięte że zaciera sie granica miedzy hobby a obsesją stylem życia czy wręcz chorobą.

moją największą pasją są noże.
Zbieram, używam (w lesie, surwiwalu itp. nie na ludziach ), trenuje, dowiaduje sie o historii - słowem wszystko co sie da.
Od japońskich noży kuchennych i technologii ich wytwarzania przez wspołczesne foldery (scyzoryki), noze oddziałów specjalnych po historyczne noże XV wiecznych cyganó hiszpańśkich itp.
Wszystko co tylko można jeśli chodzi o historie i ewoluowanie noży (innej broni mniej ale jakoby przy okazji).
Jestem testerem pierwszego w polsce Funduszu Testerów gdzie testujemy nowe na rynku światowym noze pisząc o nich recenzje i opisy z testów.

Pół dnia spędzam na stronie www.knives.pl który jest moim drugim domem
Najlepsi przyajciele są z tego serwisu, na pomoc moge też liczyć w sumie zawsze tam - moja druga rodzina. Od lat są częste spotkania, zloty, wyjazdy, spędzałem już nie raz z kumplami stamtąd wakacje, sylwestry itp.
Nawet na nodze mam tatuaż z 2 sztyletami i adresem tejże stronki.

kiedyś moją pasja był taniec, castingi zawody zarabianie tańcem - ale chyba za stary jestem
A noże są u mnie od zawsze i pewnie na zawsze (na I komunie dostałem od mamy pierwszy nóż sprężynowy, inne miałem już kilka lat wcześniej)

obawiam sie że moda musiała by sie zmienic zbyt radykalnie żeby można mnie było uznać za modnego

ja po prostu wyprzedzam mode z pół roku po wytatuowaniu sobie japońskiej literki (kanji) znajoma pokazał mi Bravo w którym pisali że w tym sezonie letnim modne są japońskie tatuaże

Sny

Nie mam pojęcia jakim cudem potrafi mi się uroić coś takiego o_o

Śniło mi się, że koleżanka zrobiła mi tatuaż henną na plecach. Co przedstawiał? Ano... Islandię Nie mam bladego pojęcia dlaczego akurat jego. I potem ja miałam dla niej zrobić taki sam z Norkiem, ale mój komputer był popsuty a w szkicach się pogubiłam. Zaczęłyśmy krążyć po... sąsiadach i szukać kto ma coś z Hetalii (nagle zapomniałyśmy że wystarczy sam internet). Jedna z moich sąsiadek, 70 letnia staruszka powiedziała nam że miała oryginalny japoński tomik ale pożyczyła dla "kolegi". Ale jak już nam taki Norek potrzebny to ona nam otworzy warsztat męża(!) i ...stworzymy swojego o_O

To zależy jaki ten tatuaż. Do bani są motywy kiedy kobiety na plaży, a ponieważ jest lato, jest ciepło więc masa ludzi siedzi nad wodą. Siedzi, leży, chodzi z piwem w ręku i odkrywa swoje ciało. Chcąc nie chcąc widzi się te opalane ciałka i widzi się tatuaże. Niektóre przemyślane, innym razem pięć tatuaży każdy z innym motywem, i wygląda to tak żałośnie, że... widać, kto uważa tatuaże za sztukę, a kto za ozdobę taką jak jakiś wisiorek albo co. Wprawdzie sam nie mam tatuaży, ale nie mam nie dlatego, że ktoś mi nie pozwolił, ale przez to, że się nie chcę się paprać na całe życie. Mówiąc o papraniu mam na myśli tatuaże robione pod wpływem chwili, o coś mnnie naszło i bum! Dziara. Podobają mi się tatuaże japońskie (irezumi) robione na całym ciele Taki tatuaż mi się marzy i jak mnie kiedys będzie stać, a kiedyś to nastąpi ;] to pojadę do Kraju Wschodzącego Słońca i wrócę wytatuowany od szyji do kolan.

Podobają mi się tatuaże japońskie (irezumi) robione na całym ciele Taki tatuaż mi się marzy i jak mnie kiedys będzie stać, a kiedyś to nastąpi ;] to pojadę do Kraju Wschodzącego Słońca i wrócę wytatuowany od szyji do kolan.

Z tego co mi wiadomo to te tatuaze sa doslownie malunkami na ciele, ale nie koniecznie musza zajmowac cale pole naszego ciala.

Heh, tatuaże... Nie mam nic przeciwko, byle były przyzwoicie zrobione, bo jak widze ludzi ze niekształtnymi, rozmazanymi "cosiami" to co najwyżej współczuć mogę... Ale profesjonalne, dobrze wykonane tatuaże - jak najbardziej. Nie mam żadnych uprzedzeń do tatuaży, w końcu to osobista sprawa czy się chce w ten sposób ozdabiać ciało, czy nie, każdy wzór jest tak samo dobry, bo przeciez ma sie podobac temu, kto go nosi... ( a'propos Hammer, co Ty taki cięty jesteś na tatuaże ? ) Co prawda wynalazki typu japońskie "niezniszczalne kimono" niespecjalnie mi sie podobają, ale w sumie nie musze na tego czy owego gościa patrzeć

Ja sam nie myślałem jak na razie poważnie o tatuażu, chociaż kto wie, co mi do głowy przyjdzie... gdybym cos takiego robił, to nie byłby to raczej ani rozległy obraz na pół pleców ani też napis czy logo, raczej coś małego, za to efektownego - coś takiego jak ma moja znajoma. Drobniutka brunetka w okularach, taka, hmmm... eteryczna No wiecie, strach ją dotknac, bo się wydaje, że pęknie jak porcelana... Ma na łopatce malutka elfkę ze skrzydłami motyla. Cos pięknego

A co ja chciałbym mieć ? Eeee, pomyśli się o tym, jak już mnie najdzie ten szalony pomysł

tatuaze i piercing sa gorszym nalogiem niz cokolwiek mozliwe...uzaleznia jak narkotyki;) (tak mi sie wydaje,bo nie cpam;) )

osobiscie mam chujowy w chuj tatuaz:P koles zjebal akcje,mialam miec japonski wyraz"ai"(miłość) a w rezultacie ja tam widze ufolutka z jointem xD probowal cieniowac,nie wyszlo mu,jest moze3cm x2cm a kolo wzial ode mnie100zl!! zdzierstwo...ale rok temu chcialam sobie zrobic prezent na dzien dziecka to teraz mam xD jest na karku;) obecnie planuje albo skorpiona na kostce,lub tez 4M nad ufoludkiem i znak przyjazni pod ufoludkiem.taka moja wizja;) moze po wakacjach uda mi sie to zrealizowac,ale na pewno juz nie pojde do tego kolesia co mi robil;)

jesli chodzi o kolczyki i piercing to kiedys mialam lacznie12kolczykow w uszach i chcialam kolczyk w jezyku,to mama mi powiedziala,ze jak wyjme z uszu wszystkie to moge sobie przebic jezyk;) i wyjelam,ale po pol roku powkladalam do uszu z powrotem;) nastepnie przebilam nos(chociaz juz go nie mam,bo mi sie nie podobal na moim nosie;P) pozniej przebilam warge,jest dalej;) nastepnie pepek,ale wyjelam:P i jakies2miesiace temu przebilam brew

takze jak widzicie:P uzaleznia

Co do samej Katany, równać się z nią może jedynie szabla, bo te obie bronie są najbardziej zaawansowane technologicznie. Z tym że szabla jest o wiele młodsza od miecza japońskiego. Jednak w mechanice warhammera trudno będzie odwzorować różnice. Dlatego moim zdaniem to czy Katana będzie miała +10 I, czy +1 do obrażeń, nie ma większego znaczenia. Żeby miało to ręce i nogi trzeba jeszcze podciągnąć Katane pod broń specjalną, bo tylko wtedy walka nią będzie efektywna.

Więc mamy bardzo drogą broń z dalekich krain, do tego potrzebujemy umiejętność posługiowania się Kataną. W Starym Świecie nauczyciela będzie bardzo trudno znaleźć. Dostepność mniej więcej taka, jak magiczny tatuaż. Nie widzę więc sensu spierania się, jak powinna wyglądać mechanika do Katany, równie dobrze można z niej uczynić egzotyczny magiczny miecz, czyli motyw na jedna sesję.

Zanim zaczniemy praktykować zen, musimy zrozumieć co jest celem zen. Celem zen jest otwarcie satori, urzeczywistnienie satori. Nazywamy to zaufaniem, wiarą lub też umysłem zaufania i wiary. (...)

Mój nauczyciel Yuho Roshi powiedział, że najważniejszym jest właściwa motywacja, czy też zrozumienie właściwego celu w zazen.


W jaki sposób proponujesz połączyć ten, jak powiedziano właściwy cel w zazen (tu: urzeczywistnienie satori) z mową np. Kodo Sawakiego Rosi:

Nie praktykujemy w celu osiągnięcia oświecenia.

Mistrz Dōgen “powrócił z pustymi rękoma”. [Eihei Kōroku] Kiedy wrócił do Japonii nie obnosił się z jakimś oświeceniem, tak jak inni obnoszą się ze swoimi tatuażami. Historia jego powrotu z pustymi rękoma rozluźnia nasz uścisk dotyczący ideii typu osiągania oświecenia poprzez zazen.


...ponieważ wyrażnie tu, cele podawane przez tych Rosi różnią się.

Pozdrawiam
/M

[/quote]

| BTW taglajna filmu to gdzieś w sieci znalazłem info, jakoby tak naprawdę
| nie potrafiono się doliczyć coś około 200 głowic o podobnej sile
| rażenia. Smutna historia pokazana w filmie może być więc bardziej
| prawdopodobna niż nam się wydaje - nie będzie potrzeba żadnych
| upadających zdjęć.

He he, jak zobaczylem ten plakat do filmu, to wlasnie tak zareagowalem :)
Na
plakacie jest haslo "27 000 glowic nuklearnych. Jednej brakuje". Moja
reakcja: "Ja piernicze, no to chyba trzeba sie cieszyc, nie? Blizsze
prawdy
byloby nie wiadomo ilu brakuje<" :)


Faktycznie brakuje iluś-tam. Amerykańce zgubili kilka - wiem, że jedna
upuścili gdziś do Morza Japońskiego czy tez Południowochińskiego. Ilu
brakuje Rosjanom, tego oni sami pewnie nie wiedza :))) ( :(((???).

| Najazd na swastykę
| był w porządku. Chociaż zagranie prymitywne, to zaoszczędziło wiele
| tłumaczenia. Wszystko staje się jasne w kilka sekund, wiadomo, kto jest
| zły i dlaczego. To jedno z najkrótszych wprowadzeń czarnych charakterów,
| jakie widziałem w kinie.

Jeszcze krotszym byloby pokazanie faceta z wytatuowana swastyka na czole i
z
charakterystycznym wasikiem. No bez jaj, dla mnie fakt, ze koles ma na
zegarku swastyke zdyskwalifikowal go jako idiote w pierwszej scenie.


O ile pamiętam tak mniej więcej zaczynało się American History X - Eddie N.
łysy i cały w faszystowskich tatuażach. Wcale pasowało i nie było wymuszone,
choć reszta filmu troszkę grzeszyła naiwnym dydaktyzmem.

Pozdrawiam



znacie adresy -- profesjonalnych i o przystępnych cenach ?
POZDRAWIAM


Witam

Ja osobiscie polecam tat2-studio (znajduje sie w podziemiach ronda Jazdy
Polskiej)
Ludzie sa odpowiedzialni i naprawde znaja sie na swojej robocie. Poza tym w
studiu jest naprawde fajna atmosfera. Jezeli np. masz jakis wlasny projekt,
ale nie jestes w stanie sam go przenies na papier  - mozesz liczyc na ich
pomoc. Szkoda tylko, ze ostatnio odszedl jeden z tatuatorow, a naprawde byl
dobry. Ich prace mozesz obejrzec na stronie http://www.tat2studio.com.pl
ZDECYDOWANIE odradzam YAKUZE na chmielnej. Oni leca tylko na kase, a ja po
nich musialem poprawiac 2 tatuaze (no ale dzieki temu trafilem do tat2
studio:)) ) Zero wlasnej inwencji, nic nie zasugeruja, po prostu odwala
robote i spadaj. Poza tym klimat jest tam jakis taki komercyjny..:)

Jezeli chodzi o ceny - yakuza - tatuaz wielkosci 2x2 cm  kolezanka zaplacila
300 zl. Ja za tatuaz okolo 7x7 cm. zaplacilem 400....
w tat2 studio za wytatuowanie polowy prawej reki zaplacilem 400 + poprawka
po yakuzie 100 zl.
Fajne jest rowniez to, ze jezeli kiedys zdecydujesz sie na drugi (trzeci,
czwarty......::))) ) tattoo to od razu masz znizke. Ja ostatnio za
wytatuowanie calej prawej strony (zebra+piers) zaplacilem 300.. no ale ja
juz troche tego u nich zrobilem:)

Jezeli chodzi o studio na dereniowej - zdecydowanie polecam. Sam nie robilem
u nich nic, ale widzialem tatuaze pracujacego tam "Juniora" i sa to prace
najwyzszej klasy. "Junior" uczyl sie miedzy innymi w japonii....ale to juz
inna bajka i zaraz bedzie NTG :)))

generalnie - jezeli myslisz o tatuazu na powaznie - polecam tat2 i
dereniowa. Jezeli jednak chcesz wytatuowac sobie malutka rozyczke albo
delfinka, to w sumie obojetnie gdzie pojdziesz:)))

jezeli jeszcze chcesz sie czegos dowiedziec - wal na priv.

pozdrawiam
adam polak

-

"Tatuaże są głębsze niż sądzisz,
Ta farba nie wnika przez skórę,
Ona wypływa z duszy"


Kiedy zaczyna się zdrada
Zasady obowiązujące panów:
- Możesz ściskać silikonowe biusty. Ponieważ są to sztuczne biusty zdrady nie ma.
- Jeśli nie pamiętasz imion kochanek, to się nie liczy.
- Jeśli nie dzwonisz do nich później, masz czyste sumienie.
- Seks oralny nie jest zdradą, to jak uścisk dłoni czy rozdawanie autografów.
- Jeśli się z nią pieścisz, to się kwalifikuje jako zdrada.
- Jeśli znajdujesz się w innej strefie czasowej niż twoja kobieta, żeby sprawdzić czy ją zdradzasz musisz wykonać następujące porównanie: załóżmy ze X to różnica czasu między dwoma krajami, a Y to liczba godzin, która określa czasową różnice między pójściem do łóżka z inną dziewczyną, a chwila której dzwoniłeś do swojej dziewczyny. Jeśli Nie zdradziłeś, ponieważ ten fakt jeszcze nie nastąpił.
- Jeśli jesteś w Kanadzie, Japonii czy Ameryce Południowej twój ślub nie jest tam honorowany przez prawo i możesz sypiać z kim zechcesz.
- Jeśli uprawiasz seks w przeddzień spotkania ze swoją stałą partnerką, wszystko jest OK. To tylko ćwiczenie żeby czasami nie było przedwczesnego wytrysku podczas igraszek z Twoją dziewczyną.
- Jeśli zdradzasz ponieważ myślisz ze to Ci pomoże w karierze, tak naprawdę nie zdradzasz. Jeśli jednak dziewczyna z która to robisz liczy, ze pomożesz jej w karierze... no to już jest zdrada.
- Jeśli to są czyjeś urodziny to się nie liczy. (Zwłaszcza jeśli są to twoje urodziny)
- Jeśli dziewczyna ma tatuaż z twoim imieniem, trzeba się z nią przespać z czystej grzeczności.
- Jeśli ona ma na imię tak jak twoja dziewczyna, to się nie liczy.
- Jeśli ma inaczej, to przynajmniej inicjały powinny się zgadzać. Jeśli jednak ani imię, ani inicjały nie zgadzają się, wystarczy ją spryskać przed pójściem do łóżka perfumami twojej dziewczyny i już jest wszystko w porządku.

Jest tez kilka zasad, o których powinny pamiętać panie:
- Kobieta która zdradza to dzi**a.
- Kobieta która zdradza z żonatym mężczyzna to totalna dzi**a.
- ale Kobieta która jest zdradzana - to publiczne pośmiewisko.

Dziewczyny, nie obrażajcie się jeśli ten tekst w jakikolwiek sposób Was uraził odpowiedzcie podobnym kontratakiem
Zapraszam

cześć,
bardzo podobają mi się japońskie tatuaże irezumi, orientuje się ktoś może kto w województwie kuj-pom projektuje i wykonuje coś takiego? a może ktoś już może ma coś takiego i wie ile takie dziarki kosztują? (powiedzmy za pokrycie większej części łydy) z góry dzięx

irezumi z tego co kojarze to jedna z technik wykonywaniaa tatuazu a piszesz chyba o tradycyjnym tatuazu japonskim mozna oczywiscie takowe tatuaze( z przyjetymi kanonami) zrobic nasza zmechanizowana metoda w polsce raczej nei xznajdziesz zadengo hori

Zwracam się z następującym pytaniem: czy gdziekolwiek na terenie Europy można wykonać tradycyjny japoński tatuaż, wykonany oryginalną techniką? Nigdzie żadnej podobnej informacji nie znalazłem. Co innego jeśli mowa o USA lub, oczywiście, Japonii.
pzdr

Proszę o doradzenie w jakim studiu mógłbym zrobić tatuaż o japońskiej stylistyce. Z góry dziękuję.

hmm... Owszem Karp koi jest japońską rybą. Tam ma swoje znaczenia i to napewno nie jedno. Jak wszędzie napewno panowały tam inne "zasady" i motywacje ludzi którzy sobie je tatuowali ....

Cyt. "....Począwszy od XVII wieku tatuaż japoński stał się nową, niespotykaną wcześniej modą. Był ogromnie popularny wśród przedstawicieli różnych grup zawodowych, którzy stworzyli odrębny kanon motywów dla poszczególnych zawodów, np. strażacy tatuowali sobie smoki lub ryby, a więc stworzenia kojarzone z wodą i ogniem. Okres ten, od ówczesnej nazwy Tokio, określany jest jako okres Edo...."

... Pewne jest też to że japończycy mieli swój określony "styl" tatuowania takich motywów, ryby smoki, kwiaty, fale, itp... wszystko musiało być zrobione w określony sposób i w ściśle określony sposób dane motywy mogły być ze sobą łączone (niepamiętam dokładnie jak).

w "Yakuza" tez mieli określone dokładnie kto jaki tatuaż mógł nosić...

Trzebaby było dobrze przestudiować ich kulturę aby dojść dokładnie co i jak ...

Do mnie np. przyszedł gość i poprostu powiedział że chce taką rybke bo jest zapalonym rybakiem i co miałem powiedzieć ze nie zrobie bo to dla japońskich strażaków ?hehe

Są ludzie którzy szukają tatuażu który ma jakieś znaczenie pasujące do ich osobowości, charakteru, życia, są tacy dla których tatuaż ma jakieśtam osobiste znaczenie (niezależnie co on znaczy gdzieśtam) i też są tacy którym to lata koło dupy poprostu chcą motyw który im sie podoba

Mnie pozostała w głowie masa informacji na temat tatuaży wychodzących z kryminału (miałem takich a nie innych kolegów na ulicy) i coś co sie najczęsciej przynajmniej w moim przypadku pojawiało to motyw węża owiniętego na sztylecie (co miało oznaczać zemste) i wykonany w specyficzny sposób (w prostokącie) napis - U.S.A (Urodziłem Się Aniołem - A Szatanem Umre)
Ale to już nie na temat

To by bylo na tyle z mojej strony

Oczywiście wszystko w odpowiedniej kompozycji. Tatuaż japoński traktuje ciało jak płótno malarskie-bez pustych plam, małe, oderwane od całości wzorki nie wchodzą w rachubę.

Wiesz Aero (chodziło mi o Rage ), ja gdzies czytałem, że wręcz przeciwnie-nie nalezy tatuować na jednej osobie smoka i karpia (wg japońskiego tatuażu). Chodziło chyba o to, ze te dwa motywy są ze soba sprzeczne (nie pamietam juz zabardzo).

Ale gafa
Codziło mi o Rage a nie o Aero (Aero wybacz )
A ja upieram sie przy swoim, że karpia i Smoka sie nie łączy (no chyba, że ktoś chce sobie przechlapać u Wielkiego Ducha Tatuazu Japonskiego )
pozdro

ja także kocham japońskie tatuaże.właśnie kto jeszcze oprócz Pawła z 3rd eye robi dobrą japonię?

Witam jestem tu nowy i chcialbym sie wam pochwalic moimi tatuazami ktore juz mam i ktory sobie robie styl japonski na cale reke czyli sleeve.Pozdrawiam

[ Dodano: 21 Styczeń 09, 17:04 ]

Witam,szukam stron gdzie jest duzo rekawow w japonistyce,mam tez pytanie czy jest w Polsce ktos kto sie specjalizuje w tym rodzaju tatuazu i kogo moglibyscie polecic,dziekuje i pozdrawiam.

mam jzu takie cisnienie ze musze sie ogranac i wziasc za tworzenie projektu...a raczej szukam osoby ktora pomoglaby przy tworzeniu takowego, wiem ze bedzie to tylko i wylacznie tatuaz stylizowany na sztuke japonska ale chcialbym aby byl on jak najbardziej tradycyjny, nie potrafie sobie sam czegos takiego rysowac a potrzebuje "rozkladowki" czyli wyrysowanie polaczenie motywu z plecow przejscia na brzuch itp, tatuaz ma obejmowac czesci - od posladkow do gory w calosci + rece (byc moze koniec w polowie ud ale to zalezy czy w miedzyczasie sie ie pociapie ud), motyw glowny na plecach to karp + duze kwiaty chryzantemy no i oczywiscie woda w inne szczegoly nie bede sie rozwodzic bo najlepeij sie poprostu spotkac i pogadac (wiadomo ze trzeba to dobrac do wielkosci schabow na brzuchu itp hehhe ),narazie posiadam ksztalt ryby ktory mi idealnie odpowiada ale wiadomo ze i tka trzeba caly projekt rozrysowac i musze sie z tym oswoic cisnienie an czas nie ma czy praca ruszy za rok czy 1,5 to nie gra roli chodzi mi tylko o to zeby miec gotowy projekt, generalny zarys, oczywiscie za projekt w rozsadnych cenach zaplace, a nie bede ukrywal ze chialbym miec mozliwosc spotkania z jak najwieksza iloscia osob tak zeby porownac koncepcje... a wiadomo z ew polandzie nie jest najlatwiej jesli chodzi o tkaiem motywy:/
interesuja mnie ludzie z okolic od wroclawia do krakowa z tym z enajlepiej gorny slask..., czy jest moze jakis tatuator ktory wybitnie dobrze sie czuje w takiej stylistyce?
i jeszcze jedno czy mial moze ktos z Was do czynienia z tymi albumami bo sam nie wiem czy inwestowac a moge nic interesujacego mnei nie wyszukac...a moze ktos jest zainteresowany wspolnym zakupem takich albumow?...

klik
klik

Powiem tak, w Kielcach najlepsi są. Jednak każdy jest w czymś dobry, portret u kogoś innego, japoński u innego, a tatuaże w stylu aliena, tylko u aliena. Nawet moja jaskóła w galerii jest

Ogol nogę i posmaruj jakimś balsamem. Wtedy rób fotę.

Może to jest jakieś rozwiązanie, ale wyglądu tatuażu nie zmieni.
Ja bym poszła sobie takiego zcoverować, przede wszystkim z kolorami i w japońskim stylu.

Ja bym poszła sobie takiego zcoverować, przede wszystkim z kolorami i w japońskim stylu.


Uważasz, że to jest możliwe? Nie znam się ale trudno mi sobie wyobrazić cover tego tatuażu.

Coś Wam powiem...a ja sie właśnei zdecydowałam :D chce mieć tatuaż na karku..teraz tylko dwa warianty..musże sie dowiedzieć czy w japońskim jest jakiś symbol mówiacy o szczęściu w miłości xP a jak nie znajdę to drukowanymi małymi literami tatułuje sobie "Made in Poland"

Chloe napisał/-a:

Btw., w Japonii do niektórych onsenów i łaźni nie możesz wejść, jeśli masz tatuaż.



Serio?? ciekawe czym to jest spowodowane...

ZDRADA:
Zasady obowiazujace panow:

* Mozesz sciskac silikonowe biusty. Poniewaz sa to sztuczne biusty zdrady nie ma.
* Jesli nie pamietasz imion kochanek, to sie nie liczy.
* Jesli nie dzwonisz do nich pozniej, masz czyste sumienie.
* Seks oralny nie jest zdrada, to jak uscisk dloni czy rozdawanie autografow.
* Jesli sie z nia piescisz, to sie kwalifikuje jako zdrada
* Jesli znajdujesz sie w innej strefie czasowej niz twoja kobieta, zeby sprawdzic czy ja zdradzasz musisz wykonac nastepujace porownanie: zalozmy ze X to roznica czasu miedzy dwoma krajami, a Y to liczba godzin, ktora okresla czasowa roznice miedzy pojsciem do lozka z inna dziewczyna, a chwila ktorej dzwoniles do swojej dziewczyny. Jesli Y nie zdradziles, poniewaz ten fakt jeszcze nie nastapil.
* Jesli jestes w Kanadzie, Japonii czy Ameryce Poludniowej twoj slub nie jest tam honorowany przez prawo i mozesz sypiac z kim zechcesz.
* Jesli uprawiasz seks w przeddzien spotkania ze swoja stala partnerka, wszystko jest OK. To tylko cwiczenie zeby czasami nie bylo przedwczesnego wytrysku podczas igraszek z Twoja dziewczyna.
* Jesli zdradzasz poniewaz myslisz ze to Ci pomoze w karierze, tak naprawde nie zdradzasz. Jesli jednak dziewczyna z ktora to robisz liczy, ze pomozesz jej w karierze... no to juz jest zdrada.
* Jesli to sa czyjes urodziny to sie nie liczy. (Zwlaszcza jesli sa to twoje
urodziny)
* Jesli dziewczyna ma tatuaz z twoim imieniem, trzeba sie z nia przespac z
czystej grzecznosci.
* Jesli ona ma na imie tak jak twoja dziewczyna, to sie nie liczy.
* Jesli ma inaczej, to przynajmniej inicjaly powinny sie zgadzac. Jesli jednak ani imie, ani inicjaly nie zgadzaja sie, wystarczy ja spryskac przed pojsciem do lozka perfumami twojej dziewczyny i juz jest wszystko w porzadku.

Jest tez kilka zasad, o ktorych powinny pamietac panie:
* Kobieta ktora zdradza to dziwka.
* Kobieta ktora zdradza z zonatym mezczyzna to totalna dziwka.
* ale Kobieta ktora jest zdradzana - to publiczne posmiewisko.

pozdr

Eh... posta mi wcielo, glupi IE. W kazdym badz razie:

Baaly - Potem bedzie, ze jestem wredny, ale nie widze Twojego pytania. Sa japonskie wydawnictwa Team Silent, ktore wyjasniaja spora czesc tajemnic. Nie sa one dostepne poza granicami japonii, ale sa fanowsko tlumaczone na angielski. A Claudia nie mogla nic zrobic bo juz byla trupem - SH2 dzieje sie, kiedy w miasteczku nie ma juz kultystow The Order. A jak chcesz dowodow z gry to Edek widzi wszedzie smiejacych sie ludzi, Angela widzi wszedzie swojego ojca, Laura (ktora byla niewinna) nie widzi nic zlego a James widzi potwory o kobiecych ksztaltach. Poza tym w zakonczeniu (tzn w koncowce gry, przed ostatnim bossem)widzimy Mary a rozmawiamy z Maria (co swiadczy jednoznacznie o tym, ze mimo wszystko James kochal zone i ona byla dla niego wszystkim oraz o tym, ze jednak nie wszystko jest tym co widzimy).

Co do Mary i Marii. Ja sie ciesze, ze ludzie ukladaja sobie teorie. Co wiecej sa one ciekawe i sensowne, ale w swietle faktow, ktore przedstawia Team Silent (i ktore obali Climax, lol) nie sa one raczej prawdopodobne... Ale po kolei:

Maria - abstrakcja jest zeby zmarla nawet jesli jest prawdziwa osoba z prostej przyczyny - PH nie istnieje tak naprawde, wiec nie moze jej zabic. James spotyka ja martwa ze zmasakrowana twarza w wieziennej celi (miejscu, gdzie odpokuktowywuje sie za zbrodnie, np za morderstwo:). Ze jest to wyidealizowana wersja Mary swiadczy nie tylko jej sexappeal ale tez to, ze ma wytatuowanego motylka, co w kontekscie tatuazu Mary (larwa) daje do myslenia.

Mary - James raz twierdzi, ze zmarla ona 3 lata temu, potem twierdzi, ze moze jednak bylo to w zeszlym tygodniu. Na bank zostala zwolniona do domu przez lekarza, o tym dowiadujemy sie z prawdziwego listu, ktory napisala, i ktory James mial otrzymac po jej smierci. W jednym zakonczeniu po zabiciu Marii* ("Leave" znaczy) jest pokazany urywek w ktorym James lezy obok Mary i prosi ja o przebaczenie a Mary opowiada jak prosila Jamesa o skrocenie jej cierpienia i jednoczesnie jak byla oschla, zeby James nie cierpial.

aaaaaa takie tam zakrywam stary tatuaz w piątek idę kończyć,tj japoński karp- zajmuje cały bok do pachwiny... jutro ht mi zrobi foty to poprosze żeby wstawił

Moralność nie jedno ma imię...

Zdrada w pojęciu: fizyczne zbliżenie z osobą inną niż stały partner.
Wierność to temat - rzeka, więcej można pisać tylko o niewierności. W każdym związku powinno się już na starcie ustalić pewne zasady, pewne reguły gry w miłości których później będziemy się trzymać. I wtedy wszystko będzie OK.
Dla tych którym ciężko ustalić te zasady przedstawiam tu ściągę, swoisty "kodeks moralny".

Zasady obowiązujące panów:

1. Możesz ściskać silikonowe biusty. Ponieważ są to sztuczne biusty zdrady nie ma.

2. Jeśli nie pamiętasz imion kochanek, to się nie liczy.

3. Jeśli nie dzwonisz do nich później, masz czyste sumienie.

4. Seks oralny nie jest zdradą, to jak uścisk dłoni czy rozdawanie autografów.

5. Jeśli się z nią pieścisz, to się kwalifikuje jako zdrada

6. Jeśli znajdujesz się w innej strefie czasowej niż twoja kobieta, żeby sprawdzić czy ją zdradzasz musisz
wykonać następujące równanie: załóżmy że X to różnica czasu między dwoma krajami, a Y to liczba godzin, która określa chwilę między pójściem do łóżka z inną dziewczyną, a chwilą w której dzwoniłeś do swojej dziewczyny. Jeśli Y>X, nie zdradziłeś, ponieważ ten fakt jeszcze nie nastąpił.

7. Jeśli jesteś w Kanadzie, Japonii czy Ameryce Południowej twój ślub nie jest tam honorowany przez prawo i możesz sypiać z kim zechcesz.

8. Jeśli uprawiasz seks w przeddzień spotkania ze swoją stałą partnerką, wszystko jest OK. To tylko ćwiczenie żeby czasami nie było przedwczesnego wytrysku podczas igraszek z Twoją dziewczyną.

9. Jeśli zdradzasz ponieważ myślisz że to Ci pomoże w karierze, tak naprawdę nie zdradzasz. Jeśli jednak dziewczyna z którą to robisz liczy że pomożesz jej w karierze... no to już jest zdrada.

10. Jeśli to są czyjeś urodziny to się nie liczy. (Zwłaszcza jeśli są to twoje urodziny)

11. Jeśli dziewczyna ma tatuaż z twoim imieniem, trzeba się z nią przespać z czystej grzeczności.

12. Jeśli ona ma na imię tak jak twoja dziewczyna, to się nie liczy. Jeśli ma inaczej, to przynajmniej inicjały powinny się zgadzać. Jeśli jednak ani imię, ani inicjały nie zgadzają się, wystarczy ją spryskać przed pójściem do łóżka perfumami twojej dziewczyny i już jest wszystko w porządku.

Jest też kilka zasad, o których powinny pamiętać panie:

1. Kobieta która zdradza to dziwka.

2. Kobieta która zdradza z żonatym mężczyzną to totalna dziwka.

3. Kobieta która jest zdradzana - to publiczne pośmiewisko.

No i wygląda na to, że moda na tatuowanie się wróciła.
Niestety, dzisiejsze tatuaże w wielu przypadkach tracą jakikolwiek sens, a ich właściciele w większości do nich pasują.
Zauważyłem, że szczególnie młodzież lubi się dość często ozdabiać tak bezsensownie jak wspomina powyżej widiowy63.

Tymczasem (moim zdaniem), taki bezsensowny tatuaż, to niejednokrotnie pewnego rodzaju kalectwo na skórze młodego człowieka.
Wiem, że szczególnie młode dziewczyny które jeszcze parę lat temu uległy jakiejś chwilowej pokusie czy zauroczeniu i pozwoliły sobie "wydziargać" jakieś nieudolne bohomazy, dziś tego bardzo żałują - ale stało się, a na usunięcie tatuażu większości z nich nie stać.

Nie tak dawno patrzyliśmy z kolegami na przechodzącą obok nas młodą dziewczynę która sama zwracała na siebie uwagę usiłując zasłonić swoim kusym sweterkiem jakieś wytatuowane czarne plamy w bliżej nie określonej formie i kształtach które miała wytatuowane na lędźwiach, a które to wystawały jej ponad spodnie zwane za moich czasów "biodrówkami".
Muszę przyznać, że wyglądało to dość żałośnie...

Kiedyś z tatuażami kojarzyli nam się w zdecydowanej większości więźniowie i marynarze.
Te dwie, niemające właściwie nic wspólnego ze sobą grupy ludzi przez lata zaskakiwały nas różnorodnością i pomysłowością swoich tatuaży które obrazowały sylwetki jakichś gwiazd filmowych, albo sylwetki ich ukochanych....a, do tego można było poczytać dość oryginalne "stwierdzenia" np.:

"Urodziłem się zmęczony, żyję aby odpocząć".....

Ale miało to wówczas jakby inny wymiar i inne znaczenie.

Dzisiejsza młodzież "prezentuje" nam w przerażającej ilości przypadków jedynie bezmiar własnej głupoty, szpecąc swoje ciała zwykłą bezsensowną papraniną której potem tak trudno jest się pozbyć.

Ja uznaję tatuaże które na przykład efektownie przysłaniają jakieś blizny czy niemiłe znamiona którymi kogoś potraktowała natura.
Warunkiem jest jednak tatuaż który można zaliczyć do pewnej faktycznej ozdoby z której emanuje swoisty sens, a nawet piękno.

Tatuaż ze wzorem japońskim który zamieściła powyżej Magda nieodłącznie kojarzy mi się z japońską organizacją przestępczą którą znamy pod nazwą Yakuza - a, że akurat wiem dość dużo o tej przestępczej organizacji która ze względu na ilość dokonanych przez siebie mordów trafiła nawet do księgi Guinessa, to pójdę na wszelki wypadek sprawdzić, czy dobrze pozamykałem drzwi.
Wiecie - karate o tej porze, to już nie na moje zdrowie.

Pozdrawiam.

Yakuza

Teren gangu: Central Business district - kasyna
Przykrywka: kasyna
Czym się zajmują: hazard, ochrona, fałszerstwa
Styl: nienagannie ubrani
Cechy: typowy japoński syndykat przestępczości zorganizowanej, który działa od setek lat; klucz stanowią honor, lojalność i skuteczność; hierarchia patriarchalna.
Ulubiona stacja radiowa: Lips 106 FM
Ubranie: eleganckie ubrania
Wóz rozpoznawczy: Stinger

Triada

Teren gangu: Chinatown - wytwórnia konserw rybnych
Przykrywka: "Fabryka Sztucznych Makreli"
Czym się zajmują: ochrona, pralnie, zastraszanie bosów mafii
Styl: duża ilośc tatuaży
Cechy: wyjątkowo lojalni maniacy, którzy przywiązują wielką wagę do kontroki nad swoim terytorium.
Ulubiona stacja radiowa: Gaduła FM
Ubranie: ubrani na niebiesko, mają tatuaże
Wóz rozpoznawczy: Laundry Vans

Rodzina Leone

kierowana przez Salwatore Leone

Teren gangu: St Marks - restauracje, kluby
Przykrywka: restauracje, kluby
Czym się zajmują: ochrona, wymuszenia, rabunki
Styl: ujmująca w obejściu, bystra, tradycyjnie dobrze ubrana, silna rodzina sycylijska.
Cechy: przede wszystkim lojalność wobec rodziny, mocne wartości rodzinne, bardzo konserwatywni.
Ulubiona stacja radiowa: Double Cleff FM
Narodowość: Sycylia
Ubranie: garnitury itp.
Wóz rozpoznawczy: Limuzyny

Diablos

Teren gangu: Hepburn Heights
Styl: dżinsy, adidasy, czerwone bandany, zaczesane do tyłu włosy
Cechy: latynoski styl życia
Ulubiona stacja radiowa: Head Radio
Ubranie: dżinsy, sportowe buty, czerwone bandamy
Narodowość: hiszpański gang uliczny
Wóz rozpoznawczy: Stallion

Southside Hoods

Teren gangu: place budowy (przedmieścia)
Styl: złote łańcuchy, sygnety, i zęby, markowe dresy, rozciągnięte bluzy z kapturami, platynowe zegarki
Ulubiona stacja radiowa: Game Radio, MSX
Wóz rozpoznawczy: wozy sportowe Rumpo XL

Kartel Kolumbijski

Teren gangu: wokół lotniska, place budowy oraz opuszczony frachtowiec (w całym mieście)
Przykrywka: transport morski
Cechy: bezwzględni i nielojalni
Styl: kowbojki z wężowej skóry, dżinsy, t-shirty z sitodrukiem oraz duże kapelusze z rondem i zębami aligatora
Ulubiona stacja radiowa: Flashback FM, Rise FM
Wóz rozpoznawczy: Samochody terenowe

Yardies

Teren gangu: Up Town
Przykrywka: transport morski
Cechy: uwielbiają drogie apartamenty, często znaczą granice swego terytorium za pomocą czarów voodoo.
Styl: motywy karaibskie - bluzka ''hawajka'